|
Powiedz ...
Powiedz ... |
patrzę przez okno
domy idą gęsiego potłuczone teraźniejszością
czasem zmieniają ubiory i uśmiechy
stosownie do okoliczności
rytmicznie co roku jadę po taniec
beztroskich myśli na błonia dzieciństwa
cieplejsze niż wyrafinowana przyszłość
z brakiem oczekiwania na optymizm
błądzę dotykając ciebie słowem
szalone dreszcze rozpływają się w pocie
ale święta trwają krótko
później zasypiasz z dala od moich myśli
coraz częściej zrywam kalendarze
a ty analizujesz zupę grzybową
wkładając na wagę słowa i marzenia
mieszasz czas świadoma że umieram
powiedz czy będzie tak zawsze
a gdzie ten zapach jodełki i dzwoneczki
śmiechu przy saniach naszego kuligu |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
kaja-maja |
2011.02.08; 19:38:32 |
| pięknie...w:)+ |
|
|