|
widziadła
widziadła |
filiżanka kawy w przestrzeń
krzyczę znane dźwięki
mrok przebijają jak oścień
zaskomliła brama
smugą ciała na niebie
wszystko wypełnione omamami
poniechana konfesja w złudzeniach
przygniata niecierpliwy tłum
pędzi szukając namiastek
pachną bezchmurne nokturny
po klawiszach nocna tęsknota
wchodzi w krzyż świateł krzyk
zamilkł cisza bawi się z bólem
stół cierpliwie nakrywam
obrusem woskowe powieki
chłodno dotykają dłonie
opadły w przepaść |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
kaja-maja |
2010.04.28; 23:18:35 |
| widziadła są widziadłami...we śnie nawet kosmos może się zawalić...miłość nie...jedynie hiphop albo rap...w:)+ |
|
|