|
Jesteśmy przygotowani do romansu
Jesteśmy przygotowani do romansu |
Zygmunt Jan Prusiński
JESTEŚMY PRZYGOTOWANI DO ROMANSU
Kamili Pawlikowskiej
Roztańczeni białą podnietą,
nie z balkonowej widoczności
zeszliśmy z torów kolejowych
by dojść do miejsca wybranego.
Rozłożę cię Kamilo jak karty,
nie będę wróżył cieniom minionym.
Zabłyszczysz w moich ruchach i rękach,
jak szklana panienka w pantofelkach.
Zadzwoni leśny dzwon i księżyc
zbliży się do nas - pozwolimy mu
pospacerować po tych dróżkach,
po których biegają zające.
A o świcie wejdziesz w moje lustra,
w ponownej podróży dotknę bioder.
Wyzwolisz się z natrętnej pajęczyny,
rozkochamy lasy i łąki.
3.06.2010 - Ustka
Czwartek 8:48
Wiersz z książki "Zatoka Intymnego Przymierza"
Muza
https://static.jpg.pl/static/photos/521/521480/29dc313ae68d72d38b8f7ba1b55d11e2_normal.jpg
Od Polityki do Erotyki: wiersz 157
Opublikowano: 3 czerwca 2010, 09:00
https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/189686,od-polityki-do-erotyki-wiersz-157 |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
zygpru1948 |
2021.10.26; 10:40:02 |
Czy to aforyzm?
"chentna na bzkanko"
https://static.jpg.pl/static/photos/524/524637/4f0b03933c518bae03163d844f1ba115_normal.jpg |
zygpru1948 |
2021.10.26; 08:10:18 |
Dorota Walczak-Delanois
Inne stany miłości
Część 1
W coraz szybciej pędzącym świecie, w świecie, gdzie w scenerię miłosną pcha się metropolia, Internet, telefon komórkowy – następuje zwrot do siebie, a demaskowanie zachowań stadnych, poszukiwanie inności i świeżości uczucia odbywa się w powrocie do mikrokosmosu, w tym także do mikrokosmosu sfery uprzywilejowanej dla poety: sfery słowa…
I tak, zupełnie szczególny rodzaj odwróconego, zaprzeczonego wyznania odnajdziemy w wierszu Anety Kamińskiej który zbudowany jest w całości na dialogu... Odwrócenie polega także na odcieleśnieniu i przestawieniu zaimków dzierżawczych: „moje” znaczy „twoje”, ale w karykaturalnym wymiarze; mowa w zasadzie o śmierci miłości. Paradoksalnie, dla wiersza miłosnego, nawet najbardziej nowoczesnego, konieczne jest wyraźne rozróżnienie sfery „ja” i „ty”:
i dbaj o moje włosy twoje
włosy a
czyje jak nie moje no chyba moje
twoje albo nie
tak i dbaj o moje czy ja zawsze muszę lizać
jakieś kremy żeby tylko kremy
albo
nie tak i dbaj o moje muszę sprawdzić czy
schudłaś puszczaj albo nie tak i dbaj o
moje dla kogo tak się ubrałaś albo
jak on się nazywa
albo to pewnie ten nie
tak nie
tak
Brak wyznania, podanie w wątpliwość miłosnej deklaracji, innymi słowy unicestwianie miłosnej sytuacji lirycznej powoduje balansowanie na granicy życia i śmierci miłości, i kończyć się może swoistym autodafé miłosnego wiersza.
Ciekawym i rzadkim, nawet w odniesieniu do poezji, w przestrzeni dość mocno okrzepłej syntaksy francuskojęzycznej, jest wiersz Arthura Haulota Mourir d’amour. Mamy tu także do czynienia z żonglerką słowną zaimków osobowych i z relacją akcji (znów brak czasoprzestrzeni), co podnosi ciężar gatunkowy zaimków osobowych – „ja” i „ty” miłosne zyskują na wartości. To wiersz, któremu towarzyszy pewna doza humoru, rzadko obecna w wierszu miłosnym, wynikająca z zabawnych neologizmów czasownikowych…
Tego typu zabawny, rubaszny humor bez cienia ironii jest rzadkością w realizacjach miłosnego wiersza. Żywiołowa radość nie służy miłości ani wierszowi miłosnemu, który zdecydowanie lepiej realizuje się w oczekiwaniu i niepewności lub w melancholii, nostalgii i smutku.
W językowych eksperymentach, jako punkt odniesienia miłosnych uniesień, odnajdziemy zapożyczenia, to dość częsty proceder, wkomponowywanie wtrętów z francuskiego w osnowę wiersza (a jeszcze częściej w sam tytuł). To nie jest odosobniony przypadek, odnajdziemy tego typu zapożyczenia w wielu współczesnych wierszach o tematyce miłosnej. Nie zawsze są one wysokiego lotu, ale odwołują się do interesujących wyobrażeń o miłosnym wierszu. W poniższym przykładzie Ewa Sonnenberg (a nie jest ona w swoim działaniu odosobniona) sugeruje, że najodpowiedniejszym językiem do wyrażania miłości jest język francuski:
Prędkość i przestrzeń dały ci ciało czekają na twój dług wdzięczności
Niebo jak błękitny liść z błękitnego drzewa zrywasz lalkę Barbie kieszonkową
L’amour do jednorazowego użytku jej piersi jak lustro przeglądasz się
Jej piersi drążą tunele pod oceanami twoich wrażliwości
Delfi ny lila- róż uczą cię formuły na zdobywanie świata
Brzmi jak numer telefoniczny liczby tatuujesz na swoim dekolcie:
JE T’ADORE35.
Oryginalność słowna wierszy polega niekiedy na prostym pomyśle. Dzieje się tak w przypadku wiersza Béatrice Libert, bardzo znanej poetki belgijskiej. W tomie Passage et permanence poetka buduje kolejne wiersze na bazie jednego hasła-czasownika. Cykl rozpoczyna wiersz Aimer:
J’apprends par cœur le verbe aimer dit l’amoureuse Je le pratique avec les sources J’en souffl e le feu sur la cendre pour réveiller le Temps mortellement touché J’en bassine les draps somptueux de l’enfance J’en sers de longues friches à labourer céans Il coule comme un vin de Cahors dans mes veines Y viennent boire les amants de toujours J’apprends par cœur le verbe aimer dit l’amoureuse et le pose partout sur la beauté du monde sur vos hanches parfaite à la faille de votre cou au nid de vos aisselles Angebaiser qui peuple de ses ailes l’envie d’une caresse et d’une légèreté .
Cdn. |
|
|