|
Ja, biuralista
Ja, biuralista |
Co dzień rano, dzień po dniu
składam wciąż autograf swój,
oprócz sobót wolnych trzech i czterech niedziel...
Potem w górę idę i
klatki swej otwieram drzwi
i najgorzej, można rzec, mi się nie wiedzie.
Zimna woda, czajnik, gaz
i herbatka na stół „chlas”-
tak niezmiennie moja praca się zaczyna.
Jeszcze kwiatkom wody łyk
i kluczykiem cyk, cyk, cyk...!
Stos papierów sprawia, że kwaśnieje mina.
Na maszynie stuk, stuk, stuk...!
Nagle słyszę puk, puk, puk...!
Jakiś gościu do mnie pewnie z interesem.
Więc załatwiam szybko go –
Przynieś panie to i to,
no, bo ja wam przecież tego nie "przyniesę"!
Czytam prawo, które mi
nie pozwala prościej żyć...
Chcę czy nie chcę, kwitnie we mnie masochista.
Sam nad sobą pastwię się –
już papierów tony chcę,
no, bo jestem w końcu przecież biuralista.
Kiedy się przetoczy tłum,
we łbie wiry, zgiełk i szum...
Co dzień sprawdzam, czy już może jestem świrem?
Czasem myślę sobie sam –
Czy jak żołnierz polec mam
na maszynie, biurku chwały, gdzie walczyłem?
Po namyśle stwierdzam fakt –
By zachować wdzięk i takt,
jest zasada, by się nie przejmować rolą...
Kiedy sił zabraknie ci,
setę czystej wlej do krwi
i zrezygnuj, nim cię sami wy...rzucą ;)))
Ja, biuralista, ja, biurokrata,
kawał paniska, jak mawia tłum.
Wszystko mam w duszy, wszystko mi lata.
Nic mnie nie ruszy, chyba że „BOOM”:
rewolucja,
konstytucja,
dyktatura,
„neobzdura”...
1991 |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
dziadek |
2009.08.17; 20:52:07 |
| jednak wolę to wy...ą, Kapitalna satyra z biglem i dozą cynizmu+ |
torpeda |
2009.08.16; 21:45:09 |
| Fajny opis drugiej strony biurka... podoba mi się..+ |
Dunia |
2009.08.16; 16:25:32 |
| dobra satyra na biurokrację+ |
jarek jaroszyński |
2009.08.16; 13:45:23 |
| ...codzienność nie zawsze jest piękna.Praca robi swoje.A wiersz w normie...+ |
|
|