|
Ballada o Yennendze – Wojowniczej Matce Ludu Mossi...
Ballada o Yennendze – Wojowniczej Matce Ludu Mossi... |
Ta ballada opowiada o Yennendze – postaci granicznej między historią a mitem, która w tradycji ludu Mossi (obszar dzisiejszej Burkiny Faso i Ghany) uchodzi za pramatkę całej dynastii i symbol narodzin wspólnoty. Jej opowieść wyrasta z ustnych przekazów Afryki Zachodniej, gdzie pamięć historyczna splata się z metaforą, a jednostkowy los staje się początkiem całego świata. Yennenga nie jest tu jedynie księżniczką ani wojowniczką. Jest ruchem sprzeciwu wobec przeznaczenia, które próbuje ją zamknąć w pałacowych murach. Jej ucieczka, podróż przez sawanny i spotkanie z myśliwym Riale stają się symbolicznym momentem narodzin nowej wspólnoty – Mossi – i nowego porządku, w którym wolność i wybór są silniejsze niż narzucony los. To opowieść o kobiecie, która nie tylko przełamuje granice własnego świata, ale staje się jego fundamentem.
-----------------------------
Ballada o Yennendze – Wojowniczej Matce Ludu Mossi...
+++
W Dagombie, gdzie kurz nad sawanną się wznosi,
Yennenga rosła wśród królewskich dni,
gdzie los wojowniczek w legendę się wnosi,
a miecz w jej dłoni jak błysk w słońcu lśni.
Córką króla Nedegi była zrodzona,
lecz serce jej wolność wybierało wciąż,
w siodle jak wiatr była nieposkromiona,
co gna przez step jak pierwotny, dziki prąd.
Już w niej dojrzewał ogień przeznaczenia,
co łamał granice i więzy istnienia.
Słuchaj, o słuchaj — gdzie wolność się rodzi,
tam serce kobiety przez burze przechodzi.
Wśród wojów prowadziła zastępy w bitwie,
jak burza, co nie zna litości ni dróg,
lecz ojciec chciał zamknąć jej wolę w zwycięstwie,
więc wzniosła buntowniczy, samotny próg.
Nie chciała być cieniem zamkniętym w pałacu,
gdzie złoto odbiera jej własny głos,
więc uciekła nocą na końskim szlaku,
przez wrogi świat, przez sawanny i los.
Słuchaj, o słuchaj — gdzie los się przeplata,
tam życie w legendę powoli się splata.
Przez piaski i trawy jak duch przemierzona,
na koniu, co niósł ją przez ognia ślad,
aż w krainie Busów została odnaleziona,
gdzie nowy początek wyznaczył jej świat.
Myśliwy Riale spojrzał na nią cicho,
a los jak nić splecioną w dłoniach drżał,
i w ciszy sawanny, w oddechu i w ciszy,
narodził się syn, co przyszłość im dał.
Słuchaj, o słuchaj — gdzie krew się przemienia,
tam rodzi się naród z jednego imienia.
Ouedraogo, dziecko konia i drogi,
niósł imię jak ogień przez ziemię i czas,
co miało zbudować królewskie progi,
gdzie Mossi zrodzili swój pierwszy głos.
W nim matka zostawiła dziedzictwo i siłę,
co w przyszłość królestwa jak rzeka szła,
bo w jednym spojrzeniu splatały się chwile,
matka i wojownik — pradawna gra.
Słuchaj, o słuchaj — gdzie matka się staje,
tam z niej dziejów potęga spokojnie powstaje.
Z Ouedraogo przyszło królestwo Tenkodogo,
jak rzeka, co niesie swój lud przez świat,
a Mossi wzrastali pod jego drogą,
jak drzewo, co pamięć korzeni ma.
Z niej wyszła dynastia, co w czasie trwała,
nie mieczem, lecz wolą budując swój byt,
bo to jej decyzja historię kształtowała,
jak wiatr, co przemienia sawanny rytm.
Słuchaj, o słuchaj — ta pieśń nie przemija,
bo matka wolności w legendzie wciąż żywa.
Nie znikła Yennenga w cieniu legendy,
lecz trwa jak płomień wśród ziemi i krwi,
bo w każdym wojowniku jej duch nieprzeciętny
wciąż cicho jak ogień sawanny się tli.
W Burkina Faso jej imię wciąż żywe,
jak sztandar na wietrze i stepów grze,
bo wolność, co rodzi się w sercu prawdziwie,
przez wieki nie gaśnie — lecz dalej w nas jest.
Słuchaj, o słuchaj — gdzie legenda oddycha,
tam Yennenga w czasie nigdy nie znika.
W wietrze sawanny jej ślad się nie kończy,
bo czas nie potrafi zamknąć jej ścieżek,
w historii, co ludzi i mity w jedność łączy,
jej imię jak iskra rozprasza zmierzch.
Nie mieczem, lecz wyborem zmieniła kierunek,
nie tronem, lecz ruchem przez noc i dzień,
a każdy, kto niesie jej dawny wizerunek,
nosi w sobie wolności i słońca cień.
Słuchaj, o słuchaj — gdzie legenda oddycha,
tam Yennenga nigdy przez wieki nie znika.
W piasku sawanny jej echo nie gaśnie,
bo ziemia pamięta jej dawny szlak,
w opowieściach ludzi wciąż cicho się jaśnie,
jak ogień, co przetrwał wieczności czas.
Nie tylko w legendzie jej imię się składa,
lecz w życiu, co niesie je przez każdy dzień,
bo wolność, co zrodziła się z jednej wyprawy,
wciąż rośnie jak drzewo, rzucając swój cień.
Słuchaj, o słuchaj — to nie jest już tylko mit,
bo Yennenga trwa tam, gdzie człowiek chce żyć.
+++ |
|
Ta ballada jest próbą uchwycenia mitu, który nie jest wyłącznie opowieścią o przeszłości, lecz żywą strukturą pamięci kulturowej. Yennenga staje się tu symbolem nie tylko historycznym, ale także archetypicznym – kobietą, która przekracza narzucone granice i tworzy nowy porządek świata. Tekst łączy narrację legendy z rytmem pieśni oralnej, gdzie refren pełni funkcję zaklęcia, a nie tylko powtórzenia. W ten sposób historia Yennengi nie jest opowiadana – lecz „wyśpiewywana”, jak w tradycji ustnych przekazów Afryki Zachodniej. |
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
kali689 |
2026.05.07; 10:28:43 |
Nie mieczem, lecz wyborem zmieniła kierunek,
nie tronem, lecz ruchem przez noc i dzień,
a każdy, kto niesie jej dawny wizerunek,
nosi w sobie wolności i słońca cień.
pozdrawiam+ |
JNaszko |
2026.05.06; 21:28:54 |
I znów tak pięknie
+++++ Jurek
pozdrawiam |
grazyna |
2026.05.06; 20:35:49 |
| ciekawa ballada, warto poczytać, super to opisałeś)+ miłego wieczoru)+ |
Anula |
2026.05.06; 17:51:29 |
| Ta ballada, to wyrazista, spójna narracja; sugestywne obrazy sawanny i ruchu; silna, symboliczna postać kobiety, rytmiczność i refreniczność nawiązująca do tradycji oralnej:klarowne przesłanie o wolności i narodzinach wspólnoty. +(14) Pozdrawiam :) |
Boreas |
2026.05.06; 17:43:27 |
| Prawie przestałem czytać książki . Pozdrawiam serdecznie z + |
Noami |
2026.05.06; 17:24:37 |
| Jak zawsze pięknie i ciekawie.. Pozdrawiam serdecznie Jurku :) 12 |
Anna z |
2026.05.06; 15:16:31 |
| Mój plusik 11 |
Anna z |
2026.05.06; 15:09:18 |
Świetna kolejna ballada+
za chwilę jak system pozwoli
Pozdrawiam serdecznie |
Melody7777 |
2026.05.06; 10:06:09 |
Wśród wojów prowadziła zastępy w bitwie,
jak burza, co nie zna litości ni dróg,
lecz ojciec chciał zamknąć jej wolę w zwycięstwie,
więc wzniosła buntowniczy, samotny znój.
pozdrawiam+ |
Toyer |
2026.05.06; 08:21:39 |
| +++ |
MILAF. |
2026.05.06; 07:56:13 |
Dziekuję za ciekawą lekturę
Pozdrawiam uprzejmie |
Bary |
2026.05.06; 07:15:07 |
Pięknie i ciekawie
Pozdrawiam serdecznie (6+) |
Amber N |
2026.05.06; 04:58:54 |
"Nie znikła Yennenga w cieniu legendy,
lecz trwa jak płomień wśród ziemi i krwi,
bo w każdym wojowniku jej duch nieprzeciętny
wciąż cicho jak ogień sawanny się tli."
Piękna ballada jak zwykle.
Pozdrawiam + (4) |
Miauu |
2026.05.06; 04:34:55 |
Oczywiście +
Serdecznie pozdrawiam
Miauu |
Halinka |
2026.05.06; 00:58:30 |
| Pięknie +(2) |
ennio74 |
2026.05.06; 00:36:27 |
" W wietrze sawanny jej ślad się nie kończy,
bo czas nie potrafi zamknąć jej ścieżek,
w historii, co ludzi i mity w jedność łączy,
jej imię jak iskra rozprasza zmierzch"
Wspaniały tekst.
+1 |
|
|