Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (23)

Nowi autorzy:
- K5722
- Tod
- izydorkuba
- niewidomaMilosc
więcej...

Ostatnie komentarze:
Dwie fazy
- Markus55
Zadbam o Twoje słowa
- Markus55
Odgłos śnieżnej lawiny
- Markus55
Bliskość
- Markus55
więcej...

Dziś napisano 123 komentarzy.

W świetle punktu zaczepienia

W świetle punktu zaczepienia

Zygmunt Jan Prusiński


W ŚWIETLE PUNKTU ZACZEPIENIA

Motto: "Pisz o mnie, do mnie i znowu o mnie..."
- Katarzyna Białas -


Nieść w sercu to ciche uczucie,
te słowa z łąk, i gór i mórz. -
Wżynam się w twoje światło,
w ten punkt zaczepienia.

Przenoszę nuty nad drzewami,
śpiewam z namaszczeniem cnót.
Jakbym się na nowo obudził,
w leśnym poszumie obok ciebie.

A cienie drzew się nie skarżą,
orzechy pękają - brzmi rytm.
Jesteś błogosławiona przez niebo,
zaproszę dzwony i fanfary na ślub.


10.10.2010 - Ustka
Niedziela 17:23

Wiersz z książki „Niebieski blues”


autor ZJP
https://m.salon24.pl/79c13c4d5c0f29d8cadb43452bab52fe,860,0,0,0.jpg


Muza
http://static.jpg.pl/static/photos/555/555913/2dfaa54b130882cc457353f787499d1b_normal.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1846 / 2716) następny »

zygpru1948

dodany: 2020-12-24, 00:34:13
typ: przyroda
wyświetleń (307)
głosuj (93)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

zygpru1948 2020.12.25; 03:49:32
Chociaż jedna osoba jest kulturalna i pamięta., dziękuję Noami !

Noami 2020.12.25; 01:15:33
✬★☆ ✬★☆ ✬★☆ ✬★☆ ✬★☆ ✬★☆ ✬★☆
*˛.° ★ ° 。˛ ° ★ MERRY CHRISTMAS ★.
˛ °_██_*。*. /.♫. .˛* .˛.*.★* *★ 。* * *
˛. (´• ̮•)*˛°*/.♫♫.*˛.* ˛_Π_____. * ˛* * *
.°( . • . ) ˛°./• '♫ ' •.˛*./______/~\*.
*(...'•'.. ) *˛╬╬╬╬╬˛° .|田 田 |門|
˜"*°••°*"˜¯`´¯˜"*°••°*"˜¯`¬´¯˜"*°´¯˜"*°••
✬ WESOŁYCH ŚWIĄT! ✬
✬★☆ ✬★☆ ✬★☆ ✬★☆ ✬★☆ ✬★☆ ✬★☆

zygpru1948 2020.12.24; 12:20:23
Wiersz miłosny Anny Świrszczyńskiej pod tytułem Brzytwa



Zdradziłam cię.

Jakie szczęście, jaka ulga.

Cieszmy się oboje,

bo teraz

będę już mogła kochać cię jak dawniej.



Cieszmy się oboje,

że musiałam cię zdradzić,

jak tonący

musi chwycić za brzytwę.



Nienawidzę cię,

ponieważ cię zdradziłam.

Cieszmy się oboje,

że cię nienawidzę.

zygpru1948 2020.12.24; 00:50:43
Dziękuję!


Wiersze na topie:

1. Biała dama w moim śnie (30)
2. Z tobą nad zatoką (30)
3. Rozłożę ci świat na rozdziały... (29)
4. Na skałach z tobą z różami (29)
5. Nad wodą moje pieśni (29)

zygpru1948 2020.12.24; 00:49:31
Zygmunt Jan Prusiński
ROZTAŃCZONA MIMOZA W SKAŁACH GRANITU

Motto: Ten człowiek to jak mimoza,
wzór do naśladowania…

https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/1100965,swiateczne-liryki-z-prowincji


Ps. Wszystkim moim Czytelnikom w kraju i za granicą z okazji Świąt
Bożego Narodzenia i Nowego Roku 2021 składam pomyślne życzenia,
z większą dawką optymizmu, by Polska w nas nigdy nie zginęła!

autor Zygmunt Jan Prusiński

zygpru1948 2020.12.24; 00:48:20
Uwikłanie w żywy język

Paweł Kaczmarski

W nowym tomie Szczepan Kopyt chce pogodzić dwa tryby mówienia: konkret politycznej deklaracji i odwagę bezpośredniości obecną w wysokich rejestrach poezji.


Wbrew niektórym krytykom, uznającym Szczepana Kopyta ciągle za autora „młodego”, poeta należy już raczej do średniego pokolenia – razem z grupą innych mocnych głosów wchodzących na scenę poetycką w pierwszej dekadzie XXI wieku (jak choćby Justyna Bargielska, Konrad Góra, Edward Pasewicz, Tomasz Pułka czy Julia Szychowiak). Nieprzystający już do określeń „obiecujący” czy „zapowiadający się” (jak autorzy urodzeni na przełomie lat 80. i 90.), autor „kiru” jest ciągle obecny w medialnym mainstreamie w mniejszym stopniu niż twórcy starsi, kojarzeni z „brulionem” bądź „Nowym Nurtem”.

O poezji lat 2000–2010 nie da się zatem pisać w wiarygodny sposób, nie przyznając istotnego miejsca książkom Kopyta. Jego znaczenie wykracza dziś jednak daleko poza kontekst jednego pokolenia. Jako jeden z naczelnych poetów zaangażowanych – akcentujących i dowartościowujących polityczne konteksty wiersza – a jednocześnie autor powszechnie doceniony, niezależnie od ewentualnych politycznych różnic czy rozbieżności, Kopyt należy do grona najchętniej dyskutowanych i najciekawiej prowokujących współczesnych polskich poetów.

Szczepan Kopyt, „z a b i c”. WBPiCAK, 40 stron, w księgarniach od marca 2016
https://www.dwutygodnik.com/public/media/article/image_short/6492.jpg

W dotychczasowej twórczości Kopyta da się wyróżnić dwa dość różne podejścia do wiersza: w pierwszych trzech tomach dominuje bardziej kontemplacyjny, medytacyjny czy wręcz wizyjny ton, pewna enigmatyczność i nieoczywistość sytuacji komunikacyjnej, pojawia się więcej ironii i mniej jest osobowej perspektywy; zaś tomy czwarty i piąty („buch” i „kir”) proponują większą językową przejrzystość, pewną zamierzoną egzaltację czy wzniosłość (wyrażającą się też w wyostrzonej figurze mówiącego), grają często z konwencją protest songu, opierając się przy tym na formie poematu i dłuższym narracyjnym oddechu.

Nowy tom, „z a b i c” (rozstrzelona spacjami pisownia pochodzi od poety), proponuje w pewnym sensie połączenie tych dwóch linii, podsumowanie dwóch okresów czy projektów – medytacyjne wyciszenie i quasi-wizyjną enigmatyczność pierwszych tomów łączy ze świadomą wzniosłością i długim oddechem późniejszych tekstów. Syntetyzujący wymiar nowej książki da się wykazać na konkretnych wierszach: takie utwory jak „wypisy dla klas pracujących” nawiązują do poetyki „Sale sale sale”:

1
spróbujmy mimo wszystko zdefiniować szczęście jako akt twojej woli właściwy jej przedmiotowi

1.1
dalej cytuję jesteś więc człowiekiem

1.2
a twój stosunek do świata jest ludzki

1.21
konieczny warunek to praca z której czerpiesz całość

1.211
studiując muzykę doświadczasz rozkoszy z muzyki

1.3
kochasz wytwarzając miłość wzajemną

1.4
konieczną formą nie celem jest komunizm

Z kolei „scenariusz” wydaje się przedłużeniem dykcji „kiru”:

jestem okiem kamery w korytarzu
ten blik to rejestr pamięci

jestem systemem alarmowym
którego końcem jest aamir
sprzątaczka widzisz

jestem rozległym mrowiskiem
komputerów serwerów i klimy
ścianką działową tablicą
ogłoszeń żółtych związków
pojemnikiem na wodę i schowkiem
na miotły informacją

To nie znaczy, że całe „z a b i c” da się podzielić na starą i nową linię; zespolenie perspektyw jest głębsze, ciekawsze i w jakimś sensie synergiczne – skutkuje wytworzeniem form niespotykanych dotąd u Kopyta i wprowadzeniem do jego wierszy nieznanych tu wcześniej konwencji.

Nowy tom jest więc mocno zróżnicowany (formalnie, tematycznie, stylistycznie), ale spójny i konsekwentny. Wiersze Kopyta nadal w wyraźny, chociaż nigdy nachalnie jednoznaczny sposób dotykają tak zwanej „problematyki społecznej”; zajmują się pracą i odmową pracy, codziennością przemocy, weganizmem, perspektywą nieantropocentryczną i relacją człowiek-natura. Na każdym kroku podkreśla się tu związki codziennych czynności i jednostkowej perspektywy z globalnymi zjawiskami.

„Z a b i ć” to zbiór wierszy, które w wyraźny, ale nigdy nachalnie jednoznaczny sposób dotykają problematyki społecznej – podkreślając związki codziennych czynności ze zjawiskami globalnymi

To ostatnie jest kluczowe dla sposobu, w jaki wiersze Kopyta wikłają się w polityczno-społeczną rzeczywistość. Wszystko dotyczy u niego łączności, związków, konsekwencji – szerokich kontekstów codziennych czynności, etycznych implikacji najdrobniejszych działań, relacji człowieka do (innych) zwierząt, wspólnoty odległych od siebie (na różne sposoby) jednostek i społeczności. Budując w swojej poezji wrażenie pewnej wszechłączności (uniwersalnej wspólnoty, globalnej solidarności, systemowej opresji etc.), Kopyt sięga po celową egzaltację, wzniosłość, zamierzony patos. Wyolbrzymienie i wyostrzenie mówiącego podmiotu (jak w wierszu „scenariusz”, zbudowanym na anaforycznie powracającym słowie „jestem”) nie służy tu więc autokreacji, tylko rozproszeniu czy rozdzieleniu głosu na tych, którym wiersz chce głosu udzielić: pracowników fabrycznych na globalnych peryferiach, bojowniczki w Kobane, przemysłowo zabijane zwierzęta. Celowej egzaltacji podmiotu towarzyszy równie celowa egzaltacja geograficzna: poczucie, że „tu” i „tam” – okno internetowej przeglądarki i walki w Syrii, alejka w supermarkecie i las w Indonezji, ulica, biuro, uczelnia, fabryka, centrum i peryferie – mogą połączyć się na mocy słowa i gestu, poczucia fundamentalnej solidarności i aktu językowej wyobraźni.

W tak naszkicowane ramy Kopyt wpisuje szereg konkretnych obserwacji, obszarów zainteresowań czy filozoficzno-politycznych perspektyw. Istotnym punktem odniesienia jest dla niego idea komunizmu (w nieortodoksyjnej, egalitarystycznej, anarchizującej odmianie); język Marksa zostaje przy tym włączony do wiersza płynnie, na prawach jednego z wielu idiomów – celem Kopyta nie jest wyróżnienie tych miejsc, gdzie odwołuje się do marksizmu (na zasadzie „teraz dygresja polityczna”), ale bezgłośne, bezszwowe zespolenie ich z resztą tekstu. Jak w wierszu „napięcia”, który rozróżnienie na formalną i realną subsumcję traktuje nie jako filozoficzne narzędzie spoza jakiegoś literackiego porządku, ale jako jedną z dostępnych wierszowi metafor:

jesteśmy bliscy punktu przesilenia znaczeń
stojących na barkach najniżej opłaconych
formalnie skaptowanych realnie głodnych
ocieramy się o delikatny szczegół i ogniskowa
osnowa oprawa oraz obawa rzedną jak ten wieczór
jak nowe osiedla wdzierające się w las

Cdn.


Wiersze na topie:
1. Dlaczego jestem taki znienawidzony (26)
2. Nie wątpię z tobą nic (26)
3. W tobie ogrody i szepty (26)
4. Jesteś mi potrzebna jak wczoraj (26)
5. W miłości... (26)

Autorzy na topie:
1. kaja-maja (342)
2. darek407 (330)
3. zygpru1948 (325)
4. adamm1 (221)
5. Czarek Płatak (58)
więcej...