Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (16)

Nowi autorzy:
- xxcisza
- K5722
- Tod
- izydorkuba
więcej...

Ostatnie komentarze:
Sonet o Zmierzchu: Powroty /Sonet ~ № 318 - III
- Amber N
Chwila uwagi
- JNaszko
Jasne Światło
- JNaszko
Refleksja....
- Amber N
więcej...

Dziś napisano 41 komentarzy.

Te dziewczyny motyle chcą ze mną tańczyć

Te dziewczyny motyle chcą ze mną tańczyć

Zygmunt Jan Prusiński


TE DZIEWCZYNY MOTYLE CHCĄ ZE MNĄ TAŃCZYĆ

Monice Dygudaj


Nadszedł dzień tańców.
Jesień zrzuca z siebie kolory - ubieramy się w nie,
dostojni, a październik zaprasza każdego.

Chodźcie dziewczyny na plażę.
Powspominamy każdą chwilę wyciętą z piasku,
ślady waszych stóp zostały - i uśmiech powraca echem.

Moniko z morskim temperamentem,
przybądź ze swoimi przyjaciółkami - otulimy ręce muzyką,
zawiesimy jak ptaki na niebie radość z tańca.

Pokocham to piękno w każdym ruchu,
nie zapomnę o pieszczotach - będę dokładny
jak w swej naturze drzewo rozrasta i budzi cienie.

Nagi Erotyk zadzwoni pieśnią!


4.10.2010 - Ustka
Poniedziałek 9:16

Wiersz z książki „Niebieski blues”


autor ZJP
https://m.salon24.pl/b165cbcb5e2ca18c83d277ee185b4a0e,860,0,0,0.jpg


Muza
http://static.jpg.pl/static/photos/556/556974/f37346235d64365407cf2b1fb41c69e9_normal.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1830 / 2716) następny »

zygpru1948

dodany: 2020-12-07, 00:04:52
typ: przyroda
wyświetleń (291)
głosuj (93)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

zygpru1948 2020.12.07; 04:26:32
NIEBIESKI BLUES - część czwarta
Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński
POECI W OGRODZIE ANNY

https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/1097101,niebieski-blues-czesc-iv

zygpru1948 2020.12.07; 00:15:37
NIEBIESKI BLUES - część trzecia
Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński
DO NIEJ MAM KILKA KROKÓW W WIERSZU

https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/1095818,niebieski-blues-czesc-iii

zygpru1948 2020.12.07; 00:13:26
Katarzyna Anna Koziorowska z tomiku SEN NA JAWIE

Nasza wspólna epoka



Przeminęło wiele tysiącleci,

zanim nastąpiła nasza wspólna epoka.


Miliony rzek przetoczyło

swe rozgoryczone, płonące wody,

zmieszane z łzami z całego świata,

zanim świt wyjrzał lękliwie

zza kurtyny, zanim zabrzmiał ostatni dzwonek.


Przebrnęło przez naszą samotną,

opuszczoną planetę wiele wiosen,

lat, jesieni i zim, zanim stały się wspólnotą,

której nie podzieli już ani Boża melancholia,

ani ludzki, pospolity, śmiertelny grzech.


Kierunki świata rozpierzchły się

w panice, ale pewnego dnia zdołaliśmy je obłaskawić

kromką świeżego sumienia.


Pewnego wieczora runął deszcz,

tak marudny, zawzięty, nienawistny,

że utonęły w nim nasze światłolubne dusze,

że ukradł nasze łzy, trzymane na specjalną okazję.


Tak…


Lecz to już nieważne.


Dziś łączy nas obopólna siła samotności.

Nasze samolubne wyspy wpadły na siebie

pośród zmęczonych, krwawych fal — znienacka,

bez zapowiedzi…

W archipelag miłości zespoił się nasz

utracony świat, złączyły zaginione pośród wieczora

martwe złudzenia…


Przyszła noc, z szerokim uśmiechem

utkanym z najjaśniejszych gwiazd,

i otuliła nas swym czarnym futrem,

aby nasze sny były wreszcie ciepłe i kochane…


Cisza, spokój i namiętność

obsiadły zmysły, nagie ramiona,

wciąż niedowierzające temu,

że nostalgię często nazywa się Wzajemnością.


Wzajemnością, po której nie zostanie

ani jeden oddech.


Z której nigdy się nie wydostaniemy.

zygpru1948 2020.12.07; 00:09:18
Kronika zapowiedzianej klęski

Maciej Boenisch


Decyzja o odłożeniu pióra u szczytu literackiej kariery wydaje się nagła i dramatyczna. Jej źródeł próżno szukać w biografii Laury (Riding) Jackson. Kryzys nie nastąpił bowiem w sferze faktów, ale w wytwarzanej przez literaturę sferze sensu.

https://www.dwutygodnik.com/public/media/article/image_center/3236.jpg

W twórczość wpisane są chwile kryzysu. Drażliwe momenty, kiedy piszący nie są w stanie przegnać natrętnych myśli i roztrząsają litanię: czy moje książki są dobre? styl piękny? talent prawdziwy? Nie ma jednej sprawiedliwej reguły na wyjście z kryzysu. Szkół jest za to bez liku. Jeden po inspirację rusza w egzotyczne podróże, drugi wertuje księgi, jeszcze inny zagląda w kieliszek. Gdyby zebrać je wszystkie, powstałby z tego pewnie bestsellerowy podręcznik. To zresztą żadna nowa idea, bo na historiach wszelkiej maści kryzysów, zapaści, zwątpień i mozolnej po nich rekonwalescencji, niejedną literacką biografię już uwarzono.

Laura (Riding) Jackson, „Obroty cudów. Utwory wybrane: wiersze i eseje”. Przeł. Julia Fiedorczuk, Biuro Literackie, Wrocław, 120 stron, w księgarniach od stycznia 2012

https://www.dwutygodnik.com/public/media/image/411a047d-thumb.jpg


Zdarzają się jednak w historii literatury przypadki, a dotyczy to też pisarstwa Laury (Riding) Jackson, kiedy kryzys z całym impetem i jakby bezpośrednio uderza w samą literaturę, oszczędzając pisarzowi męki niewysłowienia i stawiając go przed faktem już dokonanym. W samym centrum kryzysu. Literatura jest bowiem obszarem sensu w pewnej mierze autonomicznym wobec życia, ale podobnie jak obszar egzystencji niestabilnym, kruchym i podatnym na załamanie. Pisanie dyktuje swoje prawidła, tonacje, wzorce rytmiki i harmonii, narzuca perspektywę i kierunki rozwoju. To kryzys znacznie cięższego kalibru; jego symptomy świadczą o poważnym podejściu do literackiego fachu i powołania. Jego objawy jednak – zwykle mniej spektakularne – sięgają głębiej, czyniąc kryzys trudnym, czasem wręcz niemożliwym do przezwyciężenia.

Laura (Riding) Jackson zadebiutowała w 1926 roku, skompletowała kilkanaście tomów poezji, zbiory esejów, opowiadań, listów, i powieść. Nie wspominając o pracach krytycznoliterackich napisanych wspólnie z Robertem Gravesem, z którym prowadziła również niewielkie wydawnictwo Seizin Press w Deyá na Majorce. W dwanaście lat po debiucie – co rzadkie w przypadku twórców przed czterdziestką – na półki amerykańskich księgarń trafiły jej „Collected Poems”. Riding była u szczytu kariery. Wtedy nastąpił też kryzys. Niespodziewanie zamilkła, nie publikowała nowych utworów, nie udzielała wywiadów i odmawiała zgody na przedruki wcześniejszych wierszy i opowiadań.

Kiedy po dwudziestu czterech latach przerwała milczenie, nieliczni, którzy mogli jeszcze pamiętać jej wiersze, musieli przeżyć kolejny wstrząs. „Nie ma żadnego związku pomiędzy werbalnymi triumfami poezji a naszymi autentycznymi potrzebami w języku mówionym – pisała o swoim stosunku do poezji w krótkim tekście przygotowanym na prośbę BBC – owe triumfy to w istocie wytwarzane w słowach efekty dramatyczne”. Nie pisała już więcej ani prozy, ani poezji. Nie zrezygnowała jednak z pisania. Jedynie z literatury. Na małej farmie w Wabasso na Florydzie, gdzie wraz z mężem uprawiali cytrusy, do końca życia pracowała nad monumentalnym traktatem o naturze języka „Rational Meaning: A New Foundation for the Definition of Words”.

Cdn.


Wiersze na topie:
1. Jesteś słodki jak lizaczek... (26)
2. Ta droga jest drogą miłości (26)
3. Kruk, maszyna i bogini / Adonis i Afrodyta (26)
4. nie/ważne (26)
5. Wejdziemy w głąb uwielbienia (26)

Autorzy na topie:
1. kaja-maja (311)
2. zygpru1948 (282)
3. darek407 (221)
4. adamm1 (215)
5. BlindNiemy (52)
więcej...