Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (4)

Nowi autorzy:
- AntoineRoi
- Adijos245
- aurelka
- Medusa
więcej...

Ostatnie komentarze:
Ballada o Sygrydzie Storrådzie — Królowej Wikingów i Matce Królów..
- ennio74
Kolorowe karteczki...
- ennio74
Mucha w szklance
- dlaumoR.
Kolorowe karteczki...
- Jerzozwierz
więcej...

Dziś napisano 4 komentarzy.

Nocne bolero 2

Nocne bolero 2

Zygmunt Jan Prusiński


NOCNE BOLERO 2

Te wszystkie noce powtórzymy
film się nie kończy na tańcu bolero
w umiarkowanym metrum trzy czwarte
nie musimy jechać do Andaluzji
czy do Kastylii - poniekąd wystarczy
cicha leśna polana za miastem.

Doświadczenie ma swe walory
w kątach niedosytu pająki śpią
ostatnio omijał nasze okno diabeł
mogłaś wygodnie nago spać
co lubię spoglądać jak na obraz.

Dzwonisz że mój przyjaciel balkon
rozrósł się dzikim winem - chyba i ja
jestem też dziki kiedy napieram
stoczyć miłosne nacieranie...

Okoliczności zbiegają się z zapytaniem
bo nocne bolero łagodzi tęsknotę
przecież wrócisz za kilka dni.

Na razie odszukuję cię z mocą snu -
jakby ciąg dalszy filmu dwojga ludzi.


27.7.2016 - Ustka
Środa 11:55

Wiersz z książki "Północ z diabłem w oknie"
Napisz do autora

« poprzedni ( 116 / 182) następny »

Serenada1948

dodany: 2025-11-16, 01:27:56
typ: życie
wyświetleń (164)
głosuj (49)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

Serenada1948 2025.11.16; 01:45:38
Zygmunt Jan Prusiński


IŚĆ Z TOBĄ W GŁĄB NOCY...
Magdzie Wójcik

Nie jestem strachliwy na miłość,
podchodzę do niej jak motyl w ogrodzie.

Z tobą Magdo potrzeba jeszcze inaczej,
muszą być huragany, muszą być błyskawice.

Znam takie ukryte krainy gęste w trzcinie,
tam w środku zbudowałem szałas - jest
adapter klasyczny i długogrające płyty.

Lubiłem słuchać przebojów The Kinks,
kilka piosenek śpiewałem w Otwocku.

Ale to było tak dawno że kartki
jak liście klonu pożółkły na dobre.

- Siedzę na skałce i puszczam ci oko
z lusterkowego odbicia - czy widzisz?

Stroję tę melodię własnego ciała,
jest białe i chyba jędrne - poeta
musi być mocny jak dąb.

- Nie zastanawiaj się orlico - ptaku,
wyostrz skrzydła do lotu.


4.05.2010 - Ustka
Godzina 20:59

Wiersz z książki "Wzgórza Aniołów"

Serenada1948 2025.11.16; 01:42:41
Zygmunt Jan Prusiński


I CO POCZĄĆ Z TOBĄ DZIEWCZYNO
Amandzie Massar

- Jak w piosence, choć dopiero ją układam,
stoisz i modlitwy odmawiasz jak kokietka,
może pomasować to piękno razem?

Szkli się myśl na szybie okna -
firanka przeszkadza, a kot Czarek wciąż
domaga się świeżego mleka, ile mu do szczęścia.

O co chodzi w naszym życiu,
gdzieś daleko wiatr rozrywa brzegi miasta,
stapiamy w dążeniach migawki i chwile.

W palcach pióro - więc napiszę o drganiu
drzew za oknem, albo o swoim drganiu -
sam nie wiem jak zakończyć ten wiersz.

Miłość zlepiła się do pustego gniazda,
może za rok pogoda zaiskrzy na różowo,
szepnie dobre słowo na czas pokuty.


4.05.2010 - Ustka
Godzina 22:32

Wiersz z książki "Wzgórza Aniołów"

Serenada1948 2025.11.16; 01:40:08
Zygmunt Jan Prusiński


PÓJDZIEMY MUSZLE ZBIERAĆ
Jagodzie Grys

W słoneczne popołudnie, zatańczymy razem pod niebem,
nikogo nie będzie, wystarczą trawy,
westchnienie, cicha melodia ciała.

Nazbieramy muszelek w Ustce, znam drogi powrotu,
ale najpierw zwycięstwo spokoju,
by ręce nasze nie były puste.

Pocałuję cię w szyję, tak jak wiatr całuje codziennie,
z góry patrzą na nas ptaki, jest przyjemnie jak nigdy dotąd.

Chodź Jagodo, pozbieramy muszle,
ten dziwny szum w nas od wieków.


5.05.2010 - Ustka
Godzina 7:11

Wiersz z książki "Wzgórza Aniołów"

Serenada1948 2025.11.16; 01:37:55
Zygmunt Jan Prusiński


DWA KROKI DO CIEBIE, DWA KROKI DO MNIE
Darii Majewskiej

Jutro ma padać deszcz.

Więc przyjdź do mnie, narysujemy
na szybie nasze nagie powstanie.

Zasadzimy Drzewko Miłości w sadzie;
niech tak się nazywa w rozpędzie życia.

To miejsce ochrzcimy milczeniem.

A wieczorem rozbierzemy dzień
i będziemy opowiadać wciąż nadzy.

Rozpoznamy bliskie kolory.

Ty kolor żółty - ja kolor zielony.

Rozpoznamy się w głębokim śnie -
przytuleni na krzyż z polami, ogrodami.


5.05.2010 - Ustka
Godzina 21:00

Wiersz z książki "Wzgórza Aniołów"

Serenada1948 2025.11.16; 01:34:56
Zygmunt Jan Prusiński


LEŻY KOBIETA NA TRAWIE
Patrycji Makowskiej

Leży kobieta na trawie,
oswobodzona urokiem swym
kokietuje niebo.

Włosy rozrzucone -
brakuje czerwonych klipsów
i ust roześmianych.

Za bardzo spięta,
spoglądam na nią jak z góry ptak,
gdybym był skowronkiem
spadłbym jak granat na jej brzuch.

- Patrycjo! Walczę z wiatrem,
chcę przybyć do twojego obrazu,
przytulić cię jak cień niewidomy.


5.05.2010 - Ustka
Godzina 23:39

Wiersz z książki "Wzgórza Aniołów"


Wiersze na topie:
1. Do Wenus ( przekład swobodny wiersza Horacego + próba parodii owego wiersza) (28)
2. Licyjscy chłopi ( przekład swobodny z j. łac. fragmentu poezji Owidiusza ) (28)
3. Wianki i parada gwiazd (26)
4. Za Chrystusem do Chrystusa (26)
5. Bajki w ostatnim teatrze (26)

Autorzy na topie:
1. Serenada1948 (519)
2. Pseudo-Geliusz (464)
3. super tango (393)
4. pawwis (52)
5. zygpru1948 (35)
więcej...