|
Nie opuściłeś mnie
Nie opuściłeś mnie |
Wybiła godzina zwierzenia,
kolejna szansa dana mi przez Boga.
Staję u wrót bramy przebaczenia.
Wyglądam przejrzystego źródła oczyszczenia.
Jabłko adamowe,
po raz wtóry wisi na
drzewie poznania dobra i zła.
Liść Adama,
okrywe me zhańbione ciało.
Na zaoranej ziemi,
wyrasta kłos pszeniczny.
Wicher straszliwy,
nie zniszczy tego urodzaju.
Me serce gotowe na przyjęcie dobra.
Miecz obosieczny naostrzony,
przeciwko złu.
Twe strzały wyjęte,
spod moich żeber.
Twa ręka nie ciąży nade mną.
Ropiejące rany grzechu,
złagodzone aloesem.
Ogień trawiący moje lędźwie,
powoli zagasa.
Nie opuściłeś mnie,
trwasz we mnie na dobre. |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
kaja-maja |
2009.07.14; 22:24:19 |
| i niech trwa dalej"+ |
|
|