|
Bliżej strumienia
Bliżej strumienia |
Zygmunt Jan Prusiński
BLIŻEJ STRUMIENIA
Motto: "Jak jestem wzruszona, drżą mi sutki."
- Margot Bene
Bywam tam kiedy mam czas
przechodzę koło dawnego młyna
nie jest czynny od wielu lat
porosło wokoło wolne od podatku
jest tak cicho że słyszę plusk ryb.
Jak ci wiadomo jestem w towarzystwie
drzew wokoło dziko rosnących
spłaszcza się myśl położona na liściu
przyfrunęła ważka ogląda się za czymś
chyba patrzyła na moje ręce.
Właściwie to nie mam nic do roboty
spacer tworzy przyszłe plany
na przekór co mogę wiedzieć
to jestem pewny twego wzruszenia
podobno twe sutki drżą
kiedy moje erotyki czytasz.
Wiosenna wrażliwość ma sens
za trzy tygodnie odbędzie się akt
rozwijania wspólnych instynktów
zmierzch bogów dawno umarł
po części zgodnie jak w życiu
tylko miłość zwycięży to fakt.
7.02.2016 - Ustka
Poniedziałek 01:44 |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
Serenada1948 |
2025.11.17; 04:42:57 |
Zygmunt Jan Prusiński
NABUCCO, PRZERYWANE CISZĄ NENUFARÓW
Opera przed nami
terminu nie znam ledwie przyjechała
to widowisko mam obejrzeć.
Mam swoiste opery w leśnych ostępach
tak jakby tworzyły się akty
przerywane ciszą nenufarów.
Zaprowadzę ją tam by sposobić
wrażliwość i tak spojoną muzyką.
Muzyka nie tylko jest w moich rękach
ale w głowie i w głosie...
- Balladą dotykam korzenie
i ciebie dotykam jakbyś na to czekała.
Wieczorowo ubrana cekinami świecisz
sposobisz we mnie ciągłe granie
nie tylko na biodrach gdy tańczę
na wybranej nocnej ścieżce.
5.2.2016 - Ustka
Piątek 9:40
*Ps. Tytuł wiersza autorstwa Margot Bene |
Serenada1948 |
2025.11.17; 04:40:06 |
Zygmunt Jan Prusiński
POZA TYM...
Dzwonisz do mnie codziennie
po kilka razy by się dowiedzieć
o rzeczach pnących jak bluszcz -
a u mnie jest tyle wolnego miejsca
zmieści się twoje wierne uczucie
i ta mądrość kobieca poukładana.
Nie przyjedziesz w piątek jak zakładałaś
ni w sobotę zmieniając plan - dopiero
we wtorek taki masz zamiar; 2 lutego
mam czekać na peronie w Słupsku
a tam cały mój scenariusz powitania.
Miniony dzień był słoneczny
a silny wiatr od morza wiał
szeptały poniekąd mewy na dachu
srebrzyła się myśl na podwórku
tak zwyczajnie wir głodu
rozkręcał o tobie same przypadki.
Rozkołysany przez wiatr
całuję twoje piersi - i nie tylko
posiadasz tyle rzeczy nadzwyczajnych
iż muszę poukładać to wszystko
w książce którą dla ciebie piszę.
29.1.2016 - Ustka
Piątek 01:38 |
Serenada1948 |
2025.11.17; 04:37:15 |
Zygmunt Jan Prusiński
ROZISKRZONY POEMAT
Motto: "każdy ostatni oddech
powraca do ciszy
wieczność pochyla czoło
nad siostrą nieskończonością
obie niepojęte
jak westchnienie muszli
jak jęk skaleczonej mewy"
- Mar Canela
Ty wiesz że jestem skaleczony
rozwija się we mnie odblask
szklanki a w niej wypitek wina
przy którym siedział i myślał
Federico Garcia Lorca.
I powiem ci że nie był poważny
nastrój się splatał z winogronami
i ja tam byłem i ty tam byłaś
uśmiechy jak kaktusy na plaży...
Poniekąd zgodzę się z tobą
Andaluzja tęskni za mną
stałem poniekąd na wzgórzu
czytałem wiersze Łobodowskiego.
Niech będzie wreszcie czyjaś racja
chociaż na jedną minutę
barszcz z pierogami jem kobieto
a gdyby tak kieckę zgarnąć?
Poeci złocistego słońca
wróćcie na gniadych koniach
niech się kołysze niebo
niech morski wiatr zaśpiewa.
30.11.2012 - Ustka
Piątek 10:32 |
Serenada1948 |
2025.11.17; 04:32:39 |
Zygmunt Jan Prusiński
MODLITWA DO PAJĄKA
Ukrywasz się w książce.
Strącasz mnie z liści,
akurat wszedłem na wybraną gałąź,
by podglądać twe zamiary.
Nie jesteś bierna w czynach,
twoja jędrność świeci -
i ty budujesz pajęczynę.
Zasadzki są różne - muszę uważać,
bez stanika chodzisz dumna -
owijasz moje myśli ruchem węża.
I tak cię dostanę w wybranej nocy,
rozłożę w piekielnym potrzasku -
zatrząsnę jak jabłoń w sadzie.
Spadniesz do mego serca...
4.2.2011 - Ustka
Piątek 19:33 |
Serenada1948 |
2025.11.17; 04:29:32 |
Zygmunt Jan Prusiński
MURY PLAZA MAYOR I MÓJ CIEŃ
Motto: „moje pogodne myśli
wstążki przyszłych zdarzeń”
- Mar Canela
Jesteś zajęta. Jesteś przejęta
oglądem murów w Madrycie -
rysujesz w sobie rysunki i rzeźby.
Taka kobieca a zarazem zamknięta,
na wysokich szpilkach chodzisz
po madryckim bruku.
Mój cień jest słoneczny. Przytul go,
tyle potrzebuje ciepła kobiety -
zapytaj się jak ma na imię
ten poeta powstały z włókien mgły.
Lubi czekoladki z rumem i wiśniami,
nie zapomnij o poczęstunku.
- Będzie zawsze twoim cielesnym aniołem!
5.2.2011 – Ustka
Sobota 13:54 |
|
|