Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (26)

Nowi autorzy:
- Diabolina
- Neortic13
- Paulina Dreko
- MartwaGwiazda
więcej...

Ostatnie komentarze:
Nowa Era
- Pióro Amora
Sianokosy namiętności I
- Pióro Amora
Sugestia Zdzicha
- Pióro Amora
Moon face
- Pióro Amora
więcej...

Dziś napisano 255 komentarzy.

KOBIETA WIATRU

KOBIETA WIATRU

Zygmunt Jan Prusiński


KOBIETA WIATRU


Rozmyśla nad stawem
słońce spaceruje cicho
komary brzęczą
niby spokojnie za drzewami
oprowadza wzrokiem kolory.

W kąciku wypatrzonym
gdzie pień ukryty w trawie
ktoś namalował moje imię
i serce i łuk i strzałę -
usiadła kobieta wiatru.

Krople deszczu namalowane
na liściach klonu
wiewiórki w dziuplach
mają zebranie -
a ja dalej niż jestem

odzyskuję równowagę...


26.6.2013 - Ustka
Środa 21:42


Wiersz z książki "Pęknięty orzech"...
Napisz do autora

« poprzedni ( 89 / 2716) następny »

zygpru1948

dodany: 2014-03-01, 06:28:03
typ: życie
wyświetleń (1003)
głosuj (138)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

Małgorzata Błońska 2014.03.02; 09:19:51
koń jak wygląda każdy widzi:)

pan Prusiński powinien wydać tomik wspólnie z kają-mają. sukces gwarantowany.

zygpru1948 2014.03.01; 19:12:47
Pisarze w trybach bezpieki
Dekada Literacka 2009, nr 1-2 (233-234)


Joanna Siedlecka
Kryptonim „Liryka”.
Bezpieka wobec pisarzy
Prószyński i S-ka
Warszawa 2008
Obława.
Losy pisarzy represjonowanych
Prószyński i S-ka
Warszawa 2005

Przez 45 lat (ostatni agenci byli wyrejestrowywani w 1990 r.) młyny bezpieki peerelowskiej mełły pisarzy. Łamały moralne kręgosłupy, wykańczały, brukały prywatność, więziły, prowokowały do czynów podłych, trudnych do wybaczenia. Jak wielka była to skala, niewyobrażalna dla nikogo z literackiego środowiska, jak wielkie czyniła spustoszenie w środowisku i osobach je reprezentujących, ukazują niedawno wydana książka Joanny Siedleckiej Kryptonim „Liryka”. Bezpieka wobec pisarzy oraz wydana kilka lat wcześniej tej samej autorki Obława. (...)

To kawał naszej historii, przykrej, miejscami wręcz porażającej, z którą jednak nie sposób się nie zmierzyć. Czyni to Joanna Siedlecka i chwała jej za to, wykonała bardzo dobrą robotę faktograficzną, ale nie ustrzegła się moralizowania, nie potrafiła się zdobyć na większy wobec przedstawianej rzeczywistości dystans, na niewyciąganie zbyt pochopnych wniosków na temat motywów i intencji niektórych pisarzy, którzy prędzej czy później wycofywali się ze współpracy. Ma jednak rację, gdy stwierdza, że anatema środowiskowa czasem dotykała tych, którzy jawnie manifestowali swoje przywiązanie do komunistycznej władzy, natomiast teraz, po latach, gdy fakty przemawiają za współpracą z peerelowskimi służbami specjalnymi sporej części pisarzy, jesteśmy wobec nich dziwnie wyrozumiali, a niektórzy z nich pełnią lub do niedawna pełnili wysokie funkcje w środowiskowych reprezentacjach, np. w ZLP, czyli tzw. Zlepie.

zygpru1948 2014.03.01; 18:51:14
Przeglądając karty opracowania Joanny Siedleckiej "Obława", / pisarki, dziennikarki i publicystki zajmującej się historią komunistycznego Związku Literatów Polskich, m.in. za prezesury Jarosława Iwaszkiewicza, pod nadzorem Jerzego Putramenta, jeszcze przedwojennego enkawudzisty / można przeczytać podobne wystąpienia władz związkowych do niewygodnych poglądowo członków Związku Literatów Polskich.
I tak SB skróciła życie Pawła Jasienicy, podstawiając mu esbecką żonę Ewę,
Ireneusza Iredyńskiego wyrzucono podobnym pozwem jak wyżej ze Związku Literatów Polskich, wytaczając mu proces sądowy o rzekomy gwałt dokonany na Kalinie Jędrusik i skazując na wieloletnie więzienie zakończone śmiercią więzionego, a Jerzego Zawieyskiego najprościej wyrzucono przez okno poprzedzając czyn słynnym już hasłem " Pora skakać mości Zawieyski".
Pełniącą wówczas rolę dzisiejszego Jacka Kajtocha była Irena Krzywicka –dziennikarka i pisarka, przyjaciółka Tadeusza Boya-Żeleńskiego.
Obecnie (wg. stanu na 16 X 2009 r.) w Zarządzie Głównym ZLP zasiadają wyłącznie tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa i Służb Specjalnych PRL, poza wymienionymi:
- Grzegorz Wiśniewski v-ce prezes TW Służb Wojskowych,
- Aleksander Nawrocki v-ce prezes TW Ministerstwo Spraw Wewnętrznych,
- Andrzej Zaniewski v-ce prezes TW pseudonim kryptonim - "Witold Orłowski",
- Wacław Sadkowski v-ce prezes TW pseudonim kryptonim "Olcha",
- Krzysztof Gąsiorowski v-ce prezes TW pseudonim kryptonim "KG",
- Leszek Żuliński v-ce prezes redaktor "Trybuny" pseudonimy kryptonimy "Jan" "Literat".

zygpru1948 2014.03.01; 18:36:28
snake58snake58 2014.03.01; 18:17:46

Przepraszam Panie Zygmuncie, że troszkę naśmieciłem pod pańskim wierszem, ale mary lou wywołał/a/ mnie z zaświatów i grzeczność wymagała odpowiedzi.

__________________Odpowiedź

Ryszardzie, to ten mary lou jest babą ?

Wiesz jaką opinię mieli krakusy w Wiedniu ? Ta cała tu śmietanka to krakusy, jak to mówią: "towarzystwo wzajemnej adoracji"...

Najwięcej pisarzy i poetów z Krakowa , to byli oni Tajnymi Współpracownikami UB i SB ! Niszczyli oni kariery i życie porządnym literatom. Sprzedawali swoich kolegów.


Filip Musiał, Michał Wenklar (red.)
Strażnicy sowieckiego imperium. Urząd Bezpieczeństwa i Służba Bezpieczeństwa w Małopolsce 1945-1990...

zygpru1948 2014.03.01; 17:49:39
as_karowy 2014.03.01; 17:32:36
Ja już sam nie wiem... Panie Zbigniewie, Wielki Poeto, laureacie Wiedeńskiej Nagrody im. Marka Hłaski [notabene, jakby Pan nie wiedział, narkomana, pedofila i ciężkiego schizofrenika, co rzecz jasna nie umniejsza jego dorobku, który - siłą rzeczy jak rozumiem - Pan zna nie ograniczając się li tylko do "Pięknych dwudziestoletnich"] - nie wiem czy spotkałem w ostatnim czasie większego bufona i pajaca aniżeli Pan. Kreślę się z szacunkiem - dane kontaktowe w profilu.

_____________________Odpowiedź


A ja tobie sukinsynu dam w pysk i do sądu podam, za:

narkomana - pedofila - schizofrenika !

Masz to zapewnione !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

zygpru1948 2014.03.01; 12:53:56
snake58 2014.03.01; 12:18:18
Dzięki panie Zygmuncie, chętnie poczytam zasugerowane przez Pana artykuły. Tak więc czekam z niecierpliwością. :)

___________________Odpowiedź

To co ja przekażę to tego nie ma w okupacyjnych mediach.

Ni w literackich pismach w Polsce.

To są dzieje polskich pisarzy i poetów, którzy nie byli dopieszczani ani przez komunistów i postkomunistów, ani przez lewicę i prawicę w III RP.

Ryszardzie, niech Ci się nie wydaje że dzisiaj poeci są potrzebni.

Oczywiście, przyglądając się ogłoszonym konkursom, to można byłoby śmiało napisać, że Polska to przodownik Poezji !

Niedawno przeglądałem konkursy to może w całej Europie tego nie ma, co u nas, co u nas.

Mój kumpel poeta Jerzy Fryckowski z Dębnicy Kaszubskiej, od roku 1980 do dzisiaj jest laureatem blisko 500 konkursów ! To Król, nie inaczej. A ja przy nim to mróweczka, nie bawiłem się w konkursy, z kilkunastu jestem laureatem... 15 a 500, toż mała różnica.

______________

zygpru1948 2014.03.01; 11:29:21
kaja-maja 2014.03.01; 11:14:47

kobieta wiatru musi być szczęśliwa
gdy zieleń ma przed sobą biel
i róż na licu między wiosną a latem
jak też oświatę świątyni
iż tylko od Tajfuna drżą futryny
Orkan miłość daje w:)+

_________________________Odpowiedź


Droga kaja, ja tu nie przybyłem z Mongolskich Stepów by mi "plusy" wstawiano. Nie chodzi o to, nawet kilkakrotnie prosiłem żeby mi ich nie wstawiać bo mi to jest w ogóle niepotrzebne. Jedynie, żeby czytelnik sobie mój wiersz przeczytał, skopiował i na pamiątkę zachował.

Jak pisałem, z chińskiego jestem Szczur, zatem nie uczestniczę w Wyścigu szczurów. To mi jest tak obojętne, wolę kulturalne rozmowy. Jak powiadają z nowym terminem który zakorzenił się po zmianach systemowych, "integracja", integrujmy się, ale bez szczęk, najpierw trzeba szczęki wyjąć żeby tacy ja tu poniektórzy dla przykładu, nie zagryźli się... - Czy uważasz że oni są rekinami ? To im się wydaje nieprawdaż.

To Twój fragment wiersza ?

Pozdrawiam

1 Marca 2014 r.

zygpru1948 2014.03.01; 11:18:38
Korekta...

nie kontaktu a kontraktu

zygpru1948 2014.03.01; 11:15:55
snake58 2014.03.01; 10:49:36
sorki Panie Zygmuncie, że wtrącę parę słów. Nie jestem żadnym poetą, ot zwykły grafoman i jak już Panu pisałem bardzo chętnie zaglądam do pańskich wierszy. Pewne osoby widocznie panu najzwyczajniej w Świecie zazdroszczą. Dla mnie pańska twórczość jest super, super, super. A pan/i/ Mary Lou (wielki znawca i nauczyciel) strzelił kilka ortów w swoim wierszu, między innymi "twoja" i coś nie zgadzają się sylaby i średniówki

Co do pańskiego wiersza...jest od kogo się uczyć i z przyjemnością plusuję

Niech Pan się trzyma i chodzi z podniesionym czołem, bo jest za co. Pozdrawiam- wierny czytelnik Ryszard

______________________Odpowiedź

Młody człowieku, czy wiesz że Adam Mickiewicz był grafomanem ? I wielu innych poetów sprzed 150 laty. Współcześni wzajemnie się opluwają i od grafomanów się wyzywają. Bądź grafomanem, ja także nim jestem, tylko, tylko unikaj wierszy jak to mówią do tych co piszą rymem i rytmem, a chodzi o "Częstochowskie rymy".

Ja w tym Piekle czuję się dobrze, wyśmienicie dobrze. Lubię adwersarzy, bo bez nich byłoby nudno. Pracowałem w redakcji "Afery Prawa a Bezprawie" przez 5 lat u redaktora Zdzisława Raczkowskiego z Sanoka. Pismo było zarejestrowane w Irlandii, bo ci zasrańcy w Polsce nie chcieli przedłużyć kontaktu na Internecie. Byłem w kolegium redakcyjnym, prowadziłem Dział Kultury. Ty wiesz Ryszardzie ile ja miałem pod swoimi artykułami adwersarzy ? Ale dzięki temu Pismo było poczytne.

Dawałem sobie radę nie z kilkoma ptaszkami, a było ich bez liku. Oczywiście miałem porządnych czytelników, tak wiernych, że walczyli o mnie bym pozostał w tejże redakcji. Kiedyś to przekażę, bo ciekawe i dla Ciebie będzie.

Serdecznie Cię Pozdrawiam

Zygmunt Jan Prusiński

1 Marca 2014 r.

kaja-maja 2014.03.01; 11:14:47
kobieta wiatru musi być szczęśliwa
gdy zieleń ma przed sobą biel
i róż na licu między wiosną a latem
jak też oświatę świątyni
iż tylko od Tajfuna drżą futryny
Orkan miłość daje w:)+

zygpru1948 2014.03.01; 10:58:15
pan Kracy 2014.03.01; 10:37:52
"Oczywiście, jeśli chce Pan poznać moje fragmenty życia, to mogę napisać, kiedy pierwszy ząb mi wybito w czasie bójki solo lub kiedy miałem pierwszy raz stosunek jako podlotek z córką milicjanta Misiakówną, sąsiadką w jednej klatce na Matejki 3 w Otwocku. W ogóle mogę opisać i to że byłem szefem grupy kilkunastoosobowej, i walczyliśmy z innymi - z innych ulic i dzielnicach na kamienie i inne ciężkie przedmioty, też w Otwocku. "

Zygmus jezeli nawet jest to prawda, ze zaliczyles swojego czasu corke milcjanta z Otwocka to nie jest zbyt eleganckie o tym pisac. Powiem nawet jest to po prostu chamaskie, zwlaszcza, ze jest tutaj kilka osob na portalu, ktore mieszkaja lub mieszkaly w Otwocku. Wiesz zapytaj sie najpierw jak poszlo Ci w te klocki bo moze byles cienki bolek i nie ma sie czym chwalic. Bardzo chamowata zagywka z twojej strony, to juz swiadczy o tobie zle jako o mezczyznie. Frajer! Co do wiersza , to gorszego gniota nie czytalam juz od dawan...skad ten tytul...kon by sie usmial.
ps. Nie wiedzsz baranie, ze Clyde i Mary lou robia z ciebie wala!

___________________Odpowiedź

Ja wszystko wiem. Onegdaj pewien dziennikarz napisał w ubiegłej dekadzie, że jestem takim radarem w Polsce, chodziło oczywiście o sprawy polityczne w III RP.

Język ojców masz straszny. Nie umiesz pisać po polsku, i jaki z Ciebie "poeta"? Poeta kocha język polski, najpierw...

Nawet nie zaglądając na twoją stronę, jesteś kiepski, i jako człowiek i jako niby twórca... Napisałeś "pan Kracy" z ciebie taki pan jak ze mnie Andrzej Gołota.

Co do córki milicjanta to mi zazdrościsz bo nie miałeś córki milicjanta. Ja z nią czyniłem to podlotkowe zbliżenie, politycznie. Czy przeżywałeś stosunki polityczne ? Nie !

Nie ucz zachowań bo jesteś tylko woźnym i dzwonisz...

A zresztą, nie jesteś wart konwersacji. Po prostu z takimi się nie gada. Wracaj w pokoju, nie z pokoju...

zygpru1948 2014.03.01; 10:45:00
O wspomnianym konkursie w Ostrołęce...


OSTROŁĘCKI KONKURS LITERACKI im. Dionizego Maliszewskiego

adres: Miejska Biblioteka Publiczna ul. Głowackiego 42, 07-400 Ostrołęka z dopiskiem na kopercie

strona www: www.mbpostroleka.pl

mail: biblioteka@mbpostroleka.pl

tel: 29 764-21-51

zygpru1948 2014.03.01; 10:18:15
Clyde 2014.03.01; 09:35:24
panie Zygmuncie, ileż to dowiadujemy się (od pana samego) o jego wszechstronnej działalności. Doprawdy, jest pan twórcą prawdziwie zapoznanym. Nikt panu nie dorówna. Czekamy na dalsze enuncjacje o ile nie naruszą pańskiej prywatności, naturalnie.
Może daty szczepień na choroby wieku dziecięcego? Jakieś papiery z bierzmowania czy cokolwiek innego, na przykład data inicjacji seksualnej? Każda informacja na pański temat jest dla nas bezcenna.
Proszę kontynuować komentarze do własnej twórczości. Najlepiej z bibliografią.
Pozdrawiam.

___________________Odpowiedź

Wie Pan, dla Pana to może mieć znaczenie znikome lub żadne. Jakże często nie wiemy a dopiero jak dany autor do nas napisze. - Czy doszedłbym do stron hrabiego Ino Pogonowskiego z USA gdyby do mnie nie napisał ? - A Pan zna tego pisarza i publicystę ? Pierwszy raz zapewne teraz słyszy to nazwisko. A o Mirosławie Marii Kruszyńskiej słyszał Pan ? Nie. A o wspaniałym poecie i działaczu z USA Edwardzie Duszy z Krakowa słyszał Pan. Nie. Autorzy muszą sami w natłoku informacji internetowej przypominać o sobie. Czy wie Pan że wspomniany E. Dusza i M. Kruszyńska zbierali pomoc humanitarną i finansową dla Józefa Mackiewicza do Monachium, bo największy polski pisarz XX wieku głodował ? Też Pan o tym nie wie.

Oczywiście, jeśli chce Pan poznać moje fragmenty życia, to mogę napisać, kiedy pierwszy ząb mi wybito w czasie bójki solo lub kiedy miałem pierwszy raz stosunek jako podlotek z córką milicjanta Misiakówną, sąsiadką w jednej klatce na Matejki 3 w Otwocku. W ogóle mogę opisać i to że byłem szefem grupy kilkunastoosobowej, i walczyliśmy z innymi - z innych ulic i dzielnicach na kamienie i inne ciężkie przedmioty, też w Otwocku.

Wy sobie piszecie na Shoutbox - mnie to nie interesuje bo to są pierdoły. Ale gdyby Pan i inni coś podobnego pisali z życia, to na pewno byłbym zainteresowanym czytelnikiem. Powiem Panu szczerze, jestem na wielu portalach, ale takich złych zachowań - podobno intelektualistów, a zatem z głowami myślącymi, ba, i inteligenci się zdarzają to ja nie spotkałem się, choćby dla przykładu portal - podaję link:

http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/korzenie-soki-panna-mloda-404542

Więc proszę, nie zagryzajcie się poeci !

Pozdrawiam

Zygmunt Jan Prusiński

Ustka. 1 Marca 2014 r.

zygpru1948 2014.03.01; 09:19:44
opublikowano: 26-10-2010

Zygmunt Jan Prusiński- niezależny publicysta


POTYCZKI W ŚWIECIE LITERACKIM NA EMIGRACJI


Dzisiaj, 4 Stycznia 2006 roku pierwszy raz otworzyłem witrynę w internecie pisma chicagowskiego "Świecie nasz" nr 1/22/2006. Jeszcze nie przejrzałem do końca, dopiero jestem na literackim podwórku... w kawiarence. Ale ujrzałem na nim (lub w nim) fotografię i recenzję pt. "Złodziej czereśni".

Adam Lizakowski, przyjaciel, z którym się nigdy nie widziałem, (na żywo). Nie wiem, jak on moją (poezję) rozumie, czy w ogóle rozumie, oto jest pytanie, ale kiedy przesłał mi swój tomik poezji "Złodzieje czereśni" do Wiednia, ja nie miałem żadnych oporów, że Adam nim nie jest.
To jest POETA !
Oto mała historia z człowiekiem, z którym tylko łączyła mnie... poezja i listy. Listy z Wiednia do San Francisco, później do Chicago - jak się Adam przeprowadził - i z powrotem, z Ameryki do Austrii. Był to pomost przyjaźni... Ale najpierw mała historia. Polska, Warszawa, wielki poeta Tadeusz Nowak, nazywałem go i nadal nazywam, (Królem polskich psalmów) prowadził w "Tygodniku Kulturalnym" dział literacki. W roku 1981, ja opuszczam kraj udając się autokarem do Austrii i, uciekam z wycieczki do Obozu dla UchodĽców w Traiskirchen, a też w innym czasie w tym samym roku czyni to Adam. Ale na pamiątkę mamy w jednej rubryce literackiej obok siebie w tymże "Tygodniku Kulturalnym" wiersze !
- Dziękuję Ci Tadeuszu Nowaku; może mnie słyszysz ? - Już za to należało Ci się niebo, na pewno jesteś w Nim...

W Wiedniu organizuję środowisko literackie, pod nazwą Korespondencyjny Klub Pisarzy Polskich "Metafora" i Polskie Centrum Haiku. Jako inicjator, pomysłodawca, organizator rozszerzam to działanie wprowadzając (pierwszy raz w historii życia polonijnego i emigracyjnego w Austrii): "Wiedeńską Nagrodę Literacką" im. Marka Hłaski. Choć odbyły się tylko dwie edycje tego międzynarodowego konkursu na prozę i poezję, to przypomnę ilość uczestniczących: I edycja - 882 autorów, II edycja - 1074 autorów ! Naprawdę przestraszyliśmy się, bo w ostatnim konkursie otrzymaliśmy blisko 1150 opowiadań, w warunkach konkursowych do 30 stron, a w dziale poezji było ponad 10 tysięcy wierszy! Nagradzaliśmy według podanych warunków protokólarnych, za zestaw od pięciu do dziesięciu wierszy. Był to ogrom pracy. To wręcz stała się; instytucja. A w jury były tylko trzy osoby! To czyniło się społecznie. Jako przewodniczący tego przedsięwzięcia, nie wiedziałem tylko o tym, że Patron jakim był Marek Hłasko osiągnie taki literacki sukces. To są rekordy świata nie tylko w języku polskim nie do pobicia. Zaznaczam że nie miałem żadnych sponsorów, pomocy finansowej z zewnątrz. To czyniłem ze swoich skromnych zasobów finansowych, z prywatnej kieszeni, oszukując i okradając rodzinny budżet domowy. Przez to między innymi rozwiodła się moja emigracyjna żona. Ale dla mnie POEZJA w życiu jest najważniejsza. To jest mój narkotyk, takowy, chyba tak.

zygpru1948 2014.03.01; 09:13:53
W tym całym przedsięwzięciu - przecież nie był to mój "prywatny" konkurs, nie pomogły mi żadne instytucje polonijne i krajowe. Nie pomogła mi Ewa Lipska - poetka ! - którą doceniam ale tylko w wierszach. A była wicedyrektorem Instytutu Polskiego na Am Gestade 7 przy "Schwedenplaz".
Nie pomógł mi - o ironio! - pisarz literatury faktu, sam ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Austrii, Bartoszewski Władysław, mogę do tego towarzystwa dodać jego małżonkę Zofię Bartoszewską, byłą dyrektorkę wydawnictwa PIW w Warszawie. Zatem pytanie: o co w ogóle chodziło w naszym ciasnym świecie ? Kto miał dbać o to, byśmy się nie wstydzili (pustego odejścia), zostawiając to co nie powinniśmy, polską literaturę na Obczyźnie, w zapomnieniu. Jakim wielkim dramatem narodowym było opuszczenie Witolda Gombrowicza czy Marka Hłaski, jak i wielu innych. Setki, tysiące instytucji i najprzeróżniejsze firmy istniały, ale jakoś ten pisarz, ten poeta był lekceważony. Może w ogóle nie byli emigracji potrzebni. Widocznie "polska literatura" i jej twórcy,. to dla wymienionych obca sprawa. A może to ja byłem dla nich obcy...
Tu nie chodziło o mnie. Choć napisałem kilkaset tekstów przez 13 lat pobytu tam, to nie wydałem w Austrii żadnej książki. Jedynie w Monachium u Ryszarda Antoniego Hajczuka, który wtedy prowadził Niezależny Związek Pisarzy Polskich "Feniks". Wydał mi dwa zeszyty poetyckie: "Słowo" i "Oaza Polska", w niskim nakładzie. Jakby dla dokumentu, że byłem emigrantem politycznym. Takie też były czasy na poezję zaangażowaną.

Pierwszą edycję w poezji wygrał Adam Lizakowski z San Francisco, wtenczas tam mieszkał. Drugą edycję wygrał Dariusz Muszer z Berlina. Co do "Wiedeńskiej Nagrody Literackiej" im. Marka Hłaski, to pierwszym i ostatnim laureatem ostał się właśnie Adam Lizakowski za tomik wierszy "Złodzieje czereśni"! Muszę przyznać, że pierwszy raz opracowałem w formie recenzji, choć prędzej wyglądało to na esej. Adam, duchowo zdopingował mnie... Pod tym samym tytułem, najpierw opublikował lubelski kwartalnik literacki "Akcent" /nr 1 - 1992/. Był to mój debiut w roli krytyka. Niedługo potem też w Lublinie w kwartalniku "Kresy", aczkolwiek redakcja wydrukowała większy jego fragment. Adam postarał się opublikować tę recenzję w Chicago, nie pamiętam, czy w "Gazecie Związkowej" czy w dzienniku "Zgoda".

I w takiej oto zgodzie, chcę zakończyć tę intelektualną przygodę, tę poetycką przygodę z Adamem Lizakowskim. Z poetą nr 1 w USA, w świecie polskiej emigracji.

Ustka. 4.01.2006.

Artykuł opublikowany w gazecie prawnej: "Afery prawa a bezprawie"...

zygpru1948 2014.03.01; 08:58:45
WCIĄŻ SŁYSZĘ BLUESA

68 urodziny gdańskiego Dziennika Bałtyckiego

18 - 19 maja 2013


O Zygmuncie Janie Prusińskim, pisarzu i poecie –
pisze Hubert Bierndgarski
h.bierndgarski@prasa.gda.pl


Zygmunt Jan Prusiński to twórca wyjątkowo niepokorny...


Fragment...

Prusiński dojedzie do Austrii, ale już nie wróci. Na miejscu natychmiast udaje się do obozu dla uchodźców w Traiskirchen koło Wiednia, i tam poprosi o azyl polityczny. To właśnie wtedy zrodzi się pomysł na pierwszą książkę.
Oczywiście dostałem azyl polityczny, ale musiałem przeczekać swoje w obozie. To była prawdziwa szkoła. Przyznaję się, że nie uciekłem z kraju z powodów politycznych czy gospodarczych. Po prostu się zachłysnąłem nowym światem. Byłem już po rozwodzie. Skorzystałem więc z okazji. Właśnie to, co zobaczyłem w obozie, nakłoniło mnie do napisania pierwszej książki.
Książka ukazała się w 1985 roku i nosiła tytuł „Oaza Polska”. W dużej mierze opowiadała o środowisku emigrantów polskich mieszkających w Austrii.
W Wiedniu Prusiński tworzy Korespondencyjny Klub Pisarzy Polskich „Metafora” i „Wiedeńską Nagrodę Literacką” im. Marka Hłaski. Pisuje wiersze publikowane nawet w Kanadzie „Czas Solidarność” - red. Aleksander Pruszyński i USA w tygodniku „Gwiazda Polarna” - red. Edward Dusza. W 1988 roku jego wiersz „Za Chrystusem do Chrystusa” trafia do wydrukowanej w Ameryce książki pod tytułem „Antologia poetów emigrantów” - I edycja, wydawca wspomniany Edward Dusza. Prusiński jest inicjatorem międzynarodowego konkursu na prozę i poezję dla pisarzy emigracyjnych i krajowych.
Pamiętam że ambasadorem w Wiedniu był wtedy Władysław Bartoszewski. Nie chciał jako sam pisarzem będąc mi jednak pomóc w tworzeniu konkursu im. Marka Hłaski. To kosztowne przedsięwzięcie. Sam dałem radę przez dwa lata.

___________________________

zygpru1948 2014.03.01; 08:46:06
Korekta...

nie rok 2013 a 2014

zygpru1948 2014.03.01; 08:43:22
as_karowy 2014.03.01; 08:24:48
Panie Zygmuncie - toć ja na tegoroczny konkurs imienia Mareczka cosik posłać chciałem. . . Ale wymiękam przy Pana 'poezyji'.

________________Odpowiedź

O waść Panie, nie bądź takim skromnym poetą, acz masz głowę równo ułożoną, trzeba było wysłać, tak nie można rezygnować tylko dlatego że moja "poezyja" jest taka dzika...

Ledwie wróciłem z Emigracji do kraju i w Ostrołęce, a onegdaj w tym mieście nad Narwią mieszkałem trochę, ogłoszono konkurs poetycki, I edycję imienia tamtejszego poety i nauczyciela. I w ostatniej chwili przed terminem wysłałem zestaw wierszy. Bo to taki sentyment był do Ostrołęki - to było ważniejsze. I co się okazało ? A to, iż zdobyłem główną Nagrodę !

Poeta nie tylko powinien mieć jaja ale i siekierę zawsze przy sobie !

Pozdrawiam

Zygmunt Jan Prusiński - Sowiński

z Krainy Dzikich Poetów

1 Marca 2013 r.

zygpru1948 2014.03.01; 08:28:12
z Archiwum

Kazimierz Braun, Adam Lizakowski, Edward Dusza, Mirosława Kruszewska, Marek Hłasko...

http://rafal.zgorzelski.salon24.pl/216284,o-kulturze-teatrze-i-tworzeniu#comment_3067677

I ja miałem przyjemność korespondowania z Kazimierzem Braunem...


Szanowny Panie Rafale Zgorzelski !

I ja miałem przyjemność korespondowania z Kazimierzem Braunem na emigracji. Ten Pomost pomiędzy Nowym Jorkiem a Wiedniem był przyjacielski, chyba tak.

Profesor K. Braun gdzieś mnie odnalazł, bo pierwszy do mnie napisał - akurat wprowadziłem do życia Korespondencyjny Klub Pisarzy Polskich i konkurs literacki na prozę i poezję. A co najważniejsze, byłem inicjatorem Wiedeńskiej Nagrody Literackiej im. Marka Hłaski.

Profesor K. Braun (zakotwiczył) przy poecie Adamie Lizakowskim z Chicago, popularyzował jego twórczość, choć z kontrowersyjnym twórcą, bo o nim ma osobliwe i bardzo krytyczną opinię Edward Dusza i Mirosława Maria Kruszewska, obydwoje z USA emigranci, o sporym dorobku - choćby wspomnieć Edwarda Duszę.

Po latach, nawet dostałem od nich (literackie baty), bo nagrodziłem Adama Lizakowskiego jako pierwszego laureata w pierwszej edycji o Wiedeńską Nagrodą Literacką im. Marka Hłaski, za tomik wierszy "Złodzieje Czereśni".


W tym miejscu pozdrawiam p. Kazimierza Brauna i Pana jak najbardziej.

z Poważaniem -
Zygmunt Jan Prusiński

Ustka. 8 Sierpnia 2010 r.
Niedziela 14:36

zygpru1948 2014.03.01; 08:23:06
Wiedeńska Nagroda Literacka im. Marka Hłaski...

Legenda



Temat: Poezja Zygmunta Jana Prusińskiego

POLSKA BIBLIOGRAFIA LITERACKA

Instytut Badań Literackich PAN w Warszawie,
Pracownia Bibliografii Bieżącej w Poznaniu.

***Tyle z mojej emigracji w Wiedniu. Ten dokument jest dla mnie, działacza kultury i poety
ważny na tyle, że jest dowodem, iż nie próżnowałem w Austrii. Byłem pomysłodawcą i organizatorem międzynarodowego konkursu, jednego z najliczniejszego pod względem ilości uczestników w historii polskich konkursów literackich.

Zygmunt Jan Prusiński
Honorowy Przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Pisarzy Polskich - Metafora w Wiedniu.

Ustka. 29 czerwca 2009 r.

zygpru1948 2014.03.01; 08:21:47
Literatura współczesna (literatura polska) / Życie literackie polskie za granicą / Konkursy (życie literackie polskie za granicą)
- artykuł: Prusiński Zygmunt Jan: Werdykt I Wiedeńskiego Konkursu Literackiego im. Marka Hłaski. Integracje 1992 nr 28 s. 108 szczegóły

ogólne materiały o konkursach (alfabet autorów)
48. artykuł: Prusiński Zygmunt Jan: Werdykt I Wiedeńskiego Konkursu Literackiego im. Marka Hłaski. Integracje 1992 nr 28 s. 108 szczegóły

INFORMACJE SZCZEGÓŁOWE O ZAPISIE
Dział bibliografii: Literatura współczesna (literatura polska)
- Życie literackie polskie za granicą
- Konkursy (życie literackie polskie za granicą)
Rodzaj zapisu: artykuł o imprezie
Autor: Prusiński Zygmunt Jan - szczegóły

Tytuł: Werdykt I Wiedeńskiego Konkursu Literackiego im. Marka Hłaski
Źródło: Integracje, 1992 nr 28 s. 108 - szczegóły

Numer zapisu: 188487

Dotyczy zapisu:
konkurs: Wiedeński Konkurs Literacki im. Marka Hłaski (1990; edycja I), w dziale poezji nagrodzono: Adam Lizakowski, Edward Popławski, Ireneusz Tatarczuk; wyróżnienie: Anna Piskorz, Wojciech Fułek, Kazimierz J. Węgrzyn; wyróżnienie honorowe: Jolanta Barylanka, Janusz Mrzigod, Waldemar M. Gaiński, Krzysztof Kasprzak, Andrzej Titkow; w dziale prozy nagrodzono: Andrzej A. John, Eugeniusz Koźmiński, Tadeusz Życzkowski; wyróżnienie: MariaKarłowska, Dariusz Kowalczyk, Ryszard Sadaj [1991] - szczegóły

Materiał dostępny za lata 1988-1998
| Spis działów | Indeks nazwisk | Indeks rzeczowy |
| Kartoteka źródeł | Kartoteka teatrów | Szukaj tytułu |

zygpru1948 2014.03.01; 08:20:07
WYSZUKANE ZAPISY

Zastosowane kryterium: Zapis główny: konkurs: Wiedeński Konkurs Literacki im. Marka Hłaski (1990; edycja I)
Możesz zmienić zakres lat: do

Literatura współczesna (literatura polska) / Życie literackie polskie za granicą / Konkursy (życie literackie polskie za granicą)
konkursy (alfabet tytułów)
1. konkurs: Wiedeński Konkurs Literacki im. Marka Hłaski (1990; edycja I). szczegóły

- artykuł: Enigma 1990 nr 2 s. 7 szczegóły

- artykuł: I Wiedeński Konkurs im. M. Hłaski. Orzeł Biały 1991 nr 1463 s. 71 szczegóły

- artykuł: Kontakt 1991 nr 5 s. 139 szczegóły

- artykuł: Kresy 1993 nr 15 s. [270] szczegóły

- artykuł: Odra 1991 nr 3 s. 112 szczegóły

- artykuł: Prusiński Zygmunt Jan: Werdykt I Wiedeńskiego Konkursu Literackiego im. Marka Hłaski. Integracje 1992 nr 28 s. 108 szczegóły

- artykuł: Przegląd Polski = Polish Review 1991 z 10 I s. 10 szczegóły

- artykuł: Słowo 1991 nr 13 s. 15 szczegóły

- artykuł: Słowo Powszechne 1990 nr 228 s. 4 szczegóły

- artykuł: Własnym głosem 1991 nr 9 s. 12 szczegóły

- artykuł: Znad Wilii 1991 nr 19 s. 5 szczegóły

- artykuł: Zeszyty Literackie 1991 z. 35 s. 130 szczegóły

ogólne materiały o konkursach (alfabet autorów)
2. artykuł: Enigma 1990 nr 2 s. 7 szczegóły

3. artykuł: I Wiedeński Konkurs im. M. Hłaski. Orzeł Biały 1991 nr 1463 s. 71 szczegóły

4. artykuł: Kontakt 1991 nr 5 s. 139 szczegóły

5. artykuł: Kresy 1993 nr 15 s. [270] szczegóły

6. artykuł: Odra 1991 nr 3 s. 112 szczegóły

7. artykuł: Prusiński Zygmunt Jan: Werdykt I Wiedeńskiego Konkursu Literackiego im. Marka Hłaski. Integracje 1992 nr 28 s. 108 szczegóły

8. artykuł: Przegląd Polski = Polish Review 1991 z 10 I s. 10 szczegóły

9. artykuł: Słowo 1991 nr 13 s. 15 szczegóły

10. artykuł: Słowo Powszechne 1990 nr 228 s. 4 szczegóły

11. artykuł: Własnym głosem 1991 nr 9 s. 12 szczegóły

12. artykuł: Znad Wilii 1991 nr 19 s. 5 szczegóły

13. artykuł: Zeszyty Literackie 1991 z. 35 s. 130 szczegóły


Wiersze na topie:
1. Witałaś nas z otwartym sercem (26)
2. Nie kocham i niechce być kochany (25)
3. Niedzielny erotyk - paraneza (25)
4. Urodziny Konrada Krystiana (25)
5. Bajka3-26-01-2010 (25)

Autorzy na topie:
1. kaja-maja (571)
2. zygpru1948 (568)
3. darek407 (499)
4. super tango (187)
5. Super-Tango (75)
więcej...