Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (5)

Nowi autorzy:
- Kamil Olszówka
- słucham
- BJ
- heisenberg33
więcej...

Ostatnie komentarze:
Życie na Wenus
- Wojciech M
Aforyzmy 17
- zygpru1948
Aforyzmy 17
- zygpru1948
Aforyzmy 17
- zygpru1948
więcej...

Dziś napisano 18 komentarzy.

Ostatnio napisane komentarze


Wojciech M 2022.07.05; 07:57:41
Komentowany wiersz: Życie na Wenus
Dobre +


zygpru1948 2022.07.05; 06:57:25
Komentowany wiersz: Aforyzmy 17
Fotoblog Zygmunta Jana Prusińskiego
https://zygpru1948.flog.pl/


Fotoblog Zygmunta Jana Prusińskiego
https://zygpru1948.flog.pl/100


zygpru1948 2022.07.05; 06:54:15
Komentowany wiersz: Aforyzmy 17
Zygmunt Jan Prusiński


Publikacja w Serwisie Literackim w Koszalinie


Tęsknota nie upodli ze stron Zbigniewa Herberta,
to jest deser myśli…

Tak, lecę zaraz do niego; to jest silniejsze. „Przesłanie Pana Cogito” – cóż za przestroga. Mistrz pisze: „i nie przebaczaj zaiste”, jakbym wzmacniał się od środka, to oni mają się bać, nie naród. I dalej: „strzeż się jednak dumy niepotrzebnej”, wiem coś na ten temat. Mógłbym rozlać atrament i opisać te wertepy po literaturze, po poezji wciąż ja mknący – jakbym skrzydła miał wieczne i na pokuszenie trawię te mądrości, bo nie wolno się w walce poddawać; człowiek to nie okruszyna, to moc Dobra. I dalej: „strzeż się oschłości serca”, to takie teraz modne, wypływać w nicości na powierzchnię. Modne jest krakanie, więc ludzie kraczą sobie o tak dla fasonu. A Mistrz Herbert pisał o takich nijakich, choć chciał ich budzić wierszem ku czynom spowitym jak korzenie w skałach.


Najdalej dojdziesz do ciszy

Możesz się kryć za firanką, łatwo to widać.
Ulica brzęczy dźwiękami, chłopcy z chustami
wybielają swoje życiorysy, są aksamitni
wedle nauk skądinąd nie zawsze trafne akcenty
wracają z echem chóralnym, tylko bębny
ważne są w rytmie poturbowanego życia,
gdzie i nawet liść nie upadnie tuż obok,
by go podnieść i schować do książki –
choćby do tomiku wierszy gdzie opisuje poeta,
że żył sobie taki cichy za firanką Pan Cogito…


(14.08.2008 – Ustka)


No i tak powstał przed chwilą ten wiersz z inspiracji po przeczytaniu wiersza „Przesłanie Pana Cogito” Zbigniewa Herberta.



A Ty poszedłeś tam skąd się nie wraca do nas

Pamięci Zbigniewa Łabędzkiego


Wiem - jeszcze nie teraz -
na pewno nie teraz.
Skupić się chciałeś nad słabą rośliną
i motylem chorym.
Miałeś ambicje podnieść walor Polski -
kryształy zebrać do wazonu.

Tak skupić się nad narodem,
który oczekuje wodza flagi polskiej.
Rozdrobić złe wróżby szatana
wzmacniając mięśnie
nad rzeką Bugu czy Narew
w wierzbach płaczących. -

Spopielałe myśli dręczyły
jałmużnę istnienia,
by Polska nie wstydziła się swoich synów.
Ktoś gdzieś nieznaną zagrał
pieśń żałoby -
trawa na łąkach zaniemówiła
przez moment.

A ty w drogę ciemną poszedłeś,
nikomu o tym nie mówiąc -
jakby skrzydła anioła poniosły w nieznane.

- Gdzie cię szukać?


(17.12.2009 - Ustka)



Poeta to wszak anioł...

Marcinowi Świetlickiemu


Nie wiem, po co tyle krzyku,
jak dyrygenta nie ma.
Nie wolno w ten sposób budzić poety...
Niech śpi kiedy śpi,
niech stęka kiedy stęka,
niech chla wódę kiedy chla,
niech pisze bzdury kiedy pisze,
nawet złe wiersze w Wigilię.

- Odczepcie się od Świetlickiego!


(24.12.2009 - Ustka)



Człowiek na wzgórzu

Ewie Prusińskiej - Bednarz


Wygodnie się położyć
wysoko
rozmyślać o czasie
sklejać to co miłe
nie tylko ołtarze
zaprzyjaźnić się z orłami.

Wygodnie jest na mchu
w zapachu jodeł
pisać wiersz
do dziewczyny z południa
kupić jej pierścionek
albo zaprosić do teatru.

Ucieka życie jak pory roku
jednak one wracają
a my wciąż
oglądamy się za siebie
że każdy coś zostawił -
dzieciństwo i młodość...

Człowiek na wzgórzu
chwilowo jest ważny.


21.3.2013 - Ustka
Czwartek 5:17

Wiersz z książki "Róże i rzeki"



Zygmunt Jan Prusiński



Data dodania: 23.04.2013

http://www.knowacz.pl/wiersze/prusinski/prusinski_0101.htm


zygpru1948 2022.07.05; 06:48:50
Komentowany wiersz: Aforyzmy 17
Dodawanie - Konstandinos Kawafis

Czy jestem szczęśliwy, czy nieszczęśliwy, tego nie badam.
Ale to jedno zawsze z radością w pamięci chowam:
że w wielkim – czynionym przez tych, których nie cierpię – dodawaniu,
obejmującym tyle cyfr, ja z pewnością nie jestem
cyfrą jedną z wielu. W całość sumy
mnie nie wliczono. I ta mi radość wystarcza.

Konstandinos Kawafis
tłum. Zygmunt Kubiak



U kresu - Konstandinos Kawafis

Wśród lęków i podejrzeń,
z zamętem w myślach, z trwogą w oczach,
rozpaczliwie szukamy jakichkolwiek sposobów,
aby uniknąć oczywistej grozy,
która jest tuż przed nami.
A jednak się mylimy: nie ma jej na naszej drodze.
Wieści kłamały
(a może ich nie było albośmy ich nie pojęli).
Zupełnie inna klęska, nigdy nie przeczuwana,
nagle jak burza na nas spada
i nie przygotowanych — a czasu już brak — zagarnia.

Konstandinos Kawafis
tłum. Tadeusz Kubiak


zygpru1948 2022.07.05; 06:47:33
Komentowany wiersz: Aforyzmy 17
Mędrcy zaś – to co ma się stać - Konstandinos Kawafis

Ludzie znają to, co się teraz dzieje.
Przyszłość znają bogowie,
bo dla nich wszystkie światła jaśnieją.
Lecz gdy coś już ma stać się — zanim to nadejdzie,
mędrcy przeczuwają. Głos im powie

tajemniczy (gdy oni z rozmyślań głębokich,
zadziwieni zapadłą nagle wokół ciszą,
podnoszą głowy), aby się wsłuchali w kroki
nadchodzących wydarzeń. A zwykłą koleją
idą ludzie, wciąż jeszcze niczego nie słyszą.

Konstandinos Kawafis
przekład Zygmunt Kubiak



Stary człowiek - Konstandinos Kawafis

W głębi kawiarni pełnej kolorów i krzyku
jakiś cichy staruszek usiadł przy stoliku.
Czyta gazetę. Nikt go do siebie nie prosi.

Osnuty swą starością wzgardzoną i marną,
myśli o tym, jak mało barw życia zagarnął,
kiedy miał siłę, bystrość, urodę młodości.

Bardzo już się postarzał — dobrze to poznaje.
A pora, gdy był młody, tak mu się wydaje
jakby wczoraj. O, jakże to szybko zleciało!

Wspomina, jak niemądrze Roztropności słuchał,
kiedy mu ta oszustka szeptała do ucha:
„Poczekaj jeszcze jutra — czasu masz niemało."

Pragnienia odepchnięte, radości zniszczone,
poświęcone rozkosze, lata utracone
szydzą teraz okrutnie z przezorności marnej.

...Nad samotnym stolikiem siwą głowę schylił,
zmęczony rozmyślaniem smutnym. I po chwili
już zasypia staruszek na środku kawiarni.

Konstandinos Kawafis
przekład (?)


zygpru1948 2022.07.05; 06:43:45
Komentowany wiersz: Aforyzmy 17
Idy marcowe - Konstandinos Kawafis

Strzeż się, duszo, wielkości!
A jeśli jednak nie możesz opanować ambicji,
to przynajmniej bacz na nią – wahaj się, bądź ostrożna.
A im wyżej się wzniesiesz,
tym bardziej uważaj i czuwaj.

A gdy już – jako Cezar – znajdziesz się wreszcie na szczycie,
gdy staniesz się kimś tak sławnym
i jako prześwietny władca, w otoczeniu swej świty,
będziesz kroczył ulicą, wtedy uważaj szczególnie:
czy z tłumu nie wyjdzie aby, z jakimś rulonem w ręce,
niejaki Artemidoros i nie powie nerwowo:
„Przeczytaj to natychmiast.
Tutaj są ważne rzeczy, które ciebie dotyczą”.
Musisz wtedy przystanąć – zamilknąć, znieruchomieć
i zignorować wszystkich, którzy cię pozdrawiają
i biją ci pokłony (później im na to odpowiesz);
nawet Senat niech czeka. Ty musisz wtedy natychmiast
dowiedzieć się, co jest w piśmie od Artemidorosa.

Konstandinos Kawafis
w przekładzie Antoniego Libery



Melancholia Jazona, syna Kleandrosa, poety w Kommaginie, A.D. 595 - Konstandinos Kawafis

Starość mojego ciała, zmarszczki mojej twarzy
to cios okrutnego sztyletu.
Nie ma we mnie spokojnej rezygnacji.
Do ciebie się zwracam, Sztuko Poezji,
która znasz osobliwe leki:
umiesz znieczulić ból
poprzez Wyobraźnię i Słowo.

To cios okrutnego sztyletu.
Swoich leków mi udziel, Sztuko Poezji,
abym - przynajmniej na krótko -
mógł o mej ranie zapomnieć.

Konstandinos Kawafis
Ekdota Poiemata 1921


zygpru1948 2022.07.05; 06:40:55
Komentowany wiersz: Aforyzmy 17
Bóg opuszcza Antoniusza - Konstandinos Kawafis

Jeśli znienacka, o północy usłyszysz,
jak przeciąga niewidzialny pochód
z cudowną muzyką, z gwarem głosów -
wtedy losu, co w końcu zawiódł cię, trudów,
co poszły na marne, planów, które wszystkie
okazały się pomyłką, nie opłakuj bez sensu.
Jak ktoś od dawna gotów, ktoś odważny,
pożegnaj ją, tę odchodzącą Aleksandrię.
Przede wszystkim nie oszukuj się, nie mów,
że to był tylko sen albo że słuch cię zmylił.
Taką próżną nie poniżaj się nadzieją.
Jak ktoś od dawna gotów, ktoś odważny,
uznany za godnego, by żyć w takim mieście,
podejdź spokojnym krokiem do okna
i ze wzruszeniem, ale nie z błaganiem,
nie ze skargami tchórzów,
słuchaj tej wspaniałości ostatniej, tych dźwięków,
cudownych instrumentów mistycznego pochodu,
i pożegnaj ją, pożegnaj Aleksanndrię, którą tracisz.

Konstandinos Kawafis
tłum. Zygmunt Kubiak



Powinni się byli zatroszczyć - Konstandinos Kawafis

No i jestem bez grosza i właściwie bezdomny.
Antiochia, przeklęte miasto!
Całą forsę mi zjadło.
Przeklęte, fatalne miasto – z tym całym słodkim życiem!
Lecz jestem młody i zdrów. I doskonale znam grekę
(mam w małym palcu Platona i Arystotelesa,
znam poetów, retorów – kogo tylko zechcecie).
Mam też pewne pojęcie o sprawach militarnych
i liczne znajomości wśród kadry najemników.
Orientuję się także w dziedzinie administracji.
Rok temu, sześć miesięcy siedziałem w Aleksandrii
i sporo wiem – co przydatne – o tamtejszych aferach:
o knuciu Kakergetesa,
o jego brudnych sprawkach
i tym podobnych rzeczach.
Dlatego też uważam, że jestem w pełni gotów
służyć temu krajowi – mej ukochanej ojczyźnie,
mej ukochanej Syrii.
Cokolwiek każą mi robić, dołożę wszelkich starań,
by być przydatnym dla kraju. Taka jest moja wola.
A jeśli mi nie dadzą, stosując te swoje sztuczki –
wiemy, o kogo chodzi... nazwać ich po imieniu? –
a jeśli mi nie dadzą, to już nie moja wina.
Zacznę od Zabinasa.
Jeżeli ten idiota nie pozna się na mnie, to pójdę
do jego rywala, Gryposa.
Jeżeli i ten dureń nie będzie chciał mnie przyjąć,
to pójdę wprost do Hyrkana.

Któryś z nich musi mnie wziąć.
I obojętne mi który;
i nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia;
bo każdy z nich tak samo jest szkodliwy dla Syrii.
Lecz to już nie moja wina – ja jestem kimś przegranym
i pragnę tylko jakoś wydobyć się z tego dołka.
To wszechpotężni bogowie powinni się byli zatroszczyć
i stworzyć jeszcze czwartego – porządnego człowieka.
Chętnie bym przystał do niego.

Konstandinos Kawafis
w przekładzie Antoniego Libery


JNaszko 2022.07.05; 06:35:40
Komentowany wiersz: Zwykły dzień
Ładnie monotonność zabija
pozdrawiam Jurek++++++


zygpru1948 2022.07.05; 06:23:21
Komentowany wiersz: Aforyzmy 17
Z szuflady - Konstandinos Kawafis

Zamierzałem powiesić ją na ścianie mego pokoju.
Ale ją skaziła wilgoć w szufladzie.
Nie będę oprawiał tej fotografii.
Powinienem był pilnować jej troskliwiej.

Te wargi, ta twarz —
o, gdyby choć na jeden dzień, na jedną tylko godzinę
mogła wrócić ich przeszłość.

Nie będę oprawiał tej fotografii.

Nie byłbym zdolny patrzeć na nią, tak skażoną.

A zresztą nawet gdyby nie była uszkodzona,
męczyłoby mnie ciągłe uważanie na to,
by jakieś przypadkowe słowo, coś w brzmieniu mego głosu
nie zdradziło mnie — gdyby ktoś o nią zapytał.

Konstandinos Kawafis
przełożył Zygmunt Kubiak



Stary człowiek (2-gi przekład) - Konstandinos Kawafis

W gwarnej kawiarni, przy bocznym stoliku,
siedzi zgarbiony stary człowiek, sam:
tylko gazetę ma za towarzystwo.

I w tej ponurej pustelni starości
myśli, jak marnie wykorzystał czas,
kiedy był silny, bystry i przystojny.

Teraz jest już za późno. Czuje to.
A przecież tamte lata zdają mu się,
jakby minęły nie dalej, niż wczoraj.

I myśli o Rozwadze: jak go zwiodła,
szepcząc do ucha bałamutne rady:
„Jutro, nie dzisiaj. Poczekaj, masz czas”.

I znów rozpamiętuje owe wszystkie
pragnienia i rozkosze niespełnione,
a te kpią z jego nudnej przezorności.

Aż od tych wspomnień i posępnych myśli
głowa opada mu wolno na blat
i tak półleżąc, śpi już stary człowiek.

Konstandinos Kawafis
w przekładzie Antoniego Libery


zygpru1948 2022.07.05; 06:21:34
Komentowany wiersz: Aforyzmy 17
Król Demetriusz - Konstandinos Kawafis

Kiedy opuścili go Macedończycy,
Pokazując wyraźnie, że wolą Pyrrusa,
Król Demetriusz (był to człowiek
Wielkiej duszy) zupełnie – powiadali –
Nie jak król się zachował. Odszedł gdzieś na stronę
I zrzucił z siebie złotolite szaty,
Zzuł purpurowe buty
I w zwykły, prosty ubiór oblókłszy się śpiesznie,
Uciekł. Postąpił jak aktor,
Co – kiedy tylko zakończy się spektakl –
Zmienia odzienie i odchodzi.

Konstandinos Kawafis
przekład Zygmunt Kubiak



Niemożliwości - Konstantinos Kawafis

Niemożliwości
a jednak w samym smutku
jest to błogosławione pokrzepienie,
którego nic nie wysłowi:
ileż dni wulgarnych było mi oszczędzone,
ileż obrzydzenia - dzięki temu smutkowi.
Rzekł pewien poeta: "Z muzyki bezdźwięcznej
słodycz do duszy spływa".
A ja tak myślę, że najprawdziwiej jest piękne
życie, którego nie da się przeżywać.

Konstantinos Kawafis
przełożył Zygmunt Kubiak


andrew 2022.07.05; 05:48:54
Komentowany wiersz: Twój zapach
Człowiek często się boi, że coś straci.
Czy warto myśleć o czymś co możemy stracić, ten strach jest po prostu brakiem zaufania do obiektu westchnień. Jeżeli komuś wierzymy, ufamy bez wątpliwości. Po cóż więc...


andrew 2022.07.05; 05:40:30
Komentowany wiersz: jedyna
hej!
Mamy ją wszyscy jedną, prowadzi nas przez meandry życia, jest z nami,
przy nas zawsze. Dana nam przez
Stwórcę Wszystkiego, ułatwia
nam spojrzenie trochę dalej,
niż tylko na siebie.
Pozdrawiam, +
Miłego dnia


andrew 2022.07.05; 04:45:23
Komentowany wiersz: BIAŁY HORYZONT
Spojrzenie w przeszłość zawsze
dostarcza nam nowych wrażeń.
Pozdrawiam, +
Miłego dnia


JNaszko 2022.07.05; 03:03:30
Komentowany wiersz: Człowiekowi
Pięknie napisane
Jurek+++++++


JNaszko 2022.07.05; 02:38:02
Komentowany wiersz: Zamknij oczy
Ale czy obraz będzie
prawdziwy Jurek++++


JNaszko 2022.07.05; 02:31:04
Komentowany wiersz: jedyna
Pięknie przyjemnie się czyta
pozdrawiam Jurek++++++


da Winczi 2022.07.05; 01:35:42
Komentowany wiersz: jedyna
Tesso, zaniepokoiły mnie słowa: "... w życiu ci nie staje".

życie bajką jest na jawie
kiedy miłość w duszy gości
zagoniona i natchniona
stałe miejsce w sercu mości

i już nigdy nie opuści
nawet kiedy w lewo skręci
ciągle wraca zadyszana
wspomnieniami lubi nęcić...


lucja.haluch 2022.07.05; 00:10:19
Komentowany wiersz: Człowiekowi
Świetny wiersz...Plus+
Pozdrawiam serdecznie...


lucja.haluch 2022.07.04; 22:22:05
Komentowany wiersz: jak w kalejdoskopie
Kalejdoskop nieprzeciętny nam się kręci...
]Pozdrawiam serdecznie...


110101011 2022.07.04; 22:18:40
Komentowany wiersz: jak w kalejdoskopie
Ładnie


JNaszko 2022.07.04; 19:09:26
Komentowany wiersz: Basiu dzisiaj Twoje urodziny
Ja też przyłącze się do twoich
życzeń Jurek++++++++++


wierzba 2022.07.04; 18:59:16
Komentowany wiersz: Smak lata
Pięknie i sugestywnie ukazałaś obraz lata z perspektywy własnej (Twojej)osobowości...lirycznej...wrażliwej...spontanicznej... ,,Świat przyrody" a Ty w nim, stanowicie wspaniałą harmonię...Tu wszystko pląsa...kołysze się ...chłonie...i pachnie aromatem lata.Twoja miłość do natury jest odwzajemniona, ,,co widać i czuć" w pięknej metaforze (a jest ich tu wiele),,Lipiec wziął mnie w swoje ramiona/i otulił ciepłym powiewem" ,,Stworzyłaś" zachwycająco piękny i liryczny autoportret .
Dziękuję za wzruszenie i cieplutko pozdrawiam!


andrew 2022.07.04; 18:56:54
Komentowany wiersz: Basiu dzisiaj Twoje urodziny
Ja jej chyba nie znałem, ale na pewno spotkam, liczę że i moje wiersze czyta, wieczny odpoczynek racz JEJ dać PANIE...
Miłe że ja wspominasz.
Pozdrawiam, +
Miłego wieczoru


grazyna 2022.07.04; 18:45:45
Komentowany wiersz: Jesteś?
a co jest jak oryginału nie ma, kopia ?? :):)+ pozdrawiam serdecznie:)


grazyna 2022.07.04; 18:44:40
Komentowany wiersz: Wesele
no oby się działo aż do 100 lat :):)+


JNaszko 2022.07.04; 18:09:29
Komentowany wiersz: Wesele
Ładnie na wesoło
Jurek+++++++


Nikola 2022.07.04; 18:04:04
Komentowany wiersz: Basiu dzisiaj Twoje urodziny
Niebo jest teraz Tobą , piękny wers i przekaz wiersza...
Miłego wieczoru:)+


Nikola 2022.07.04; 18:00:53
Komentowany wiersz: Jesteś Cudem
Dobrze, że przypominasz, tak bardzo brakuje mi sił...
Miłego wieczoru:)+


Autsajder1303 2022.07.04; 17:59:34
Komentowany wiersz: Wolność...
Powinniśmy się cieszyć i dziękować naszym dziadkom, że o tę wolność póki co nie musimy walczyć. Chociaż mentalnie i tak pozamykani jesteśmy w swoich smartfonach, internetach i wszystkim tym, co nas trzyma na uwięzi.


Autsajder1303 2022.07.04; 17:56:30
Komentowany wiersz: jesteś jak przypływ dźwięku klawiszy
Lubię wiersze ubrane w muzyczne porównania. Nastrojowo :)


Autsajder1303 2022.07.04; 17:54:29
Komentowany wiersz: Czekam i nic
Wrócą jeszcze dni zielone, zawsze wracają :)


Autsajder1303 2022.07.04; 17:53:21
Komentowany wiersz: letnie przesilenia
Byle nie blednąć na tym słońcu :)
Ciekawie, nastrojowo.


Autsajder1303 2022.07.04; 17:50:40
Komentowany wiersz: kanwa
Nic nie jest niemożliwe :)


nieprzysposobiona 2022.07.04; 17:42:09
Komentowany wiersz: Smak lata
dobry wiersz.


pozdrawiam.


Jesień 2022.07.04; 17:39:50
Komentowany wiersz: Jesteś Cudem
Dziękuję za przypomnienie, śliczny wiersz


nieprzysposobiona 2022.07.04; 17:39:46
Komentowany wiersz: Obraz na obrazie
* mogłabym - rzecz jasna razem, czasami za szybko piszę.


nieprzysposobiona 2022.07.04; 17:37:33
Komentowany wiersz: Obraz na obrazie
piszesz wiersze, które mają przestrzeń do własnej interpretacji.

moja jest prosta, bo niewiele mam czasu na myślenie. wyobrażam sobie artystę stojącego przy sztaludze, widzi piękne niebo, ale jego natura nie pozwala się z tym pogodzić, bo jest mimo dobrze dobranego koloru, miejsce, które pozostawia sobie - rozwarstwienie. maleńki fragment. niedopracowanie. pesymizm tylko z obserwacji absolutnego piękna nie znika. to on jest autorem obrazu na podobieństwo swojego postrzegania świata. niebo jest cudem absolutnym, doskonałe w swojej dostojności i dynamice. Nie da się z błękitu zamienić w czerń, nie da się czuć prawdziwej radości, wynikającej z życia, chcąc je zakończyć. obrazem wtórnym jest widziane niebo (szczęście), podstawowym autor obrazu, jego podejście do tematu...

mogła bym jeszcze przytoczyć kilka skojarzeń, czy to ma sens?

refleksja jest, wiersz wbił się pod skórę, wystarczy.


pozdrawiam - Gocha


lucja.haluch 2022.07.04; 17:36:50
Komentowany wiersz: Cały świat !
Płakać się nie wstydzić...łzami obmyć gdy świat
warczy, wyklina, nie słucha i nienawidzi...Plus+
Pozdrawiam serdecznie...


Jesień 2022.07.04; 17:34:44
Komentowany wiersz: Smak lata
Wiersz piękny ale druga zwrotka fantastyczna . Pozdrawiam serdecznie


Jesień 2022.07.04; 17:32:20
Komentowany wiersz: PORTRET
No, no , ja czytając takie piękności mam dreszcze, piękne


lucja.haluch 2022.07.04; 17:31:48
Komentowany wiersz: Wesele
Radosne chwile gdy wspólne życie się zaczyna...Plus+
Pozdrawiam z uśmiechem, miłego wieczoru...


Jesień 2022.07.04; 17:30:24
Komentowany wiersz: Wspomnienie
Pięknie opisane wspomnienia. Jestem na tak


Jesień 2022.07.04; 17:29:03
Komentowany wiersz: Wesele
I wesele potrzebne, fajny wiersz


Jesień 2022.07.04; 17:28:03
Komentowany wiersz: Jesteś?
Same marzenia to za mało . Krótko ale jak uroczo


andrew 2022.07.04; 15:48:30
Komentowany wiersz: Wesele
Miło z radością patrzeć na szczęście innych, oby to noc była dla nich prawdziwym zespoleniem dusz.
Pięknie opisałaś wieczór i noc.
Pozdrawiam, +
Miłego wieczoru.


Boreas 2022.07.04; 15:40:58
Komentowany wiersz: Smak lata
Taki smaczek na języku to smaczek lata. Pozdrawiam serdecznie z +
PS naprawdę języczek lata


Nikola 2022.07.04; 15:39:00
Komentowany wiersz: Smak lata
Potrafisz delektować się smakiem lata...
Pięknego popołudnia:)+


lucja.haluch 2022.07.04; 15:38:54
Komentowany wiersz: Bieguni ?
Bez śladu...w pustym domu...samotność szepcze. Plus+
Pozdrawiam serdecznie...


Nikola 2022.07.04; 15:35:52
Komentowany wiersz: PORTRET
Piękny wiersz głęboką tęsknotą utkany...
Miłego popołudnia :)+


Nikola 2022.07.04; 15:32:44
Komentowany wiersz: Jesteś?
Szczęściu trzeba dopomóc...
Miłego popołudnia:)+


Wiersze na topie:
1. Żniwa (52)
2. Ofiara (52)
3. Proroctwo (30)
4. Męczennik (30)
5. Epidemia (30)

Autorzy na topie:
1. Vich3r (284)
2. wikat (188)
3. Bou-lip-seleka (178)
4. okno (137)
5. allenstein (120)
więcej...