|
spacer przez wieś
spacer przez wieś |
po wysychających ścieżkach dzieciństwa wciąż
błąka się samotny koń z odstrzelonym biegunem
marzy o zieleni łąk rozciągniętych akwarelą
nad łożem trzymającym w objęciach zapach zbóż
i błysk żywicy gnieżdżącej się w tajemnicy sęków
już od wschodu skrzypią ciężkie drzwi i pies ujada
a ja zamiast radości czuję lęk przyczajony w huraganie
szpaków rozrywających ciszę rozwieszoną w sadzie
nie będzie raju bo moje drzewa umarły stojąc bezwstydnie
nagie i bez owocu niczym klaunowie zbiegli z poematu krwi
kluczę pośród krawędzi niepokoju widzę układy liczb i prawd
tracą blask nie czuję uśmiechu ani czterolistnej miłości
wokół tkwią kikuty porozrzucanych nadziei |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
jaca |
2018.12.21; 20:06:51 |
| Bardzo malutki się czuję, przy Pana twórczości. Pozdrawiam :) |
TESSA |
2014.05.10; 11:40:36 |
| PIÉKNY...spacer przez wies:))) |
grazyna |
2011.11.10; 20:22:42 |
| wspaniały spacer, pobudza wyobraźnię i daje pomyśleć o... :))+ bardzo pięknie ujęte, |
rekrut |
2011.11.10; 13:48:23 |
| ciekawy, + |
GAJA |
2011.11.10; 10:44:48 |
CUDNIE MISTRZU!!!
JAK ZAWSZE JESTEM POD WRAŻENIEM !!! :)))++++++++ |
|
|