|
W hipermakecie
W hipermakecie |
Do hipermaketu się wybrałem
Z ciekawości obejrzeć go chciałem
Budynek duży jak hala fabryczna
Reklamami oklejona i sympatyczna
Parking obszerny jak sportowe boisko
Każdy samochód ma wydzielone stanowisko
Wózek wziąłem jak wagon głęboki
Wszedłem w ten świat szeroki
Poczułem się jak Alicja w krainie czarów
Pełno na półkach różnych towarów
Wózek głęboki a kieszeń płytka
W której parę złoty ściskam
Pierwsze kroki do działu ubrań skierowałem
Niektóre ubrania przymierzałem
Lecz z goryczą się oddaliłem
Bo w kieszeni parę złoty tuliłem
Do stanowiska z obuwiem wstąpiłem
Niektóre nawet przymierzyłem
Cóż, wózek głęboki a kieszeń płytka
W której parę złoty ściskam
Wszedłem gdzie radia, telewizory
Sprzęt AGD, telefony i komputery
I znów wózek głęboki a kieszeń płytka
W której parę złoty ściskam
Wszedłem do działu wędliniarstwa i mięsnego
Do działu renomowanego
Wózek głęboki a kieszeń płytka
W której parę złoty ściskam
Doszedłem do działu cukierniczego
Do świata czekolady, bajecznego
Długo oczęta się przyzwyczajały
Czegoś oryginalnego tam szukały
W końcu dużego lizaka wypatrzyły
Uszczęśliwiony, do wózka go włożyły
Do kasy szybkim krokiem pospieszyłem
Przed kasjerką na taśmie położyłem
Ona lizaka skasowała
Ze złotych grosze wydała
Wózek do kojca wstawiłem
Przez te zakupy nieco się spociłem
Papierek z lizaka do kosza wrzuciłem
Na moment swoje życie osłodziłem
Gdy po lizaku nic nie pozostało
Wszystko wokoło znowu poszarzało
Z cyklu proza życia |
|
żyjącym na skraju ubóstwa |
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
Donia51 |
2011.08.30; 18:26:41 |
| bardzo+) |
666 |
2011.08.30; 18:06:06 |
| :):)+++++ |
kaja-maja |
2011.08.30; 11:54:31 |
| oczy zadziwiają ceny...w:)+ |
|
|