|
marcowo
marcowo |
pewien poeta słoneczkiem natchniony
przyglądał się kotom w zachwycie
i z błyskiem w oku wyszeptał do żony
- też chciałbym tak jak te kicie
drapieżnie odtąd mnie kochaj
zachłannie i nachalnie
zdominuj wykorzystaj
potraktuj instrumentalnie
nie próbuj słodko całować
lecz z liścia trzaśnij w policzek
ciosem w nery mnie powal
krawat zaciągnij jak stryczek
pazurki wbij w ramiona
zmysły przewróć na nice
a włosy miej jak gorgona
i ząbki zaciśnij na grdyce
a kiedy jękiem się zachłysnę
i palący smagnie mnie dotyk
nad ziemią wraz z tobą zawisnę
w akcie strzelistym jak gotyk
jak wiatr cię wykołyszę
pomiędzy westchnieniem a krzykiem
na skórze zroszonej wypalę wypiszę
mój zachwyt gorącym językiem |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
stanislawa |
2010.03.07; 18:20:38 |
| dziadku pierwsza zwrotka mi nie znana pozdrawiam |
grazyna |
2010.03.07; 12:53:22 |
| + i punkt, pozdrawiam, G. |
torpeda |
2010.03.07; 11:06:20 |
| Drapieżnie wiosną powiało , jest powiedzenie w marcu koty....z błyskiem w oku ...+ |
wiermal |
2010.03.07; 09:53:59 |
Wiersz napisany bardzo dobrze w temacie, formie i w czasie... Zostawiam...+...
i Pozdrawiem serdecznie. |
|
|