|
Podróż w odwrotnych kierunkach
Podróż w odwrotnych kierunkach |
dawno już to zabiliśmy, więc nie wskrzeszajmy
tego na nowo. wierzę w te słowa i dlatego
chcę ukryć naszą m. schować gdzieś głęboko
jej ciało niebieskie nie stawiając nawet krzyża
namierzam gołębie na dachu i zaczynam je
ostrzeliwać pestkami zeszłorocznych jabłek
eliminuję te najsłabsze sztuki. to koniec
więc odwracam się i liczę szkielety w
naszej szafie, cokolwiek żeby zapomnieć
i choć to jest jak przeprowadzka z Marakeszu
do Kabulu, a Twoją szyję całowałem jeszcze
wczoraj, a dziś jak ciemny ocean podchodzisz
mi pod gardło, to pragnę tylko jednego.,opuść
mój dom i nigdy nie wracaj, nie wracaj
nie wracaj |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
lucja.haluch |
2023.01.04; 21:59:10 |
Wiersz wpleciony w szum deszczu i wiatr, który trzepocze konarami... Plus+
Pozdrawiam serdecznie, spokojnych snów... |
|
|