|
Od tamtej pory pada śnieg i nie wiadomo, czy przestanie
Od tamtej pory pada śnieg i nie wiadomo, czy przestanie |
Utkał ci dobry Bóg z błękitu śnieżnego nieba biały dywan
i krzyż z ramion zdjął, by go nieśli ci co brną
w niebieską toń. Wzrok i uśmiech, co zjednoczył
wszystkie wiatry. W te pogodę pogubione patrzą w ziemię,
a za ziemią ten poranek wyjątkowy nie chciał ciebie. Napisałaś
"Patrzcie w gwiazdach". Bóg Cię zabrał tam do siebie. Był
w potrzebie. |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
fenixferrum |
2022.12.19; 22:13:53 |
| Ładny wiersz z dobrą puentą, czasem myślę że to On potrzebuje pomocy pod ciosami jakie nieustannie Mu zadajemy.Jednak On w nas nie wątpi, a my? |
|
|