|
Tektura
Tektura |
patrzę na wytarte, do bólu oszczędne niebo
wygrawerowane czarne pnie, gałęzie
i smukłe, wręcz wychudzone sylwetki drzew
z cętkowanym ulistnieniem
– na znak miałkiej atrakcji
wynagrodzenia na teraz, byś się więcej nie żalił
nie ma czego spijać – stwierdzam ordynarnie
gdzieś już to kiedyś widziałem – dodaję jeszcze bezczelniej
a gdy wierzyć ponownie przychodzi
że smakować scen podobnych będzie sposobność
z wiarą tą patetycznie człapać idzie w stronę faktu
że nawet nie sposób żyć,
a co dopiero umierać. |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
Anula |
2026.04.08; 17:23:10 |
| Wiersz brzmi jak spojrzenie z góry na świat, który już niczym nie potrafi zaskoczyć. Czuję w nim znużenie i pustkę przykrytą ironią. |
Boreas |
2026.04.08; 16:07:20 |
| Bardzo interesują wiersz, ciekawe wnioski. Pozdrawiam z + |
Anna z |
2026.04.08; 15:02:12 |
| czernia to miałkość atrakcji,gdy czlapie się w stronę faktu, żyć może i trudno,a umierać to spokój na zawsze+2 |
Anna z |
2026.04.08; 15:00:12 |
| Nie można u Ciebie komentować, znika |
|
|