|
"Barbarzyńca w ogrodzie"
"Barbarzyńca w ogrodzie" |
50 lat temu ta książka musiała być
niemal nieznośna.
Herbert pisze tak, że chcesz pakować walizki
i to wszystko zobaczyć.
30 lat temu już można było wyjechać i
coś obejrzeć.
20 lat temu sam jeździłem i coś tam obejrzałem,
chociaż, gdybym wtedy czytał Herberta...
A teraz?
Siedzę w moim ogrodzie, wysysam brzoskwinie,
dłonie wycieram w t-shirt,
czytam książkę i sięgam po
telefon, żeby obejrzeć "Madonnę Ojców
Franciszkanów" Duccia.
Ojczulkowie u stóp Madonny faktycznie
wyglądają jak wysuszone świerszcze.
Zostawiam polubienie.
Stałem się "Barbarzyńcą w ogrodzie". |
|
...
P.S. Na razie zostawiam, ale może potem coś zmienię. Nie jestem pewien, czy ostatni wers nie jest za bardzo dopowiedziany? |
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
Miauu |
2026.09.02; 16:59:43 |
Piszesz o zmianie sposobu doświadczania kultury i świata. Dawniej książka mogła budzić głód podróży i bezpośredniego poznawania. Dziś wystarczy ... telefon, by niemal natychmiast zobaczyć to o czym czytamy. Jest w tym wierszu także autoironiczna refleksja nad własnym życiem. Kiedyś podróżowałeś, oglądałeś, doświadczałeś a teraz siedzisz w ogrodzie, jesz brzoskwinie i „zwiedzasz” wielką sztukę przez ekran aż sam stajesz się tytułowym barbarzyńcą. Bardzo mi się podoba Twój wiersz. Pod pozorną lekkością i humorem kryjesz coś melancholijnego. Świetnie pokazujesz, że technologia daje nam dostęp do świata ale jednocześnie możesz sprawić, że zamiast naprawdę go dotykać, zaczynamy tylko go oglądać i „lajkować”.
+
Serdecznie pozdrawiam
Miauu |
AlaOlaUla |
2026.09.02; 16:11:44 |
Wiersz przypadł do gustu.
Pozdrawiam po trzykroć :) |
Super-Tango |
2026.09.02; 10:47:45 |
To krótki, autoironiczny tekst o współczesnym odbiorze sztuki i literatury. Autor zestawia dawną fascynację podróżą i bezpośrednim kontaktem z dziełami z dzisiejszym oglądaniem ich przez telefon. Humor i dystans prowadzą do celnej puenty — „Stałem się Barbarzyńcą w ogrodzie” — która jest jednocześnie żartem i refleksją nad naszym sposobem obcowania z kulturą.+)
Pozdrawiam serdecznie |
Amber N |
2026.09.02; 09:51:15 |
Ogrody mają swój urok, a jeszcze jeśli wypoczywa się w nich robiąc to co się lubi, to już niczego więcej nie trzeba.
Pozdrawiam +1 |
Jan.K |
2026.09.02; 08:49:20 |
| o słodkie lenistwo - + - już jutro będę mógł głosować |
Jamere |
2026.09.02; 05:39:58 |
Książka Zbigniewa Herberta posiada charakter patriotyczny w nowoczesnym wydaniu - oświeconym, otóż to: moi przodkowie walczyli, pracowali, cierpieli i umierali za Pierwszą Rzeczypospolitą Polskę, Autonomię Księstwa Warszawskiego, Autonomię Królestwa Polskiego, Drugą Rzeczypospolitą Polskę, Polskę Rzeczypospolitą Ludową i Trzecią Rzeczypospolitą Polskę - w przyszłości powstanie Polska Rzeczypospolita Narodowa - to naturalna kolej rzeczy, otóż to: Polska ma wiele imion i jedno nazwisko...
Na mapie świata Polska leży po środku i na górze i na mapie Europy - Polska leży po środku i ma kształt serduszka - jest koloru czerwonego, więc...
- Gdzie jest Polska?
I dodam: jestem pogańskim racjonalistą - libertynem i intelektualnym biseksualistą - uniwersalnym - bliżej mi do ludowego katolicyzmu i politeistycznego naturalizmu - nie mylić z sektami monoteistycznymi - judaizmem, chrześcijaństwem i islamem, szczególnie: judeochrześcijaństwem, które dominuje w strukturze systemowej państwa polskiego i nie mylić z barbarzyńcami - piątą kolumną wiadomego pochodzenia.
Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór i mój Tajny Ruch Oporu nawiązuje do tradycji Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego i Narodowej Brygady Świętokrzyskiej i Chorągwi Elearskiej - Lisowczyków. |
lava |
2026.09.02; 00:51:01 |
pomysł. na fajny wiersz.
:) |
|
|