|
Pogodny nastrój
Pogodny nastrój |
dodano: 06.08.25 - 13:43 Czytano: [390]
Dział: Kworum poetów
Zygmunt Jan Prusiński
POGODNY NASTRÓJ
Wczoraj powiedziała Margot
że woli moje wiersze od Zbigniewa
Herberta - akurat czytałem jej
antologię "Po schodach wierszy"
a w książce cała elita poetów więc
pomyślałem (po co rodzą się następni
poeci) - przecież to już armia - czy
w innym kraju jest taka liczebność?
Doceniam tych w dramatycznym
aspekcie wyszykuję perły i metafory -
nie lubię płytkich treści...
Jeśli Anna Kamieńska pisze:
"I jest czułość której wszystkiego
za mało to ja jestem tą czułością"
to Tadeusz Różewicz dodaje:
"Jak dobrze jestem z tobą tak mi
serce bije myślałem człowiek
nie ma serca".
I zatrzymałem się i mu nie
odpowiedziałem a mogłem odrzucić
jego tezę ale czy musiałem -
przecież Różewiczowi chodziło
o boskiego człowieka ten przymiotnik
niczym sędzia wyklucza dobro bo
współczesny człowiek nie zostawia
p o m n i k ó w...
02.01.2023 - Bydgoszcz
Poniedziałek 9:30 |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
Serenada1948 |
2025.11.08; 01:02:37 |
Zygmunt Jan Prusiński
JEŚLI ZOBACZYSZ TRZY AKACJE
Motto: "Zygmuntowi - snów nieprzyzwoicie
grzecznych po których rodzą się wiersze"
Ewa Prusińska - Kolasińska
Ty wiesz że jestem
wulkanem dla ciebie
dlatego tyle wierszy wypływa
ze mnie jak lawa.
Jeśli zobaczysz trzy akacje
bardzo blisko siebie
to tam poszukaj ukryty skarb
akurat pośrodku wydm
które wolą więcej cienia.
Narzuca mi się konik polny
zielony jak twoje oczy
ciekawski co ja robię o tej porze.
Stara studnia po sąsiedzku
zarośnięta pajęczynami -
niebo często zagląda.
Ale to nic naprawdę nic
ja mam swoje ścieżki
rozkręcam się punktualnie
by nadać ton dźwięku.
Słyszę twoje powracanie
chcesz mnie zaskoczyć
nowym wierszem napisanym.
Tak długo czekam na erotyk
w jałmużnie zaklęcia...
Odpowiedz mi Królowo Wydm
dlaczego pilnujesz moje sny? |
Serenada1948 |
2025.11.08; 00:58:48 |
Zygmunt Jan Prusiński
ODROBINĘ ZACHODU SŁOŃCA
Amandzie Massar
Piszesz Amando: "Nie kupujmy
nieba na kredyt"...
Nie o to chodzi,
mój kot Czarek akurat łasi się
po swojemu jak kot.
Na parapecie stoi wazon
pusty
w nim są tajemnice,
wystarczy zajrzeć.
Moje męskie poczucie
celebruje miejsca
dotknięcia
opuszkami palców pianisty.
Gram balladę liryczną
"Świat pod powieką",
dawny przebój
emigracji wiedeńskiej.
Posłuchaj cichutko
jak brzmi melodia.
Jestem w tobie jak noc.
Niech ta noc zostanie dłużej.
30.04.2010 - Ustka
Wiersz z książki "Wzgórza Aniołów" |
Serenada1948 |
2025.11.08; 00:47:08 |
Zygmunt Jan Prusiński
W SAMEJ MELODII SAMOTNEGO DŹWIĘKU
Motto: "jestem ostatnią myślą jednego,
kiedy zasypia, i pierwszą drugiego,
kiedy się budzi, jednego mam 'dobranoc',
drugiego 'dzień dobry',
tylko Ty o mnie myślisz"... Amanda Massar
Tak, roznoszę myśli jak listonosz
na prowincji.
Wydłubuję z orzecha włoskiego
miąższ twoich ust.
Jesteś lekka jak tancerka na próbie,
roznosisz moje artystyczne momenty.
Skupiam się na twojej dłoni,
palisz papierosa na balkonie,
ptaki nie mówią skąd wracają.
W brzmieniu nut które pędzą,
każdy chce coś dla siebie.
Ja widok twój z okna,
jeszcze zamazany
by oczy i usta widzieć.
Nie skraplaj się jak rosa
w swej samotności;
zadzwoń do mnie nic nie mówiąc,
ja cię rozumiem Amando.
30.04.2010 - Ustka
Wiersz z książki "Wzgórza Aniołów" |
Serenada1948 |
2025.11.08; 00:43:23 |
Zygmunt Jan Prusiński
13 CZERWCA 2018 ROKU
Trzy lata temu był to początek – nieznanych
jeszcze przed nami przeżyć – starałem się sobą
zainteresować w sklepiku u mamy -
muskałem cię w szyję łagodnie pocałunkami
byłem wówczas samotnym mężczyzną
nikomu nie winien to co czyniłem -
a ty Panno M. przyjęłaś mnie niczym nagrodę.
Dziś masz satysfakcję kolorowych rozdziałów
w książkach napisanych – doceniasz mnie
stałaś się kobietą jasną biorąc udział w sferze
odbioru i dawania co z należytym szacunkiem
jestem ci winien przekazać wszystkie nagie
metafory i rankiem i wieczorami – ucząc
jakby od spodu ku górnolotnym odblaskom.
Żyjemy w otwartej przestrzeni – nie zasłaniam
tobie drzew ni ptaków na niebie -
jedynie kwiaty kradnę z ogrodów – Bóg widzi
i wiem że nie karze przecie to także jest poezja
jak śniadanie czy kolacja z tobą.
Do północy mam czas coś wymyślić
na pewno kilka strof miłosnych zaśpiewam.
13.6.2018 – Ustka
Środa 08:13
Wiersz z książki „W ramionach księżyca” |
Serenada1948 |
2025.11.08; 00:38:55 |
Zygmunt Jan Prusiński
NIC O NIEJ NIE WIEM...
Wiem że jest kobietą.
Ukrywa się przed moimi drzewami,
sąsiadka z dziewiczą kulturą.
Nieraz przygotowałem kilka słów,
ona pierwsza zaskakiwała doborem,
jakby się przed lustrem ich uczyła.
Widziałem w Marcie uczennicę.
Pojmującą na strony kochankę -
tylko skrzydła porosły za ciężkie.
Raz przechodząc zajrzałem w okno,
firanki fruwały jak sztandary...
Stała naga niczym posąg - dojrzała.
30.04.2010 - Ustka
Wiersz z książki "Wzgórza Aniołów" |
|
|