|
o pòłnocy
o pòłnocy |
drzemie w twej duszy siła nieczysta
co ogniem piekła zmysły rozpala
i nie pomoże tu egzorcysta
nawet gdy bardzo by się postarał
demon ukryty w anielskim ciele
swą mroczną aurę wokół roznieca
jedno spojrzenie mòwi taki wiele
mocne i pewne jak cięcie miecza
rozpalasz żądze szminki czerwienią
zgubny azymut kierunek kreśli
bezwiednie zmierzam ku ust płomienią
a głodne dłonie chcą ciebie pieścić
czy jestem godny dotknąć anioła
otulonego cieniem tajemnic
z oddali słyszę jak diabeł woła
że jego wolę trzeba wypełnić
choć protestuje moje sumienie
i choć niebawem będę przeklęty
chcę iść za tobą na zatracenie
tego jednego już jestem pewny |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
adambielicz |
2019.12.06; 18:35:38 |
| -mi to bardziej na pomieszanie anioła z diabłem wygląda |
wigor |
2019.12.06; 15:28:05 |
| Pozdrawiam mikołajkowo ;-) + |
Witold |
2019.12.06; 14:26:53 |
Bardzo równo i ciekawie, ładnie to opisałeś
Miłego... + |
|
|