|
Bez końca, bez nas
Bez końca, bez nas |
Rozminęliśmy się gdzieś po drodze,
między „jeszcze” a „już za późno”,
tam gdzie słowa tracą znaczenie,
a cisza staje się zbyt głośna.
Nie było jednego momentu,
żadnego wyraźnego końca —
raczej powolne ścieranie się bliskości,
jak litery z wyblakłej kartki.
Dotyk przestał być odpowiedzią,
a spojrzenia omijały się w pół drogi,
jakbyśmy bali się znaleźć w nich prawdę,
której nie chcieliśmy nazwać.
Miłość nie umarła nagle —
ona po prostu przestała wracać,
jak echo, które kiedyś było nasze,
a dziś odbija się już obco.
Zostaliśmy z pytaniami,
co nie mają dokąd iść,
i z uczuciem, które kiedyś było domem,
a teraz jest tylko pustym miejscem. |
|
|
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
ennio74 |
2026.04.08; 13:51:28 |
Ile takich relacji umarło...
Przykre.
+1 |
wiewióra |
2026.04.08; 10:19:58 |
| Bywało i tak |
|
|