|
Misterium pod pustym niebem
Misterium pod pustym niebem |
Jesteśmy pyłem, który otworzył oczy,
przypadkiem wplecionym w milczenie wszechświata.
Nie ma nad nami rąk, co tkają losy,
nikt z góry nie liczy godzin ani lat.
To czyste misterium: w chłodnej próżni bytu,
gdzie gwiazdy płoną bez celu i sensu,
my – z gliny i lęku, od zmierzchu do świtu –
szukamy dla świata pierwszego kontekstu.
Skończeni, na chwilę, zamknięci w swej skórze,
jak więźniowie własnego, ciemnego monologu,
budujemy mosty ze słów i ze spojrzeń,
by dotknąć drugiego na przekór samotności bogów.
Kohelet miał rację, że wiatr wszystko zwiata,
że czas nas rozmyje jak napisy na piasku.
Lecz Schopenhauer się mylił: w teatrze tego świata
nasz ból rodzi piękno o dziwnym odblasku.
Nie trzeba zaświatów, by dotknąć świętości.
Święta jest ręka, co drugą dłoń trzyma,
święty jest bunt nasz przeciw nicości,
gdy z gwiezdnego pyłu rodzi się rym.
Jesteśmy tajemnicą, co sama się stwarza,
akceptacją losu i tańcem nad fosą.
Bez Boga, bez planu, u stóp swego ołtarza –
sami dla siebie jesteśmy odpowiedzią. |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
Anna z |
2026.10.03; 16:26:21 |
Święta jest ręka co drugą dłoń trzyma+1
Świetny tekst!
Pozdrawiam serdecznie |
|
|