|
Oda do natchnionych
Oda do natchnionych |
O, Ty, co piórem władasz niczym mieczem z waty,
co kreślisz rymy w pocie ciurkającym z czoła,
dla ciebie są natchnieniem sprzeczki i debaty,
a każda z myśli płochych, mądrością anioła!
Bądź pochwalony, twórco. Bądź niezmordowany,
przyjmując każdy papier, bez cienia litości,
zapisuj czysty notes, kajet oraz ściany,
potokiem swych metafor pozbawionych kości.
Nie straszna ci krytyka, ni redaktor srogi,
który tekst Twój przekreśla czerwonym ołówkiem,
Ty dumnie kroczysz dalej w literackie progi,
myląc toń oceanu z płyciusieńkim rowkiem.
Jakże piękna jest Twoja wiara i niezłomność,
że świat chce się doczekać na rymera znoje,
chociaż forma kuleje, a w treści ułomność,
Ty wciąż dzielnie pomnażasz „dzieł zebranych” zwoje.
Gdy natchnienie Cię weźmie w swe ramiona ciasne,
gubisz rytm i średniówkę. Pomieszanie styli.
Lecz w oku Twoim światło ogniem płonie jasne,
dla tej jednej, jedynej, najwznioślejszej chwili.
Pisz więc, o mistrzu słowa wielce nieskładnego,
zasypując internet i szuflady swoje,
Bo cóż jest piękniejszego, od serca jednego,
co wylewa na papier własne niepokoje?
O poeto, twórz śmiało w świętej naiwności,
niech atrament się leje, niech klawisz szeleści,
bo choć brak Ci polotu, masz nadmiar miłości
do banału, co wszystko w objęciach pomieści. |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
Katarzyna K. |
2026.09.03; 07:34:20 |
Super !
+
Serdecznie pozdrawiam |
Jamere |
2026.09.02; 12:28:09 |
A czytam tak:
O, ty - co piórem władasz niczym mieczem z waty,
co kreślisz rymy w pocie ciurkającym z czoła,
dla ciebie są natchnieniem sprzeczki i debaty,
a każda z myśli płochych - mądrością anioła!
Bądź pochwalony, twórco! I niezmordowany,
przyjmując każdy papier - bez cienia litości -
zapisuj czysty notes, kajet oraz ściany -
potokiem swych metafor pozbawionych kości.
Nie straszna ci krytyka i redaktor srogi,
który tekst twój przekreśla czerwonym ołówkiem,
ty dumnie kroczysz dalej w literackie progi -
myląc toń oceanu z płyciusieńkim rowkiem.
Jakże piękna jest twoja wiara i niezłomność -
ten świat pragnie rycerza - na rymery znoje,
chociaż forma kuleje, a w treści ułomność -
ty wciąż dzielnie pomnażasz dzieł zebranych zwoje.
Gdy natchnienie cię weźmie w swe ramiona ciasne,
gubisz rytm i średniówkę - pomieszanie styli,
lecz w oku twoim światło ogniem płonie jasne,
dla tej jednej - jedynej - najwznioślejszej chwili.
Pisz i pisz, mistrzu, słowa - wielce nieskładnego,
zasypując internet i szuflady swoje,
bo cóż jest piękniejszego od serca jednego -
co wylewa na papier własne niepokoje?
O, poeto, twórz śmiało w świętej naiwności,
niech twój atrament leje, niech klawisz szeleści,
bo choć brak ci polotu, masz nadmiar miłości
do banału - co wszystko w objęciach pomieści.
Tekst w stylu klasycznym wzorowany na twórczości Adama Mickiewicza i proszę pamiętać: nie każda mowa wiązaną jest liryką.
Z pozdrowieniem
Łukasz Jasiński |
Lydia |
2026.09.02; 12:15:39 |
| Tak właśnie jest. Ale z drugiej strony, to naiwne spojrzenie na świat, dodaje nam sił i umacnia wiarę we własne teksty. Poeta nigdy nie będzie zadowolony ze swoich utworów i ciągle szuka tej znanej 'dziury w całym'. Serdeczności |
Super-Tango |
2026.09.02; 11:12:12 |
To satyryczna i autoironiczna oda do grafomanów i naiwnych poetów. Autor pozornie wychwala twórcę, ale przez przesadny patos, ironię i celne uszczypliwości obnaża jego braki warsztatowe, banalność i nieustępliwą wiarę we własny talent. Całość jest lekka, złośliwie humorystyczna i pełna literackich żartów.+)
Pozdrawiam serdecznie |
Anna z |
2026.09.02; 09:45:29 |
Pięknie napisany wiersz+4.
Miłego dnia życzę |
Miauu |
2026.09.02; 09:43:09 |
Bardzo mi się podoba Twoja oda !
Przede wszystkim dlatego, że jest to oda która ... udaje pochwałę a w rzeczywistości z wdziękiem wbija szpilkę. Najbardziej bawi mnie „miecz z waty”, „metafory pozbawione kości” oraz mylenie oceanu z płyciusieńkim rowkiem — tutaj ironia naprawdę ma pióro ostrzejsze niż niejeden miecz ! Świetnie działa też kontrast między podniosłym tonem („Bądź pochwalony, twórco!”) a bezlitosnym wytykaniem braków warsztatowych : rytm ucieka, średniówka płacze, a poeta tymczasem dzielnie produkuje kolejne „dzieła zebrane”.
I chyba właśnie dlatego Twój wiersz nie jest zwykłą satyrą. Pod tym całym szyderstwem kryjesz sympatia do samego aktu tworzenia i myśl, że czasem lepiej napisać za dużo i zbyt naiwnie, niż nie napisać niczego z obawy przed krytyką.
Super !
+
Serdecznie pozdrawiam
Miauu |
andrew |
2026.09.02; 09:24:52 |
Słowa jak kwiaty wyrastają,
nawet jak wszystkich nie zadowalają .
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia |
wiewióra |
2026.09.02; 09:12:16 |
Gdy nadchodzi wena
piszesz wyjścia nie ma |
|
|