Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (4)

Nowi autorzy:
- AntoineRoi
- Adijos245
- aurelka
- Medusa
więcej...

Ostatnie komentarze:
Ballada o Sygrydzie Storrådzie — Królowej Wikingów i Matce Królów..
- ennio74
Kolorowe karteczki...
- ennio74
Mucha w szklance
- dlaumoR.
Kolorowe karteczki...
- Jerzozwierz
więcej...

Dziś napisano 4 komentarzy.

… Ziemia, która pamięta

… Ziemia, która pamięta

Urodziłam się w Głuszycy. Dorastałam w Walimiu – miejscowości przytulonej do Gór Sowich, gdzie rzeka Walimka przecina dolinę spokojnym, a jednak czujnym nurtem. Tu zaczęłam edukację, chodziłam do przedszkola przyzakładowego, tu był mój pierwszy występ w domu kultury. Wszystko było blisko: szkoła, fabryka, las, cmentarz. Pamięć i codzienność nie miały jeszcze granic.
W Walimiu pochowana jest moja babcia, Helena. Sybiraczka. Jedna z tych kobiet, które przeszły przez głód, zimno i pracę ponad siły, a potem – już po wojnie – osiadły na Ziemiach Odzyskanych. Razem z dwiema córkami zaczęła tu życie od nowa. Pracowały w zakładach lniarskich, w rytmie maszyn i zmian, w ciszy, która nie pytała o przeszłość.
Długo nie rozumiałam, że ziemia, po której chodzę, jest warstwowa. Że pod ścieżkami, którymi biegałam jako dziecko, kryją się inne światy – niedopowiedziane, mroczne, niezamknięte.
Sztolnie Walimskie, część nazistowskiego projektu „Riese”, przez lata były dla mnie tylko opowieścią. Wiedziałam, że drążono je rękami więźniów obozów pracy przymusowej.
Że miały być fabrykami, kwaterami, może schronem dla władzy III Rzeszy. Wiedziałam też, że nigdy nie zostały ukończone. Ale wiedza nie boli, dopóki nie dotknie wyobraźni.
Kiedy po raz pierwszy zeszłam do środka, uderzył mnie chłód. Stały, przenikliwy. Wilgoć osiadała na ścianach, na skórze, na myślach. Korytarze były surowe, nieobudowane, jakby skała wciąż pamiętała uderzenia narzędzi. I wtedy przyszło do mnie coś, czego się nie spodziewałam.
Nie byłam więźniem, ale w wyobraźni schodziłam do sztolni jak oni. Schylona, z oskardem w dłoni, między skalnymi ścianami. Obok esesman – obecny nawet wtedy, gdy milczał.
Wilgoć chłodziła poranione ręce, lecz nie przynosiła ulgi. Trzeba było nadludzkiej siły, żeby nie upaść, nie uklęknąć, nie błagać. Zapach potu, strachu i śmierci mieszał się z zapachem kamienia. Ciała znikały bez śladu, jakby ziemia nie chciała ich przyjąć. A z dna tych gór historia wciąż pyta: czy pamiętamy, czy pozwolimy, by Walim zapadł się w ciszę?
Tu nie było ognia.
Był kamień.
I ręce zdarte do krwi.
Sztolnie uczyły ciszy,
bez światła i imion.
Kamień zapamiętał tych,
których nie zdążono pochować.
Po wyjściu długo nie mogłam mówić. Góry stały spokojnie, jakby nic się nie wydarzyło. Jakby wszystko, co najstraszniejsze, było już tylko cieniem.
Babcia Helena nigdy nie opowiadała wiele. Głód był dla niej czymś realnym, nie metaforą. Czasem mówiła o Syberii półgłosem, czasem wcale. A ja, stojąc pod brzozą na walimskim cmentarzu, próbowałam nazwać to, czego nie potrafiłam wypowiedzieć inaczej.
Heleno, niech ci pokarmu w niebiosach nie zbraknie
Szepczę pod brzozą cichą modlitwę
o głodzie, nie boję się długo myśleć,
jak przejść szlak zesłańców na Syberię.
Wszystko przyklęka drżąc na kolanach –
szepcze nowennę o wybawienie,
o chlebie, który jedynym bogiem.
Wyssałaś z kości pieniek brzozowy,
z brzemiennej sosny spijałaś soki,
głód nie opuszczał, ten głód się wzmagał.
Zima w Tarana była tak straszna,
buriany niosły śnieg jak kamienie,
zamarzali ludzie w swoich domostwach.
A potem Walim. Praca. Dzieci.
Miłość, która była pokarmem.
I Polska — wyśniona, jedyna.
Wiem, że Twój głód trwa w sercu moim,
w pamięci mojej — Heleno najdroższa.
Kiedy wychodzę z cmentarza, idę w stronę gór. Wielka Sowa góruje nad doliną. Ta sama, która patrzyła na więźniów, na robotników, na dzieci idące do szkoły. Przyroda nie ocenia. Trwa.
Wielka Sowo,
górska panienko w złotej koronie,
pod twoimi stopami kwitną storczyki,
lilia złotogłów wabi poranek.
Motyl Apollo przysiada na kwiatach,
jaszczurka grzeje się na kamieniu,
a potok niesie wodę dalej,
jakby nic nie było ciężarem.
Las oddycha.
Ziemia pamięta.
A my przechodzimy.
Walim nie jest dla mnie punktem na mapie. Jest opowieścią, która wciąż się dopisuje. Głosem tych, którzy nie mogli mówić. Pamięcią, którą trzeba nieść dalej — ostrożnie, uczciwie, bez zapomnienia.

J.G.
Napisz do autora

« poprzedni ( 697 / 702) następny »

Katarzyna K.

dodany: 2026-05-06, 06:46:30
typ: życie
wyświetleń (86)
głosuj (4)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

Anna z 2026.05.06; 17:41:05
Mój plusik 4

Anna z 2026.05.06; 16:52:03
Wzruszyłaś....
+4
Pozdrawiam serdecznie

gośka26 2026.05.06; 12:49:49
Dla mnie wstrząsający wiersz, bardzo mnie poruszył.

Miauu 2026.05.06; 12:02:35
Wzruszający piękny utwór. +
Serdecznie pozdrawiam.
Miauu

Super-Tango 2026.05.06; 10:58:31
To poruszający i refleksyjny tekst o pamięci, tożsamości i historii zapisanej w miejscu. Autorka łączy osobiste wspomnienia z trudnym dziedzictwem przeszłości – losami babci, doświadczeniem Sybiru oraz mroczną historią sztolni związanych z wojną. Wiersz pokazuje, że przestrzeń, w której żyjemy, nie jest „czysta”, lecz nawarstwiona – pełna śladów ludzkiego cierpienia i życia. Szczególnie mocno wybrzmiewa motyw pamięci jako obowiązku: wobec bliskich i wobec tych, których głosy zostały zagłuszone. Całość ma spokojny, ale głęboko przejmujący ton i prowadzi do wniosku, że przeszłość trwa w nas – i to od nas zależy, czy zostanie zapomniana, czy ocalona.+)
Pozdrawiam serdecznie

ennio74 2026.05.06; 10:06:32
Przepiękny wiersz....
A pochodzisz z moich regionów.
Na Wielką Sowę... wchodziłem dziesiątki razy.
+2

MILAF. 2026.05.06; 08:19:21
Bardzo wzruszyłaś...
Pozdrawiam uprzejmie


Wiersze na topie:
1. Do Wenus ( przekład swobodny wiersza Horacego + próba parodii owego wiersza) (28)
2. Licyjscy chłopi ( przekład swobodny z j. łac. fragmentu poezji Owidiusza ) (28)
3. Dwa kroki do ciebie, dwa kroki do mnie (26)
4. Rosnące mgły... (26)
5. Nie ostudzisz mnie w tym ogrodzie (26)

Autorzy na topie:
1. Serenada1948 (519)
2. Pseudo-Geliusz (464)
3. super tango (393)
4. pawwis (52)
5. zygpru1948 (35)
więcej...