|
PERŁANE CUDEŃKA
PERŁANE CUDEŃKA |
spis pieśni
1. Diamentowa kolia (pajęczyna po deszczu)
2. Perły poranka (rosa na trawie)
3. Naszyjnik dla paproci
4. Łzy świerkowych gałązek
5. Złoty haft motyla
6. Koronka utkanych mgieł
7. Szmaragdowy mech
8. Sekret muszli
9. Pieśń kropli
10. Kiedy las zakłada perły
11. Srebrna nić księżyca
12. Jubiler zwany Deszczem
13. Oczy pełne zachwytu
14. Perłane cudeńka (finał albumu)
PERŁANE CUDEŃKA
.
Liryczny album o najpiękniejszych klejnotach natury
Nie z drogocennych kamieni, lecz o chwil, które natura nawleka na nić czasu. Każda pieśń jak jedną perła – osobny zachwyt, a razem naszyjnik utkany z ciszy, światła i wdzięczności.
.
Motto:
.
Perłowe łzy
Nie wszystkie łzy
rodzą się z bólu.
Są takie,
które wypływają
z zachwytu.
Kiedy świt
zawiesza rosę
na pajęczej nici.
Kiedy motyl
otwiera skrzydła
jak modlitewnik światła.
Kiedy mech
uczy pokory,
a deszcz
cierpliwie nawleka
diamenty
na gałęzie drzew.
Wtedy oczy
stają się źródłem.
Nie płaczą.
One tylko
nie potrafią
pomieścić piękna.
I dlatego
rodzą się
perłowe łzy.
Bo są chwile,
których serce
nie umie wypowiedzieć.
Potrafi je jedynie...
wypłakać światłem.
.
J.G.
________________________________________
Prolog – Perły poranka
Nie wszystkie perły
rodzą się w głębinach mórz.
.
Niektóre dojrzewają
na cienkiej pajęczej nici,
na źdźble trawy,
na skrzydle ważki,
na płatku róży
i w oczach człowieka,
który jeszcze umie się zatrzymać.
.
Ten album
nie jest szkatułką z klejnotami.
.
Jest spacerem
przez świat,
w którym każda kropla deszczu
może stać się diamentem,
a każda chwila —
wiecznością.
.
Zapraszam Cię
do ogrodu,
gdzie jubilerem jest natura,
a światło nawleka
perłane cudeńka
na nić naszego zachwytu.
________________________________________
I. DIAMENTOWA KOLIA
(Pajęczyna po deszczu)
Motto
„Deszcz nie ozdabia świata. On tylko odsłania klejnoty, które od zawsze czekały na światło.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Jeszcze przed chwilą zwyczajna,
cieniutka jak szept wśród drzew,
pajęcza nić, prawie niewidzialna,
tańczyła z porannym tchem.
.
Aż przyszedł deszcz – cichy jubiler,
co nie zna szkatuł ni krat.
Na każdej nitce zawiesił diament,
rozświetlił cały świat.
.
Refren
.
Diamentowa kolio poranka,
utkana z rosy i letnich mgieł,
na cienkiej nici zachwytu
niesiesz najpiękniejszy śpiew.
.
Nie ma bogactwa większego
niż światło zamknięte w łzie.
Bo najcenniejsze klejnoty
natura rozdaje bez słów.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Nie było złota ni srebra,
nie było królewskich sal.
Las tylko w ciszy oddychał,
a niebo zniżało swój dar.
.
Każda kropelka jak perła,
każda odbijała świt.
Jakby sam Stwórca nawlekał
nadzieję na pajęczą nić.
.
Refren
.
Diamentowa kolio poranka,
utkana z rosy i letnich mgieł,
na cienkiej nici zachwytu
niesiesz najpiękniejszy śpiew.
.
Nie ma bogactwa większego
niż światło zamknięte w łzie.
Bo najcenniejsze klejnoty
natura rozdaje bez słów.
.
________________________________________
Mostek
.
Kto biegnie —
zobaczy tylko deszcz.
.
Kto przystanie —
ujrzy królewską kolię.
.
Kto zachwyci się choć raz —
odtąd będzie nosił ją
w swoim sercu.
.
________________________________________
Finał
.
A kiedy wiatr porwie pajęczynę,
nie zniknie jej blask.
Bo prawdziwe klejnoty
nie wiszą na szyi.
.
One mieszkają
w oczach człowieka,
który umie powiedzieć:
.
„Jak piękny jest świat…”
.
________________________________________
Refren
.
Diamentowa kolio poranka,
z deszczowych utkanych pereł,
uczysz mnie każdego świtu,
że cud nie potrzebuje słów.
.
Wystarczy otworzyć serce,
zatrzymać na chwilę czas…
A zwykła pajęcza nić
stanie się
najpiękniejszym naszyjnikiem
świata.
J.G.
II. PERŁY PORANKA
(Rosa na trawie)
Motto
„Każdy poranek rozsypuje na trawie perły dla tych, którzy jeszcze wierzą, że cuda rodzą się po cichu.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Noc odeszła boso z łąki,
zostawiając srebrny ślad.
Na źdźbłach trawy rozsypała
garść przejrzystych, cichych gwiazd.
.
Każda kropla drży jak serce,
które pierwszy ujrzało świt.
Każda niesie w swoim wnętrzu
nieba błękit, światła nić.
.
Refren
.
Perły poranka,
na zielonej trawie śpią.
Całują światło,
zanim słońce weźmie je w dłoń.
.
Perły poranka,
chwilo piękna, zostań tu.
Niech moje serce
nauczy się twojego cudu.
.
.________________________________________
Zwrotka II
.
Nie potrzeba wielkich skarbców,
by bogatszym stać się dziś.
Wystarczy schylić się nad trawą,
zobaczyć, jak oddycha świt.
.
Każdy listek niesie światło,
każdy płatek święci blask.
Jakby ziemia przez tę rosę
szeptała: „Nie bój się... trwaj.”
.
Refren
.
Perły poranka,
na zielonej trawie śpią.
Całują światło,
zanim słońce weźmie je w dłoń.
.
Perły poranka,
chwilo piękna, zostań tu.
Niech moje serce
nauczy się twojego cudu.
.
________________________________________
Mostek
.
Jedna kropla wystarczy,
by odbić całe niebo.
Jedna chwila zachwytu,
by odmienić cały dzień.
.
Tak niewiele...
a tak wiele.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Gdy południe je zabierze,
nie zapłaczę ani raz.
Bo najpiękniejsze są te dary,
które przychodzą tylko na czas.
.
One uczą mnie pokory,
wdzięczności za każdy dzień.
Bo kto umie kochać rosę,
ten pokocha cały świat.
.
________________________________________
Refren
.
Perły poranka,
na zielonej trawie lśnią.
Każda jest pieśnią,
którą śpiewa cicho dom.
.
Perły poranka,
zanim znikną pośród dnia,
pozostawią w moim sercu
światło, którego nie zabierze czas.
.
________________________________________
Epilog
.
A kiedy ostatnia kropla
uniesie się ku słońcu,
zrozumiem,
że perły nie zniknęły.
.
Stały się światłem.
.
I zamieszkały
w moim spojrzeniu.
.
J.G.
III. NASZYJNIK DLA PAPROCI
(Pieśń leśnego poranka)
„Paprocie nie noszą złota. Każdego świtu las obdarowuje je naszyjnikiem z pereł rosy.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Jeszcze śpi zielona paproć
pod sklepieniem starych drzew.
Noc otuliła ją ciszą,
kołysanką leśnych mgieł.
.
A gdy świt uchylił niebo,
przyszedł boso między knieje,
i na każdym listku cicho
perłę rosy zawiesił.
.
Refren
.
Naszyjnik dla paproci
upleciony z kropli dnia,
las go niesie w swoich dłoniach,
jak najczulszy, pierwszy dar.
.
Niech zabrzmi pieśń zielonych liści,
niech rozkwitnie leśny chór.
Bo najpiękniejsze są klejnoty,
których nie zna żaden dwór.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Nie zazdrości róży blasku,
ani lilii białych szat.
Jej królestwem jest półmrok lasu,
gdzie najwolniej płynie czas.
.
Każda kropla jest modlitwą,
każdy listek cichym snem.
Jakby ziemia całowała
swoje dzieci kroplą łez.
.
Refren
.
Naszyjnik dla paproci
upleciony z kropli dnia,
las go niesie w swoich dłoniach,
jak najczulszy, pierwszy dar.
.
Niech zabrzmi pieśń zielonych liści,
niech rozkwitnie leśny chór.
Bo najpiękniejsze są klejnoty,
których nie zna żaden dwór.
.
________________________________________
Mostek
.
W głębi lasu
nikt nie klaszcze.
.
Nikt nie woła:
„Jakże pięknie!”
.
A jednak
każdego świtu
powstaje tam
najwspanialszy koncert świata.
.
Śpiewają krople,
paprocie
i cisza.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Przyklęknąłem przy paproci,
by posłuchać, jak trwa dzień.
Usłyszałem w kropli rosy
cichy oddech lasu, tchnienie ziem.
.
Nie zabrałem ani jednej,
choć błyszczały niby skarb.
Piękno rośnie najpełniejsze
tam, gdzie wolne umie trwać.
.
________________________________________
Refren
.
Naszyjnik dla paproci,
dla zielonych leśnych snów.
Niech przypomni każdemu sercu,
że świat utkany jest z cudów.
.
Bo wystarczy uklęknąć w ciszy,
otworzyć zachwytu drzwi,
aby ujrzeć, jak natura
pisze perłami swoje dni.
.
________________________________________
Epilog
.
I odtąd wiem...
Las nie potrzebuje pałaców.
Paproć nie potrzebuje korony.
Wystarczy jedna kropla rosy,
aby stała się
królową poranka.
.
J.G.
IV. ŁZY ŚWIERKOWYCH GAŁĄZEK
(Pieśń o pamięci lasu)
Motto
„Są łzy, które nie oznaczają smutku. Są łzy, którymi las dziękuje za kolejny świt.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Świerk wyciągnął ku niebiosom
ramion zielonych cichy splot.
Całą noc rozmawiał z wiatrem,
z gwiazdą, z mgłą i z pieśnią noc.
.
A gdy świt zapukał światłem,
na gałązkach błysnął cud —
jakby każda łza poranka
niosła w sobie złoty nurt.
.
Refren
.
Łzy świerkowych gałązek
lśnią jak perły pośród dnia.
Nie są bólem, lecz wdzięcznością,
którą niesie każda z nich.
.
Las nie płacze z samotności,
las pamięta każdy świt.
Każda kropla jest modlitwą,
każda błyszczy niczym hymn.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Ile zim już przeszło tędy,
ile burz poruszył czas?
Świerk w korzeniach przechowuje
dawnych wiosen cichy blask.
.
Każdy słój jest opowieścią,
każda igła zna swój los.
A na końcach smukłych gałązek
światło śpiewa kroplą ros.
.
Refren
.
Łzy świerkowych gałązek
lśnią jak perły pośród dnia.
Nie są bólem, lecz wdzięcznością,
którą niesie każda z nich.
.
Las nie płacze z samotności,
las pamięta każdy świt.
Każda kropla jest modlitwą,
każda błyszczy niczym hymn.
.
________________________________________
Mostek
.
Przytuliłem pień świerkowy.
Nie powiedział ani słowa.
A jednak usłyszałem
najpiękniejszą opowieść —
że siła
nie krzyczy.
Rośnie.
Cicho.
________________________________________
Zwrotka III
.
Jeśli kiedyś łza popłynie
po policzku w trudny dzień,
niech przypomni świerk w milczeniu,
jak przemienia smutek w pieśń.
.
Bo i serce, niczym drzewo,
po każdej burzy mocniej trwa.
Nawet łza, gdy spotka światło,
staje się perłą dobra.
.
________________________________________
Refren
.
Łzy świerkowych gałązek,
najcichszy z leśnych świętych śpiewów.
Każda kropla niesie pamięć,
każda niesie nowy dzień.
.
Niech i moje serce umie
tak jak świerk ku niebu wzrastać,
aby nawet przez łzy świata
odnajdywać światło i łaskę.
.
________________________________________
Epilog
Kto spojrzy
na świerk o świcie,
zobaczy krople.
Kto spojrzy sercem,
ujrzy
lata zapisane
w jednej błyszczącej łzie.
I zrozumie,
że drzewa także pamiętają.
.
J.G.
________________________________________
V. ZŁOTY HAFT MOTYLA
(Pieśń o skrzydłach światła)
Motto
„Motyl nie niesie na skrzydłach ciężaru świata. Niesie jego najdelikatniejsze światło.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Poranek rozwinął skrzydła,
na łące czekał już kwiat.
Przyleciał motyl po cichu,
niosąc na skrzydłach blask.
.
Jakby promienie słońca
igłą ze złota i mgieł
wyhaftowały na jedwabiu
najpiękniejszy świata śpiew.
.
Refren
.
Złoty haft motyla
tańczy pośród letnich traw.
Każde skrzydło jest piosenką,
każdy oddech – Boży dar.
.
Nie zatrzymuj jego lotu,
nie zamykaj w dłoniach dnia.
Piękno żyje najpełniej wtedy,
gdy jest wolne niczym wiatr.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Dotknął płatków polnych maków,
musnął dzwonki leśnych łąk.
A kwiaty w cichym zachwycie
odpowiadały mu swą pieśnią.
.
Nie miał korony z rubinów,
ani szat utkanych z gwiazd.
Wystarczyły barwy lata,
by królem ogrodów się stał.
.
Refren
.
Złoty haft motyla
tańczy pośród letnich traw.
Każde skrzydło jest piosenką,
każdy oddech – Boży dar.
.
Nie zatrzymuj jego lotu,
nie zamykaj w dłoniach dnia.
Piękno żyje najpełniej wtedy,
gdy jest wolne niczym wiatr.
.
________________________________________
Mostek
.
Kto patrzy tylko oczami,
ujrzy motyla.
.
Kto patrzy sercem,
zobaczy,
.
jak światło
uczy się latać.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Może każdy z nas jest skrzydłem,
które czeka na swój świt.
Może dobro, czułość, miłość
haftują w nas złotą nić.
.
Więc gdy spotkasz dziś motyla,
nie pytaj, dokąd niesie dzień.
Podziękuj za tę krótką chwilę,
która pozostanie jak sen.
.
________________________________________
Refren
.
Złoty haft motyla
pozostanie w sercu mym.
Choć odleci ponad łąki,
jego światło będzie w nim.
.
Bo najpiękniejsze są te chwile,
których zatrzymać się nie da.
One uczą nas, że życie
jest najcenniejszą z pereł.
.
________________________________________
Epilog
.
Motyl nie zostawia śladów
na ziemi.
Zostawia je
w ludzkim sercu.
Jednym muśnięciem skrzydeł
potrafi przypomnieć,
że piękno
nigdy nie waży wiele...
a znaczy
całe życie.
.
J.G.
________________________________________
VI. KORONKA UTKANYCH MGIEŁ
(Pieśń o ciszy poranka)
Motto
„Mgła nie zasłania świata. Ona haftuje na nim ciszę.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Przyszła mgła na białych stopach,
lekka niczym ciepły sen.
Niosła ciszę ponad łąki,
nad strumieniem i wśród drzew.
Tkaczka świtu, niewidzialna,
splotła srebrną, miękką nić.
Z niej utkane delikatnie
koronki milczących chwil.
.
________________________________________
Refren
.
Koronka utkanych mgieł,
na ramionach śpiącej ziemi.
Każda nitka szepce cicho:
„Zostań jeszcze… nie śpiesz się.”
.
.
Koronka utkanych marzeń,
biały welon nowego dnia.
Kto nauczy się jej słuchać,
ten odnajdzie własny świat.
..
________________________________________
Zwrotka II
.
Las zamilkł jak stara świątynia,
ptaki wstrzymały pierwszy śpiew.
Nawet wiatr zdjął swoje skrzydła,
by nie zbudzić cichych drzew.
..
Tylko rosa, jak paciorki,
drżała na zielonych źdźbłach traw.
A poranek, niczym malarz,
z mgły wyczarował świat.
..
________________________________________
Refren
.
Koronka utkanych mgieł,
na ramionach śpiącej ziemi.
Każda nitka szepce cicho:
„Zostań jeszcze… nie śpiesz się.”
.
Koronka utkanych marzeń,
biały welon nowego dnia.
Kto nauczy się jej słuchać,
ten odnajdzie własny świat.
.
________________________________________
Mostek
.
Nie wszystko,
co piękne,
musi być wyraźne.
.
Są cuda,
które mieszkają
pomiędzy światłem
a ciszą.
.
Tam właśnie
rodzi się zachwyt.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Gdy słoneczne dłonie świtu
rozplotą delikatny splot,
mgła odpłynie ponad pola,
jak cichutki biały lot.
.
Lecz zostawi w sercu pamięć,
jak koronki miękki ślad,
że najczystsze piękno świata
nie potrzebuje wielu barw.
.
________________________________________
Refren
.
Koronka utkanych mgieł,
najsubtelniejszy dar poranka.
Jest jak modlitwa bez słowa,
jak oddech Boga pośród traw.
.
Niech otuli moje myśli,
niech wyciszy każdy lęk.
Bo kto umie kochać ciszę,
ten usłyszy serce Ziemi.
.
________________________________________
Epilog
.
Mgła nie znika.
Ona tylko
oddaje miejsce
światłu.
Tak samo
cisza
nie odchodzi.
Pozostaje
w człowieku,
który choć raz
usłyszał jej pieśń.
.
J.G.
VII. SZMARAGDOWY MECH
(Pieśń o pokorze lasu)
Motto
„Nie wszystko, co wielkie, rośnie wysoko. Czasem najpiękniejsze życie dojrzewa tuż przy ziemi.”
________________________________________
Zwrotka I
.
W cieniu starych, smukłych świerków,
gdzie milczenie zapuściło dom,
szmaragdowy mech rozściela
najłagodniejszy świata koc.
.
Nie zabiega o spojrzenia,
nie wyciąga ku niebu rąk.
Rośnie cicho, wierny ziemi,
niosąc lasu miękki ton.
.
________________________________________
Refren
.
Szmaragdowy mechu leśny,
zielona modlitwo dnia,
uczysz serce, że pokora
najpiękniejszy niesie blask.
.
Nie w koronie, nie na szczycie,
lecz najbliżej źródeł trwasz.
Tam, gdzie cisza mówi szeptem,
odnajduję własny świat.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Każdy kamień otulasz troską,
każdy korzeń dobrze znasz.
Jakbyś zszywał miękką nicią
to, co poranił kiedyś czas.
.
Na twych listkach śpią kropelki,
jak szmaragdy pośród dnia.
Las je chowa niby skarby,
których nikt nie będzie miał.
.
________________________________________
Refren
.
Szmaragdowy mechu leśny,
zielona modlitwo dnia,
uczysz serce, że pokora
najpiękniejszy niesie blask.
.
Nie w koronie, nie na szczycie,
lecz najbliżej źródeł trwasz.
Tam, gdzie cisza mówi szeptem,
odnajduję własny świat.
.________________________________________
Mostek
.
Usiadłem na miękkim mchu.
Las niczego nie tłumaczył.
.
A jednak zrozumiałem,
.
że ziemia
też potrafi
przytulać.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Kiedy ścieżka staje się twarda
i kamienie ranią krok,
przypominam sobie mech leśny
i jego zielony spokój.
.
Nie zwycięża siłą ani hałasem,
nie potrzebuje wielkich słów.
Jest jak dobro, które wzrasta
w ciszy prostych, zwykłych dni.
.
________________________________________
Refren końcowy
.
Szmaragdowy mechu leśny,
najwierniejszy przyjacielu drzew,
niech i moje serce stanie
miękkim domem dla nadziei.
.
Bo największe skarby świata
nie błyszczą w królewskich salach.
Rosną cicho przy korzeniach,
gdzie pokora spotyka światło.
.
________________________________________
Epilog
.
Nie zapamiętałem
wysokości drzew.
.
Zapamiętałem
miękkość mchu.
.
Bo czasem
to, co najniższe,
uczy człowieka
najwyższej mądrości.
.
J.G.
VIII. SEKRET MUSZLI
(Pieśń o głosie morza)
Motto
„Muszla nie zatrzymała morza. Zachowała jedynie jego najpiękniejszy szept.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Na brzegu, gdzie milkną fale,
leżała muszla pośród skał.
Nie błyszczała jak klejnot w słońcu,
a jednak każdy ją poznawał.
.
Przyłożyłem ją do ucha,
morze wróciło cicho znów.
Jakby w małym sercu muszli
mieszkał oddech dawnych mórz.
.
________________________________________
Refren
.
Sekret muszli, cichy sekret,
który zna przypływu śpiew.
Uczy serce, że największe prawdy
rodzą się w milczeniu fal.
.
Sekret muszli, biały domku,
utkany z soli, światła, pian.
Kto nauczy się cię słuchać,
odnajdzie własny ocean.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Każda fala coś zabiera,
każda fala daje coś.
Tak jak życie niesie ludzi
między śmiechem a łzą.
.
Muszla niczego nie zatrzyma,
nie zatrzyma biegu dni.
Lecz zachowa pieśń głębiny,
która nigdy nie ucichnie w niej.
.
________________________________________
Refren
.
Sekret muszli, cichy sekret,
który zna przypływu śpiew.
Uczy serce, że największe prawdy
rodzą się w milczeniu fal.
.
Sekret muszli, biały domku,
utkany z soli, światła, pian.
Kto nauczy się cię słuchać,
odnajdzie własny ocean.
.
________________________________________
Mostek
.
Morze mówi
do każdego.
Lecz nie każdy
potrafi usłyszeć.
Bo fale
najpiękniejsze słowa
zostawiają
w ciszy.
________________________________________
Zwrotka III
.
Może każdy nosi w sobie
taką muszlę pełną fal,
gdzie wspomnienia, sny i miłość
szepczą cicho pośród lat.
.
Trzeba tylko się zatrzymać,
zamknąć oczy, zwolnić krok.
Wtedy serce usłyszy morze,
choć daleko będzie brzeg.
.
________________________________________
Refren
.
Sekret muszli, wierny stróżu
pieśni, której nie zna czas.
Niech i we mnie pozostanie
cichy oddech dawnych fal.
.
Bo najgłębsze oceany
nie są tylko pośród mórz.
One płyną przez człowieka,
kiedy kocha, ufa, czuł.
.
________________________________________
Epilog
.
Zabrałem muszlę.
Nie po to,
by posiadać morze.
Lecz po to,
aby pamiętać,
że nawet najmniejsza rzecz
potrafi przechować
nieskończoność.
.
J.G.
IX. PIEŚŃ KROPLI
(Pieśń o tym, że małe może pomieścić nieskończoność)
Motto
„Jedna kropla nie zmienia świata. Ale potrafi odbić całe niebo.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Urodziła się z obłoku,
niosąc błękit w swoim śnie.
Wiatr kołysał ją wysoko,
zanim spadła cicho w zieleń.
.
Nie pytała, dokąd płynie,
nie liczyła swoich dni.
Wiedziała tylko, że jej drogą
jest napoić spragnioną ziemię.
.
________________________________________
Refren
.
Śpiewaj, kroplo, swoją pieśnią,
co od wieków płynie w świat.
W twoim sercu mieszka rzeka,
w twoim blasku – nieba ślad.
.
Choć maleńka, choć przejrzysta,
nosisz w sobie życia sens.
Bo największe cuda świata
rodzą się z najmniejszych miejsc.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Na listku zatańczyła światłem,
na pajęczynie lśniła jak perła.
W źdźble trawy odnalazła ciszę,
w płatku róży – zapach serca.
.
Potem spłynęła do strumienia,
aby razem z innymi trwać.
Bo nawet najmniejsza kropla
wie, czym jest wspólnego nurtu znak.
.
________________________________________
Refren
.
Śpiewaj, kroplo, swoją pieśnią,
co od wieków płynie w świat.
W twoim sercu mieszka rzeka,
w twoim blasku – nieba ślad.
.
Choć maleńka, choć przejrzysta,
nosisz w sobie życia sens.
Bo największe cuda świata
rodzą się z najmniejszych miejsc.
.
________________________________________
Mostek
.
Nie pytaj,
czy jesteś za mały.
Zapytaj,
czy potrafisz
odbić światło.
Bo jedna kropla
wystarczy,
aby słońce
uśmiechnęło się
do ziemi.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Kiedy słońce uniosło kroplę
na skrzydłach ciepłych letnich dni,
nie zginęła...
.
Stała się chmurą,
aby kiedyś znów powrócić
pieśnią deszczu,
rosą poranka,
łzą wzruszenia
i źródlaną wodą.
.
________________________________________
Refren końcowy
.
Śpiewaj, kroplo, pieśń wieczności,
która nie zna końca dróg.
Raz jesteś rosą na paproci,
raz deszczem pośród letnich pól.
.
Raz błyszczysz w oczach człowieka,
gdy zachwyci go ten świat.
Bo każda kropla niesie życie,
a życie jest największym darem.
.
________________________________________
Epilog
.
Kropla
nigdy nie pyta,
czy jest ważna.
Po prostu
spada.
I tam,
gdzie dotknie ziemi,
rodzi się
nowe życie.
.
J.G.
X. KIEDY LAS ZAKŁADA PERŁY
(Pieśń o królewskim poranku natury)
Motto
„Każdego świtu las ubiera się w perły. Nie po to, by zachwycać świat – lecz by podziękować za nowe światło.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Jeszcze śpią zielone ścieżki,
jeszcze noc tuli każdy liść.
Lecz już świt otwiera szkatułkę
pełną pereł utkanych z cisz.
.
Na paprociach, mchach i wrzosach,
na pajęczynach cienkich jak sen,
zawisł blask porannej rosy,
jak królewski, świetlisty tren.
.
________________________________________
Refren
.
Kiedy las zakłada perły,
milkną nawet ptasie sny.
Każde drzewo staje w świetle,
jakby świętowało świt.
.
Nie potrzeba złota światu,
ani koron pełnych gwiazd.
Las najpiękniej jest ubrany,
gdy go zdobi kropla dnia.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Świerki prostują ramiona,
brzozy przeglądają się w rosie.
Dęby szepczą stare modlitwy,
a wiatr rozwiesza światło w lesie.
.
Mech rozkłada miękkie dywany,
paproć poprawia zielony welon.
Każdy listek nosi na sobie
perłę cichszą od westchnień.
.
________________________________________
Refren
.
Kiedy las zakłada perły,
każda gałąź śpiewa hymn.
Nawet cisza ma dziś skrzydła,
które unoszą nowy dzień.
.
Nie potrzeba ludzkich klejnotów,
by bogactwo miało twarz.
Wystarczy kropla na źdźble trawy,
aby rozbłysnął cały świat.
.
________________________________________
Mostek
.
Nie pytaj lasu,
dlaczego każdego ranka
tak pięknie się stroi.
On nie stroi się dla siebie.
On uczy człowieka,
że wdzięczność
jest najpiękniejszą ozdobą życia.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Przystanąłem między drzewami,
nie śmiałem zakłócić tej chwili.
Nawet oddech stał się modlitwą,
gdy promienie w kroplach lśniły.
.
I zrozumiałem bez słowa,
czego uczy poranny las:
że kto nosi światło w sercu,
ten rozświetla każdy czas.
.
________________________________________
Refren
.
Kiedy las zakłada perły,
ziemia świętuje nowy dzień.
Każda kropla staje się pieśnią,
każdy promień – dobrym snem.
.
A ja idę leśną drogą
bogatszy o jeden cud:
że najpiękniejsze skarby świata
rosną cicho... pośród drzew.
.
________________________________________
Epilog
.
Nie było fanfar.
Nie było oklasków.
Tylko las,
ubrany w perły,
stał przed wschodzącym słońcem.
I właśnie wtedy
zrozumiałem,
że piękno
nigdy nie potrzebuje świadków.
Wystarczy,
że istnieje.
.
J.G.
XI. SREBRNA NIĆ KSIĘŻYCA
(Pieśń o świetle, które prowadzi przez noc)
Motto
„Księżyc nie rozprasza ciemności. On przędzie z niej srebrną nić nadziei.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Gdy ucichły ptasie pieśni
i zasnęły leśne drzewa,
księżyc wyszedł ponad wzgórza,
niosąc ciszę zamiast śpiewu.
.
Nie zapalał wielkich ognisk,
nie rozjaśniał całych pól.
Tylko cienką srebrną nicią
zszywał niebo z ziemią znów.
.
________________________________________
Refren
.
Srebrna nici księżyca,
prowadź cicho poprzez mrok.
Tam, gdzie milkną ludzkie słowa,
niech przemówi światła głos.
.
Srebrna nici nadziei,
utkana z gwiezdnego tchu,
prowadź serce aż do świtu,
nim obudzi się znów cud.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Na jeziorze srebrne fale
kołysały nocny czas.
Każda gwiazda w ich zwierciadle
odnajdywała własny blask.
.
Pajęczyny spały cicho,
rosa śniła w kielichach traw.
Nawet wiatr zwolnił oddechy,
by nie zbudzić leśnych mar.
.
________________________________________
Refren
.
Srebrna nici księżyca,
prowadź cicho poprzez mrok.
Tam, gdzie milkną ludzkie słowa,
niech przemówi światła głos.
.
Srebrna nici nadziei,
utkana z gwiezdnego tchu,
prowadź serce aż do świtu,
nim obudzi się znów cud.
.
________________________________________
Mostek
.
Noc
nie jest
przeciwieństwem światła.
Jest jego
najwierniejszą strażniczką.
Bo tylko noc
potrafi pokazać,
jak pięknie
świeci
jedna gwiazda.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Jeśli kiedyś zbłądzę w życiu
i zabraknie sił i dróg,
niech mnie znajdzie blask księżyca,
cichy jak modlitwy nurt.
.
Niech przypomni, że po zmroku
rodzi się najczystszy świt,
a nad każdą ludzką drogą
ktoś od wieków przędzie nić.
.
________________________________________
Refren
.
Srebrna nici księżyca,
pozostań w sercu jak dobry sen.
Niech prowadzi moje kroki,
kiedy ciemność otuli dzień.
.
Bo kto ufa światłu nocy,
ten nie zgubi swoich marzeń.
Każda gwiazda jest obietnicą,
że poranek znów nadejdzie.
.
________________________________________
Epilog
.
Księżyc
nie zostawia
złotych koron.
Zostawia
srebrną nić,
po której
nadzieja
wraca do serca.
I dlatego
noc
nigdy nie jest
ostatnim słowem.
‘
J.G.
XII. JUBILER ZWANY DESZCZEM
(Pieśń o artyście, który nie podpisuje swoich dzieł)
Motto
„Deszcz nie posiada pracowni. Jego warsztatem jest niebo, a klejnotami – krople światła.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Przyszedł cicho ponad lasem,
z pełnym światła srebrnym dzbanem.
Nie przynosił złota, pereł,
tylko krople utkane ranem.
.
Dotknął liści, traw i kwiatów,
musnął pajęczyny splot.
I w jednej chwili cały ogród
zamienił w najpiękniejszy skarb.
.
________________________________________
Refren
.
Jubiler zwany Deszczem
nie zna ceny swoich dzieł.
Każdą kroplą świat ozdabia,
nie oczekując braw ni chwał.
.
Na zielonych dłoniach ziemi
składa perły dzień po dniu.
A kto spojrzy sercem w ciszy,
ten odnajdzie ich bez liku.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Na paproci zawiesił naszyjnik,
na mchu szmaragdowy blask.
Świerkom podarował łzy wdzięczności,
motylowi złoty haft.
.
Mgłom wyhaftował koronki,
muszli pozostawił śpiew.
Każdej kropli dał zadanie,
by odbiła niebo w sobie.
.
________________________________________
Refren
.
Jubiler zwany Deszczem
nie zna ceny swoich dzieł.
Każdą kroplą świat ozdabia,
nie oczekując braw ni chwał.
.
Na zielonych dłoniach ziemi
składa perły dzień po dniu.
A kto spojrzy sercem w ciszy,
ten odnajdzie ich bez liku.
.
________________________________________
Mostek
.
Nie pyta,
czy ktoś zauważy.
Nie pyta,
czy ktoś podziękuje.
Tworzy.
Bo prawdziwy artysta
wie,
że piękno
jest darem,
a nie własnością.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Kiedy odszedł za horyzont,
słońce przejęło jego blask.
Lecz na liściach i gałązkach
pozostawił swój podpis.
Nie atramentem,
nie kamieniem,
.
lecz tysiącem
błyszczących pereł,
które jeszcze długo
śpiewały światłem.
.
________________________________________
Refren
.
Jubiler zwany Deszczem,
mistrzu cichych wielkich spraw.
Naucz także moje serce
rozsypywać dobro w świat.
.
Niech jak kropla pośród ludzi
niosę światło, nie swój cień.
Bo najpiękniejsze są klejnoty,
które rodzą się z dobroci.
.
________________________________________
Epilog
.
Nazajutrz
nikt już nie pamiętał
samego deszczu.
Pamiętano
tylko świat,
który po jego odejściu
stał się piękniejszy.
I może właśnie
na tym polega
największa sztuka —
pozostawić po sobie
więcej światła,
niż zabrało się
ze sobą.
.
J.G.
XIII. OCZY PEŁNE ZACHWYTU
(Pieśń o sercu, które nauczyło się widzieć)
Motto
„Najpiękniejszym zwierciadłem świata są oczy, które jeszcze potrafią się zachwycić.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Przeszedłem ścieżką pośród lasu,
gdzie deszcz rozsypywał swój blask.
Pajęczyny lśniły perłami,
rosa śpiewała pośród traw.
.
Motyl haftował złotem ciszę,
mech otulał zmęczony krok.
A ja szukałem wielkich cudów,
choć mieszkały tuż obok.
.
________________________________________
Refren
.
Oczy pełne zachwytu,
najpiękniejszy dar od nieba.
Widzą więcej niż spojrzenie,
bo dostrzegają światła szept.
.
Oczy pełne zachwytu,
niech nie gasną mimo lat.
Bo kto umie kochać piękno,
ten wciąż na nowo rodzi świat.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Muszla szeptała pieśń o morzu,
księżyc prządł srebrzystą nić.
Las zakładał perły świtu,
mgła uczyła cicho żyć.
.
Każdy kamień, każde źdźbło trawy,
każdy listek miał swój głos.
Dopiero wtedy zrozumiałem —
świat od dawna śpiewał wprost.
.
________________________________________
Refren
.
Oczy pełne zachwytu,
najpiękniejszy dar od nieba.
Widzą więcej niż spojrzenie,
bo dostrzegają światła szept.
.
Oczy pełne zachwytu,
niech nie gasną mimo lat.
Bo kto umie kochać piękno,
ten wciąż na nowo rodzi świat.
.
________________________________________
Mostek
.
Nie zmienił się
las.
Nie zmienił się
deszcz.
Nie zmieniło się
niebo.
Zmieniło się
moje serce.
I dlatego
wszystko
stało się piękniejsze.
________________________________________
Zwrotka III
.
Dziś już nie liczę bogactw świata,
nie zazdroszczę złotych bram.
Noszę w sobie cichy ogród,
który rozkwitł dzięki łzom.
.
Tam pajęczyna lśni jak kolia,
tam kropla mieści cały wszechświat.
Tam najmniejszy listek mówi:
„Dziękuję, że umiesz patrzeć.”
.
________________________________________
Refren końcowy
.
Oczy pełne zachwytu,
prowadźcie mnie przez każdy dzień.
Niech w zwyczajnym odnajduję
najpiękniejszy życia sens.
.
Bo największy cud natury
nie ukrywa się wśród drzew.
On rozkwita
w człowieku,
który nauczył się
zachwycać.
.
________________________________________
Epilog
.
Pewnego dnia
zrozumiałem,
że świat
nie stał się piękniejszy.
To ja
nauczyłem się
widzieć.
I od tej chwili
każda kropla,
każdy liść,
każdy promień słońca
stał się
perłą.
.
J.G.
XIV. PERŁANE CUDEŃKA
.
Finał albumu
.
Motto
.
„Świat każdego dnia rozsypuje przed nami swoje perły. Największym darem jest serce, które potrafi je podnieść.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Z deszczu narodziła się kolia,
z rosy – poranka cichy śmiech.
Paproć włożyła naszyjnik zieleni,
a świerk zachował wzruszeń szept.
.
Motyl złotem haftował lato,
mgła koronkę niosła w dal.
Mech rozścielił miękką ciszę,
jak najwierniejszy leśny szal.
.
________________________________________
Refren
.
Perłane cudeńka,
na nici światła splata czas.
Każda chwila jest klejnotem,
który życie daje nam.
Perłane cudeńka,
pieśnią płyną przez ten świat.
Kto nauczy się zachwytu,
ten już nosi największy skarb.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Muszla śpiewała głosem morza,
kropla odbiła cały błękit.
Las założył perły świtu,
księżyc srebrną prządł swą nić.
.
Deszcz – cierpliwy mistrz jubiler –
rozsiał dobro pośród drzew.
A człowiek z oczami pełnymi światła
odnalazł w zwyczajności sens.
.
________________________________________
Refren
.
Perłane cudeńka,
na nici światła splata czas.
Każda chwila jest klejnotem,
który życie daje nam.
.
Perłane cudeńka,
pieśnią płyną przez ten świat.
Kto nauczy się zachwytu,
ten już nosi największy skarb.
.
________________________________________
Mostek
.
Nie zabiorę z lasu
ani jednej kropli rosy.
Nie zerwę
ani jednego liścia.
Nie zamknę
motyla
w dłoniach.
Zabiorę tylko
wdzięczność.
Bo ona
jest najpiękniejszą pamiątką
ze spotkania z naturą.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Od tej chwili każde rano
jest jak pierwsza życia pieśń.
Każdy promień niesie dobro,
każdy deszcz odnawia sens.
.
I wiem już, że największe skarby
nie rodzą się w blasku sal.
One mieszkają pośród świata,
tam, gdzie serce umie trwać.
.
________________________________________
Refren końcowy
.
Perłane cudeńka,
niech rozbrzmiewa wasz cichy śpiew.
Niech prowadzi ludzkie serca
przez poranki i przez zmierzch.
.
Perłane cudeńka,
najpiękniejszy dar tych dni.
Bo kto umie kochać życie,
ten już nosi perły w nim.
.
________________________________________
Coda
.
A kiedy zamknie się
ostatnia karta albumu,
niech nie kończy się
pieśń.
Niech trwa
w spojrzeniu
na pajęczynę po deszczu,
w kropli rosy
na źdźble trawy,
w skrzydle motyla,
w zieleni mchu,
w szepcie muszli,
w srebrnej nici księżyca.
Bo świat
nie przestaje tworzyć cudów.
To tylko my
czasem przestajemy je zauważać.
Dopóki jednak
choć jedno serce
zachwyci się
jedną kroplą światła,
dopóty
„Perłane cudeńka”
będą śpiewały.
.
J.G.
XV. BŁAWATEK – OSTATNI SZEPT NIEBA
(Pieśń o błękicie, który został na ziemi)
Motto
„Kiedy niebo zatęskniło za ziemią, zostawiło na łąkach bławatki.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Na skraju lata, pośród zbóż,
gdzie wiatr kołysał złoty łan,
wyrósł błękit cichszy od ciszy,
jak zapomniany nieba znak.
.
Nie wołał głośno o spojrzenie,
nie pragnął wieńców ani sław.
Wystarczył jeden promień słońca,
by cały rozkwitł niczym psalm.
.
________________________________________
Refren
.
Bławatku, ostatni szept nieba,
pozostań jeszcze choć jeden dzień.
Niech twój błękit uczy serce,
jak wiernie kochać świat i śnić.
.
Bo kiedy znikniesz z letnich łąk,
zabierzesz z sobą cząstkę lata.
Lecz pozostanie twoje światło
w oczach, które umiały patrzeć.
.
________________________________________
Zwrotka II
.
Mówią, że byłeś kiedyś chłopcem,
który pokochał bardziej niż czas.
Łzy zmieniły się w błękit kwiatu,
a niebo pochyliło twarz.
.
Od tej chwili każde lato
nosi twoje ciche imię.
I każda łąka staje się baśnią,
gdy zakwitasz pośród zbóż.
.
________________________________________
Refren
.
Bławatku, ostatni szept nieba,
pozostań jeszcze choć jeden dzień.
Niech twój błękit uczy serce,
jak wiernie kochać świat i śnić.
.
Bo kiedy znikniesz z letnich łąk,
zabierzesz z sobą cząstkę lata.
Lecz pozostanie twoje światło
w oczach, które umiały patrzeć.
.
________________________________________
Mostek
Już czeka
złota nawłoć.
Już sierpień
otwiera swoje wrota.
A ty,
maleńki bławatku,
nie walczysz
o miejsce.
Odchodzisz
z tą samą pokorą,
z jaką
przyszedłeś.
.
________________________________________
Zwrotka III
.
Kiedy znajdę cię na ścieżce,
uklęknę, zanim minie dzień.
Nie zerwę ciebie do bukietu,
bo piękno najpiękniej mieszka tam,
.
gdzie wiatr rozmawia z kłosami,
gdzie pszczoła zna twój cichy dom.
Tam jesteś nie kwiatem tylko —
ostatnim listem od błękitu.
.
________________________________________
Refren
.
Bławatku, ostatni szept nieba,
dziękuję za twój cichy dar.
Za przypomnienie, że najpiękniej
rozkwita to, co nie chce trwać.
.
Bo może właśnie dlatego
tak bardzo wzrusza nas twój los:
że wszystko,
co najpiękniejsze,
uczy nas
wdzięczności.
.
________________________________________
Epilog
.
Kiedy odszedłem z łąki,
obejrzałem się jeszcze raz.
Pośród zieleni
migotał
jeden jedyny
bławatek.
Nie machał płatkami.
Nie wołał.
Po prostu trwał.
Jakby całe niebo
zostawiło na ziemi
maleńką,
błękitną
nadzieję.
.
J.G.
XVI. BIELUŃ – KWIAT, KTÓRY STRZEŻE
TAJEMNICY
.
(Pieśń o pięknie, które wymaga pokory)
.
Motto
„Nie każde piękno jest zaproszeniem. Niektóre jest przestrogą.”
________________________________________
Zwrotka I
.
Pośród ziół wyrasta cicho,
biały kielich składa sen.
Jakby księżyc zszedł na ziemię,
by ukryć swój nocny cień.
.
Nie woła barwą ani blaskiem,
nie szuka ludzkich dłoni dziś.
Milczeniem uczy lepiej nieraz
niż najgłośniejsza z ludzkich ksiąg.
.
Refren
.
Bieluniu, kwiecie tajemnicy,
piękny jak wieczorny mrok.
Ucz pokory wobec świata,
który ma niejedną twarz.
.
Nie wszystko, co zachwyca oczy,
pragnie, by człowiek je miał.
Czasem największą mądrością
jest odejść… i podziwiać z dala.
,
Zwrotka II
.
Las zna twoje dawne imię,
wiatr je niesie poprzez łan.
Stare zielarki szeptem mówiły,
że z naturą nie ma żartów.
.
Każdy listek, każdy kielich
nosi własny cichy znak.
Piękno bywa także strażnikiem
granic, których przekroczyć nie warto.
.
Refren
.
Bieluniu, kwiecie tajemnicy,
piękny jak wieczorny mrok.
Ucz pokory wobec świata,
który ma niejedną twarz.
.
Nie wszystko, co zachwyca oczy,
pragnie, by człowiek je miał.
Czasem największą mądrością
jest odejść… i podziwiać z dala.
.
Mostek
.
Natura
nie tylko
głaszcze.
Czasem
ostrzega.
I także wtedy
pozostaje
dobrym nauczycielem.
.
Zwrotka III
.
Patrzę na twój biały kielich
jak na księgę pełną ciszy.
Nie zrywam jej.
.
Wystarczy,
że wiem,
iż nawet piękno
potrafi powiedzieć:
„Uszanuj moje granice.”
.
Refren końcowy
.
Bieluniu, kwiecie tajemnicy,
pozostań w polu, pośród traw.
Niech twój biały płomień przypomina,
że mądrość także jest darem.
.
Bo świat najpiękniej rozkwita wtedy,
gdy człowiek umie rozróżnić dwie rzeczy:
to,
co wolno podziwiać…
i to,
co należy
pozostawić naturze.
.
Epilog
.
Nie wszystkie kwiaty
proszą,
aby je zerwać.
Niektóre
kwitną po to,
aby nauczyć człowieka
pokory.
.
J.G.
PSIANKA SŁODKOGÓRZ
.
Roślina na granicy światów
.
Motto
„Nie wszystko, co błyszczy czerwienią, jest zaproszeniem. Niektóre owoce uczą tylko patrzeć.”
.
________________________________________
Zwrotka I
Nad bagnami, gdzie mgły zasypiają,
gdzie księżyc przegląda się w wodzie,
wije pędy cichutka wędrowniczka —
psianka słodkogórz przy drodze.
Fiolet gwiazd ukryła w kwiatach,
czerwienią rozpaliła las.
Każdy myśli:
— Jakże piękna...
Ona milczy.
Zna swój czas.
________________________________________
Refren
.
Słodki krok i gorzki ślad,
tak od wieków uczy świat.
Nie zrywaj mnie dla zachcianki,
jestem cieniem leśnej baśni.
Patrz z zachwytem, nie z pokusą,
nie każda jagoda jest snem.
Bo natura najpiękniejsza
bywa także ostrym cierniem.
________________________________________
Zwrotka II
Szeptały o niej stare wiedźmy,
gdy nowiu pilnował las.
Mówiły:
— Nie bój się jej piękna,
lecz pamiętaj o jej twarzy dwóch.
Jedna leczy,
druga ostrzega,
jedna tuli,
druga śni.
Tak jak światło
zawsze niesie
cień ukryty
pośród dni.
________________________________________
Refren
Słodki krok i gorzki ślad,
tak dojrzewa każdy świat.
Nie wszystko, co świeci w lesie,
jest zaproszeniem dla rąk.
Najpierw słodycz, potem gorycz,
taką pieśń od wieków zna.
Psianka cicho przypomina,
że mądrość wybiera, nie trwa w pędzie.
________________________________________
Mostek
Sowa przeleciała
bezszelestnie.
Wiatr zatrzymał oddech.
Bagno
zamknęło lustro.
A czerwone jagody
świeciły
jak maleńkie lampiony,
których
nie wolno dotknąć.
________________________________________
Zwrotka III
Ptak przysiadł
i zabrał owoc,
człowiek tylko spojrzał w dal.
Las uśmiechnął się z ulgą,
bo zrozumiano jego znak.
Nie wszystko,
co rośnie pięknie,
jest stworzone tylko dla nas.
Największą sztuką jest odejść
z zachwytem
i z szacunkiem.
________________________________________
Refren
,
Słodki krok i gorzki ślad,
tak od wieków śpiewa las.
Piękno prosi o rozwagę,
mądrość idzie obok nas.
.
Niech psianka zostanie w cieniu,
tam, gdzie bagna strzegą snów.
Bo prawdziwy miłośnik przyrody
zabiera tylko zachwyt...
i wraca znów.
.
________________________________________
Epilog
Mówią,
że każda roślina
ma własną pieśń.
Psianka
nie śpiewa głośno.
Ona
szepcze.
Szepcze o granicach,
których nie warto przekraczać.
Bo największą tajemnicą lasu
nie jest magia.
Lecz mądrość,
która potrafi powiedzieć:
„Podziwiaj mnie.
Ale pozwól mi rosnąć.”
.
J.G.
________________________________________
Epilog autora
Nie napisała tych pieśni
tylko moja dłoń.
Napisały je
poranne rosy,
deszcze,
paprocie,
świerki,
motyle,
mgły,
mchy,
muszle,
krople
i księżyc.
Ja byłam tylko
tą,
która zatrzymała się
na chwilę,
aby usłyszeć
jak natura
śpiewa.
Epilog – Najbogatszy człowiek świata
Nie ten,
który posiada skarbce.
Lecz ten,
który potrafi zachwycić się
jedną kroplą rosy,
jedną pajęczyną
i jednym promieniem słońca.
Bo kto nauczył się widzieć
perły ukryte w naturze,
ten już nigdy
nie będzie ubogi. |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
Miauu |
2026.08.05; 06:19:49 |
To niezwykle spójny, pełen czułości i kontemplacji cykl, w którym dominują zachwyt, wdzięczność, pokora, wewnętrzny pokój oraz głęboka miłość do natury. Wybrzmiewa także tęsknota za światem przeżywanym uważniej i bardziej świadomie. Emocje nie są tu gwałtowne – dojrzewają cicho prowadząc od zachwytu nad pięknem przyrody do refleksji nad własnym życiem, dobrem i przemijaniem. Najbardziej poruszył mnie utwór „Oczy pełne zachwytu”. Stanowi duchowe zwieńczenie całego albumu. Pokazujesz że prawdziwa przemiana dokonuje się nie w naturze lecz w człowieku, który uczy się naprawdę widzieć. To właśnie ta myśl sprawia, że cały zbiór przestaje być jedynie poetyckim opisem przyrody a staje się subtelną opowieścią o dojrzewaniu serca do wdzięczności i zachwytu.
+
Serdecznie pozdrawiam
Miauu |
Amber N |
2026.08.04; 23:06:11 |
Rzeczywiście perełki.
Pozdrawiam +8 |
Anula |
2026.08.04; 21:27:02 |
| Ciekawie i ładnie. +7 Pozdrawiam:) |
ennio74 |
2026.08.04; 17:59:20 |
Piękna literatura do kawy....
Dziękuję.
+6 |
andrew |
2026.08.04; 16:03:18 |
Pozdrawiam serdecznie
Miłego popołudnia |
Super-Tango |
2026.08.04; 13:34:25 |
To poetycki cykl pieśni będący hymnem na cześć piękna natury, ukazujący zwyczajne zjawiska jako najcenniejsze klejnoty świata. Wspólnym motywem utworów jest zachwyt nad światłem, rosą, deszczem i leśną ciszą, a liryczny, pełen metafor język zachęca do uważności, wdzięczności i odkrywania niezwykłości w tym, co na co dzień pozostaje niezauważone.+)
Pozdrawiam serdecznie |
Anna z |
2026.08.04; 09:32:41 |
Cudownie piszesz,kochasz naturę+3
Pozdrawiam serdecznie miłego dnia życzę |
Halinka |
2026.08.04; 09:18:43 |
| Pozdrawiam +(2) |
JNaszko |
2026.08.04; 09:13:46 |
Ładnie +++++ Jurek
pozdrawiam |
|
|