Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (24)

Nowi autorzy:
- K5722
- Tod
- izydorkuba
- niewidomaMilosc
więcej...

Ostatnie komentarze:
Malowane dni
- Melody7717
Dwie fazy
- JNaszko
Wiersze -dylemat pisania
- Anna z
Problem alpinisty
- ennio74
więcej...

Dziś napisano 133 komentarzy.

Oswajam się ponownie w przyrodzie

Oswajam się ponownie w przyrodzie

Zygmunt Jan Prusiński


OSWAJAM SIĘ PONOWNIE W PRZYRODZIE

Irenie Wiszniewskiej


Zobacz ile jest do zrobienia.
Przyroda wyciąga ku nam ręce,
drobnym i kruchym szaleńcom.

Wybieramy kolory i dźwięki,
nie przeszkadzamy wtopić
swego ego - rzeźba otwarta.

Budzę co noc instynkt księżyca,
by zbliżył się do mojego okna.
Nietoperze wibrują solowe loty.

W ogóle Ireno nie mówimy o sobie.
Tyle pomiędzy nami mil oceanu -
sady w sąsiedztwie jakby zamilkły.

Całuję usta na dzień dobry. -
Sakralny wydźwięk na drogach
suszy moje niedostatki...

Przyspieszam kroku - ja rycerz
dla zjawy choć wizerunek znany.
- Objaw czystości gra w liściach.

Otwórzmy furtki ogrodów dla siebie,
motyle i szpaki werbują zaklęcia.
- Chcę kochać cię przy wodospadzie!


4.08.2010 - Ustka
Środa 9:11

Wiersz z książki „Niebieski blues”


autor ZJP
https://m.salon24.pl/dsc08838-jpg-773f349168d29ad9552,750,0,0,0.jpg


Muza
http://static.jpg.pl/static/photos/535/535466/70b3fb8b3bd325b089bee706e43b18c3_normal.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1804 / 2716) następny »

zygpru1948

dodany: 2020-11-11, 01:22:58
typ: przyroda
wyświetleń (267)
głosuj (59)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

zygpru1948 2020.11.11; 09:25:50
Dziękuję!


Wiersze na topie:

1. Uczę się ciebie od nowa (31)
2. Wracasz do domu (30)
3. Moja ekspresja (30)
4. W zakole jasnych słów (30)
5. Opromieniowanie (30)

zygpru1948 2020.11.11; 01:29:45
WIERSZE MIŁOSNE I EROTYKI

Post autor: Korybut » środa, 11 sierpnia 2010, 16:43

I jeszcze możesz? Gdzieś od 10 strony zaczynają się "wiersze" z dedykacjami... wychodzi jakieś 400 kobiet. Niezły harem!

zygpru1948 2020.11.11; 01:27:52
Piękne słowa i obrazy - Dobry Tarot

Zygmunt Jan Prusiński ...wiersze

https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=506&page=232

zygpru1948 2020.11.11; 01:27:03
Papusza przysiadła w parku. Ten pomnik stoi tu już 10 lat.


Tomasz Rusek 27 lipca 2017

https://gazetalubuska.pl/papusza-przysiadla-w-parku-ten-pomnik-stoi-tu-juz-10-lat/ga/12306781/zd/24803767


Przysiadła na pniu. Jest drobna. Zamyślona. I trochę przez te zamyślenie chyba też rozkojarzona, bo aż z rąk wypadają jej kartki.

Tak wygląda pomnik Bronisławy Wajs Papuszy, który stoi w Parku Wiosny Ludów, blisko biblioteki. - Wie pan, że ja wcale nie zrobiłam jej na zamówienie? Wcale nie planowałam, że ta rzeźba stanie w parku - mówi artystka Zofia Bilińska.

Wpadła w oko firmie Skanska

Było tak. Przyjaciółka Bilińskiej podczas rozmowy w latach 90. (Papusza nie żyła od 1987 r.) powiedziała: „Gdybyś kiedyś robiła rzeźbę Papuszy, widziałabym ją siedząca na pniu, w sukni, jak kartki wypadają jej z dłoni”. - W latach 90. szykowałam wystawę, jakiś przegląd prac i postanowiłam, że zrobię Papuszę właśnie w takiej pozie. To wtedy powstał wzór w rozmiarze jeden do jednego - opowiada Bilińska.

Zachwycił się nim Edward Jaworski z biblioteki i wystarał się, by rzeźba stanęła w gmachu instytucji. Tam wypatrzyli ją przedstawiciele firmy Skanska, która przed dekadą budowała nową siedzibę książnicy. I - w ramach gestu wdzięczności za współpracę - ufundowali odlew rzeźby. I tak pomnik Papuszy - w listopadzie 2007 r. - stanął w parku.
Choć trzeba przyznać, że nie jest tak doskonały w szczegółach jak oryginalna rzeźba. Bo na niej widać nawet... wzór koronki, jaki na przedramieniu i dekolcie ma słynna cygańska poetka.
Bilińska nie kryje, że jest ze swojej pracy dumna, choć dziś... wyrzeźbiłaby pomnik inaczej. - Zawsze tak mam. Coś bym zmieniła, poprawiła - tłumaczy.

- A poznała pani Papuszę? - pytam jeszcze.
- Nie poznałam, ale widziałam ją w mieście. Pamiętam spotkanie na ul. Hawelańskiej. Siedziała sama na ławce. Wyglądała pięknie, ale miała w sobie coś, co mówiło do przechodniów: nie podchodźcie, dajcie mi spokój. Tak odebrałam jej sylwetkę i wyraz twarzy - wspomina Bilińska.

Tu spacerowała. Tutaj wróżyła

Pomnik stoi w parku, bo Papusza w parku często spacerowała i tu zagadywać miała przechodniów, by im powróżyć. Mieszkała niedaleko, w budynku przy ul. Kosynierów Gdyńskich, niemal na wprost hotelu Mieszko. Jednak nie ma przecież pomnika za wróżenie i spacery. Upamiętniono ją, bo była genialną poetką. Tworzyła jak natchniona. - Miała wielki talent do słów, emocji, tworzenia nastroju. Często słuchałem jej historii. To chyba ona mnie zaraziła siłą opowiadań. Zabierała na spacery i ze zwykłych rzeczy czy miejsc wyczarowywała niespotykane historie. Miała niezwykły dar! - wspomina najsłynniejszy obecnie twórca cygański Edward Dębicki.

Twórczość Papuszy ściągnęła na nią sławę (za sprawą pomocy samego Juliana Tuwima, który doprowadził do publikacji jej twórczości), ale i problemy. Środowisko cygańskie miało jej za złe zdradę sekretów i tajemnic (nastąpiło to po ukazaniu się w 1953 r. książki Jerzego Ficowskiego „Cyganie polscy” - uznano, że to Papusza miała dopuścić się zdrady). Latami to nad nią ciążyło i doprowadziła do załamania. Przestała tworzyć. Wiele utworów spisanych nieporadnym pismem (miała problemy z literami) spaliła. W 1981 r. wyjechała z miasta do Inowrocławia. Tam zmarła sześć lat później.

Filmy, książki - wielka sława

Jeszcze za jej życia, w 1974 r., powstał o niej film dokumentalny „Papusza”. Już po jej śmierci powstały kolejne filmy. „Historia Cyganki” w 1991 r. oraz chyba najsłynniejsza fabuła: „Papusza” z Jowitą Budnik w roli tytułowej, w reżyserii Krzysztofa Krauze i Joanny Kos-Krauze. Do tego masa książek, opracowań, wznowienia tomików.

W samym Gorzowie upamiętniono ją pomnikiem, tablica na domu przy ul. Kosynierów i płaskorzeźbą przy bibliotece.
Przed wakacjami biblioteka stworzyła też izbę pamięci Bronisław Wajs Papuszy. Mieści się w zabytkowej willi przy ul. Sikorskiego, trzy kroki za pomnikiem. W środku prawdziwe skarby: dokumenty, skany rękopisów, listów, wiele osobistych rzeczy.
Trzeba o niej przypominać, bo młodsze pokolenie nie ma pojęcia, kim była. Przy pomniku w środowe przedpołudnie zaczepiam ludzi. Para nastolatków (bez patrzenia na opis pomnika!) mówi, że to jakaś pionierka miasta. 23-latek Daniel mówi po zastanowieniu: - Wspomnienie kogoś z biblioteki?

Dopiero starsi kojarzą. - To Papusza. Cyganka. Znana w Gorzowie była - odpowiada bezbłędnie Halina Wilewska. To samo słyszę od pana Mirosława. - Pamiętam ją jak przez mgłę, bo wtedy mieszkałem na Zakanalu. Wróżyła ludziom. Nie była natarczywa. Nie miałem wtedy pojęcia, że to taka poetka jest - mówi zawstydzony.
W wyjątkowy sposób Papuszę planuje upamiętnić Archiwum Państwowe. W lutym zrobiło o niej historyczną konferencję, a teraz szykuje 300-stronicową książkę. - Już jest. Czeka na promocję, która została zaplanowana na 28 września - mówi dyr. archiwum Dariusz Rymar.


Wiersze na topie:
1. z Bogiem nie z kościołem (26)
2. Wołanie o miłość (26)
3. W miłości... (26)
4. nibyulotność (26)
5. *** (26)

Autorzy na topie:
1. kaja-maja (344)
2. darek407 (329)
3. zygpru1948 (327)
4. adamm1 (224)
5. Czarek Płatak (58)
więcej...