Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (17)

Nowi autorzy:
- xxcisza
- K5722
- Tod
- izydorkuba
więcej...

Ostatnie komentarze:
Gdzie jest prawda
- Amber N
Jasne Światło
- Amber N
Ballada o Judycie Marii Szwabskiej-Królowej Węgier...
- Anna z
Chwila uwagi
- Polak patriota
więcej...

Dziś napisano 58 komentarzy.

Wedle mojej nuty w tobie

Wedle mojej nuty w tobie

Zygmunt Jan Prusiński


WEDLE MOJEJ NUTY W TOBIE

Motto: "Rozbieraj mnie w erotyku,
patrząc na taką, jaką widzisz"
- Katarzyna Białas -


Nie tak daleko jesteś,
wystarczy zgasić światło
i pomyśleć o tobie.

W twojej sypialni
roztacza się taka cisza,
leżysz przygotowana dla mnie.

Czuję zapach włosów,
pachną dobrym szamponem -
ciało nagrzewa się myślami.

Wiem że wszystko muszę przejść;
łagodne brzegi muzyki -
sączy się we mnie źródło...

Ty jak ta nuta leżysz obok,
gram dokładną frazę -
spowita cieniem ruchu drżysz.

Korzystasz metamorfozą
ująć mnie delikatnie. -

Podajesz intymny dźwięk,
wchodzę w ciebie gorący!


5.10.2010 - Ustka
Wtorek 22:19

Wiersz z książki „Niebieski blues”


autor ZJP
https://s30.flog.pl/media/foto/13772989_romantyk-z-krysztalowego-sadu.jpg


Muza
http://static.jpg.pl/static/photos/556/556168/0ed9de3cf8e6e0021d4974bfa469ef8a_normal.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1837 / 2716) następny »

zygpru1948

dodany: 2020-12-14, 06:00:17
typ: przyroda
wyświetleń (248)
głosuj (93)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

paruwa 2020.12.15; 01:00:00
Nikola kradnie Panu strofy!!!

zygpru1948 2020.12.14; 19:35:27
Dziękuję Panie Adamie i pozdrawiam świątecznie!

adambielicz 2020.12.14; 17:20:08
Pana wiersz i poniżej, zacne.

zygpru1948 2020.12.14; 13:25:40
Dusza i ciało na plaży
Autorem wiersza jest Anna Świrszczyńska


Du­sza na pla­ży
stu­diu­je pod­ręcz­nik fi­lo­zo­fii.
Du­sza pyta cia­ła:
- Kto nas zwią­zał ra­zem ?
Cia­ło mówi:
- Trze­ba opa­lić ko­la­na.

Du­sza pyta cia­ła:
- Czy to praw­da,
że nas wca­le nie ma ?
Cia­ło mówi: - Opa­lam ko­la­na.

Du­sza pyta cia­ła:
- W to­bie czy we mnie
za­cznie się umie­ra­nie ?
Cia­ło się śmie­je.
Opa­li­ło ko­la­na.

zygpru1948 2020.12.14; 06:05:29
NIEBIESKI BLUES - część piąta
Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński
NA PÓŁ DROGI STĄD OD WIERSZA

https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/1098220,niebieski-blues-czesc-v

zygpru1948 2020.12.14; 06:04:54
Dziękuję!


Wiersze na topie:


1. Po tych schodach pójdziemy (31)
2. Polubowne iskrzenie oczu gdzieś skądś... (31)
3. Na co nas stać pod jarzębiną (30)
4. Kobieta, drzewa, kamienie... (30)
5. Środowe zauroczenie tobą (30)

zygpru1948 2020.12.14; 06:04:05
JESZCZE NIE W POLSCE:
Emily Dickinson

Anna Arno

Najsłynniejsza poetka Ameryki nie przestaje niepokoić kolejnych pokoleń biografów i badaczy. Czy była epileptyczką? Kim był jej tajemniczy Mistrz? I o co chodzi w jej wierszach?


Helen Vendler bierze się do dzieła

Wybitna amerykańska znawczyni poezji, Helen Vendler zastanawia się, czy twórczość Dickinson przyciąga naszą uwagę w tym samym stopniu, co jej samotne życie w Amherst? Krytyczka słusznie przypomina podstawową zasadę rozsądnej lektury— persony mówiącej w wierszach nie należy utożsamiać z rzeczywistą osobą, która mieszkała w Amherst.

Aby zrozumieć poetkę, trzeba głęboko wczytać się w jej wiersze. To skondensowane miniatury. Zamknięte w abstrakcyjnej, krystalicznej formie, eksplodują znaczeniem. Dickinson często mówi potocznym, dosadnym językiem, posługuje się arbitralnymi, niedokładnymi rymami. Jej zdania są urywane, wypowiadane bez tchu, poszatkowane myślnikami. Ten otwarty znak interpunkcyjny Dickinson zawiesza nawet na końcu utworu, zamiast kropki. Świadomie nie nadawała też wierszom tytułów, które osłabiłyby uderzenie pierwszej linijki.

Vendler skomponowała antologię stu pięćdziesięciu wierszy Dickinson, starając się w niej uwzględnić zarówno najbardziej osobiste poetyckie wyznania, jak i abstrakcyjne, komiczne zagadki. Ekstatyczne uniesienia, ale także zapisy chwil pustki i odrętwienia. „Jak ją [Dickinson] określić?”— zastanawia się Vendler— „Jest epigramatyczna, dosadna, szorstka, zaskakująca, niepokojąca, kokieteryjna, dzika, czarująca, metafizyczna, prowokacyjna, tragiczna, śmieszna — i tę listę można przedłużać”. Vendler pokazuje poetkę paradoksów i niedopowiedzeń, która, zdolna do niemal panteistycznego odczuwania natury, potrafi też na zimno relacjonować, jak ptak „Wpierw rozpołowił dziobem/ I zjadł na surowo Dżdżownicę”.

Vendler zaznacza, że jej książka nie nadaje się do lektury od deski do deski, ale raczej do uważnego wczytywania się w pojedyncze wiersze, które, jak sądzi, są „ukrytym osadem (...) żarzącego się życia myśli i emocji”. W swoich analizach zwraca szczególną uwagę na dobór słownictwa i strukturę metryczną wierszy. Często porównuje różne wersje tych samych utworów, aby odkryć, że Dickinson rozważała nieraz słownikowe warianty, które o 180 stopni przesuwały biegun znaczenia. Wspólnym mianownikiem w poezji Dickinson jest niezwykła koncentracja znaczeń i minimalizm języka. Badaczka posuwa się czasem do tak barbarzyńskiego zabiegu jak opowiedzenie trudnego wiersza „własnymi słowami”, rozluźnienie skondensowanej formy, aby potem jeszcze mocniej poczuć smak wydestylowanej esencji.


Zza grobu

Chciałoby się zacytować bluźniercze wersy Dickinson, w których jednocześnie popełniała „bluźnierstwa gramatyczne”. Pokazać, że rewolucyjną formę opierała często na wzorcach protestanckich hymnów. Dowiedzieć się, jaką to wielką stratę wciąż wspomina Emily, gdy pisze „Dwa razy tylko utraciłam/ Aż tyle — wchłonął mnie grób”. Dlaczego w swoich wierszach mówi jakby „zza grobu”, jakby już przeżyła tę utratę – ostateczną i jedyną.

Drążąc szczegóły biografii Emily Dickinson, nie zrozumiemy, jakie traumatyczne wydarzenie, zawiedzione uczucie, mistyczne doświadczenie, elektryczne rozładowanie stało u początku jej poezji.

Możemy czytać i rozszyfrowywać jej precyzyjne, algebraiczne formuły. Cierpliwie, mając w pamięci wezwanie:

Mów całą Prawdę — lecz stopniowo —
Ostrożnie i okrężnie —
Nie zniesie błysku nagłej Prawdy
Nasz Zachwyt niedołężny —
Jak Błyskawica — gdy się Dziecku
Naturę jej naświetli —
Tak prawda niech olśniewa z wolna,
Abyśmy nie oślepli –



Wszystkie utwory Emily Dickinson w przekładzie Stanisława Barańczaka. Pozostałe cytaty w przekładzie autorki artykułu.

Tekst dostępny na licencji Creative Commons BY-NC-ND 3.0 PL.

Autor
Anna Arno

Ukończyła historię sztuki w Institute of Fine Arts, New York University. Współpracuje z ,,Zeszytami Literackimi” i ,,Gazetą Wyborczą”. Publikuje pod pseudonimem. Stale współpra


Wiersze na topie:
1. Raz pomyślana twórca myśl pozostaje na zawsze (26)
2. Prezent (26)
3. Kruk, maszyna i bogini / Adonis i Afrodyta (26)
4. Klejnot w moich rękach (26)
5. Kroczysz niezliczone ścieżki życia (26)

Autorzy na topie:
1. kaja-maja (303)
2. zygpru1948 (257)
3. darek407 (221)
4. adamm1 (218)
5. BlindNiemy (52)
więcej...