|
Ballada o Księżniczce Rozamundzie...
Ballada o Księżniczce Rozamundzie... |
W mrokach wczesnego średniowiecza, gdy nad Europą wschodnią i środkową przetaczały się wędrówki ludów, a potęga rodów i plemion rodziła się oraz gasła w ogniu bitew, narodziła się historia pełna tragizmu, zemsty i królewskich intryg. Rozamunda, córka gepidzkiego króla Kunimunda, stała się jedną z najbardziej dramatycznych postaci tamtej epoki. Jej życie zostało naznaczone upadkiem ojczyzny, przymusowym małżeństwem z wrogiem i okrutnym upokorzeniem, które przeszło do legendy. Gdy Longobardowie pod wodzą króla Alboina pokonali Gepidów przy wsparciu Awarów, los Rozamundy zmienił się na zawsze. Według kronikarza Pawła Diakona Alboin uczynił z czaszki jej ojca ozdobną czarę, z której podczas uczty kazał jej pić wino. Upokorzenie to rozpaliło w sercu księżniczki żar zemsty. Wkrótce Rozamunda stała się jedną z głównych postaci spisku przeciwko królowi Longobardów, który zakończył się jego śmiercią w Weronie. Historia jednak nie zakończyła się zwycięstwem. Ucieczka do Rawenny, intrygi dworskie i zdrada doprowadziły do tragicznego finału — zatrutego wina, które zakończyło życie zarówno Rozamundy, jak i jej sprzymierzeńca. Los tej kobiety, rozdartej między honorem córki, rolą królowej i pragnieniem zemsty, stał się legendą przekazywaną przez kronikarzy.
--------------------------------
Ballada o Księżniczce Rozamundzie...
+++
Na stepach Gepidów, gdzie wiatr o wojnach śpiewał,
Dorastała córka królewskiego rodu.
Cień dawnych bitew nad jej dzieciństwem drzemał,
Gdy miecze błyszczały wśród kurhanów i lodu.
Była córką Kunimunda — dumnego władcy ziemi,
Którego tron wznosił się pośród wojennej trwodze,
A los już z dawnymi wrogami splatał jej ścieżki,
Wśród ludów, które kroczyły po krwawej drodze.
Jeszcze nie znała ciężaru przyszłego losu,
Który zapisze jej imię w pieśni dawnych głosów.
Gdy Longobardowie ruszyli przez równiny,
Awarów cień nad stepami się pojawił,
Zadrżały grody i gepidzkie krainy,
Bo wojny płomień nad Dunajem się zjawił.
Alboin sprzymierzył się z jeźdźcami ze wschodu,
A miecz ich wspólny nad Gepidami zabłysnął,
Upadło królestwo jej ojca i rodowego domu,
A tron Kunimunda w proch bitewny się rozprysnął.
Wtedy Rozamunda ujrzała kres swej krainy,
Gdy popiół ojczyzny uniósł się nad równiny.
Kunimund poległ wśród szczęku oręża,
A los córki oddano w ręce zwycięzcy.
Król Alboin, co mieczem królestwa zwycięża,
Wziął ją za żonę wśród tryumfu i pieśni.
Lecz serce jej płonęło bólem i gniewem,
Bo pamięć ojca wciąż krwawiła w jej duszy,
Choć w pałacu otoczono ją złotem i śpiewem,
Cień dawnych krzywd ciszę komnat wciąż wzruszył.
Tak rozpoczęła się jej droga cierpienia,
Wśród blasku korony i skrytego pragnienia.
W Weronie odbyła się uczta zwycięstwa,
Gdzie król Longobardów świętował swe dzieje.
Tam wśród śmiechu, toastów i możnych rycerstwa,
Upokorzenie jak trucizna się leje.
Z czaszki Kunimunda uczynił czarę do wina,
I kazał jej pić z niej przy dworskiej biesiadzie,
Jakby w tym geście tkwiła okrutna kpina,
Która w jej sercu rozdarła w pamięci szatę.
Wtedy w duszy Rozamundy zapłonął gniew,
Jak wulkan w ciszy drzemiący pod liściem drzew.
Od tej chwili zemsta w jej sercu dojrzewała,
Jak burza rodząca się nad letnim niebem.
W ciszy komnat spisek powoli splatała,
Szukając sprzymierzeńców przeciw królowi gniewem.
Helmichis stanął po jej stronie w ukryciu,
A miecz zdrady błysnął wśród nocnego cienia,
Bo każdy z nich marzył o nowym życiu,
W którym zniknie cień dawnego poniżenia.
Tak noc przygotowała zdradziecki cios,
Który odmienić miał królewski los.
W maju, gdy wiosna nad Weroną jaśniała,
Zamordowano króla w jego komnacie.
Ręka spisku w ciszy miecz unosiła zbrodniarza,
Gdy straże milczały przy pałacowej bramie.
Alboin upadł wśród zdradzieckiego mroku,
A jego krew spłynęła po zimnym kamieniu,
Tak zakończył życie w królewskim potoku,
Wśród szeptów zdrady w gniewnym mroków cieniu.
Rozamunda ruszyła ku nowemu losowi,
Uciekając z miasta ku morskiemu portowi.
Do Rawenny łodzią uciekła w pośpiechu,
Z córką Albsuintą i dworskim orszakiem.
Zabrała skarbiec, symbol dawnego grzechu,
Który błyszczał złotem pod nocnym znakiem.
Longinus przyjął ją w cesarskiej przystani,
Jak wędrowną królową bez własnej krainy,
Lecz wśród intryg szybko wybuchły nowe rany,
Bo duma nie znosiła zdrady i winy.
Znów los jej splótł się z trucizną i zdradą,
Jak cień powracający nad królewską radą.
Gdy spór z Longinusem rozpalił gniew,
Cisza Rawenny wypełniła się trwogą.
Podano wino, w którym krył się śmierci siew,
Jak ostatnia pieczęć nad jej drogą.
Lecz gdy podała kielich swemu sprzymierzeńcu,
Los odwrócił ostrze podstępnej zdrady,
Bo zmusił ją także do wypicia w milczeniu,
Z tej samej czary, co niosła śmierci ślady.
Tak zgasła Rozamunda w cieniu dawnej winy,
Jak legenda krążąca wśród północnej krainy.
+++ |
|
Ballada o Księżniczce Rozamundzie opowiada historię jednej z najbardziej dramatycznych kobiet wczesnego średniowiecza. Jej los jest przykładem tego, jak w świecie dawnych królestw i plemion splatały się polityka, wojna, honor oraz osobista zemsta. W kronikach Rozamunda jawi się zarówno jako ofiara okrutnego losu, jak i jako kobieta zdolna do podjęcia tragicznych decyzji. Legenda o czaszce Kunimunda przerobionej na czarę oraz o zemście królowej stała się symbolem brutalności epoki, w której władza rodziła się z miecza. Historia ta, przekazywana przez kronikarzy, do dziś fascynuje swoją mroczną atmosferą i tragicznym pięknem, przypominając, że w dawnych czasach losy królestw i ludzkich serc często kończyły się w cieniu zdrady, wina i przeznaczenia. |
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
kali689 |
2026.03.06; 22:52:40 |
Kunimund poległ wśród szczęku oręża,
A los córki oddano w ręce zwycięzcy.
Król Alboin, co mieczem królestwa zwycięża,
Wziął ją za żonę wśród tryumfu i pieśni.
pozdrawiam serdecznie+ |
Gandalf |
2026.03.06; 19:46:23 |
| Świetne...pozdrawiam+ |
AlaOlaUla |
2026.03.06; 19:02:14 |
Dziękuję Tango, przepięknie napisana ballada♡
Z podziwem pozdrawiam 14krotnie :))) |
Pióro Amora |
2026.03.06; 18:48:00 |
Świetna ballada.
Pozdrawiam +++ (13) |
lucja.haluch |
2026.03.06; 16:20:13 |
Świetna ballada, i takie tragiczne
losy spotykały kobiety. Plus+
Pozdrawiam serdecznie.
Udanego dnia... |
JNaszko |
2026.03.06; 15:13:29 |
Piękne opowiadanie
+++++ Jurek
pozdrawiam |
Bary |
2026.03.06; 12:33:56 |
Ciekawa ballada
Pozdrawiam serdecznie (9+) |
molica |
2026.03.06; 11:09:55 |
| Pozdrawiam i życzę dobrego dnia.(+)8-my. |
Gabrys |
2026.03.06; 10:21:36 |
| Pozdrawiam |
MILAF. |
2026.03.06; 09:49:15 |
Lubię Twoje ballady
Spersanonalizowane portrety kobiet są niezykłe, wrecz detalicznie je prezentujesz.
Podziwiam
Uprzejmie pozdrawiam |
Melody7777 |
2026.03.06; 09:36:55 |
Z czaszki Kunimunda uczynił czarę do wina,
I kazał jej pić z niej przy dworskiej biesiadzie,
Jakby w tym geście tkwiła okrutna kpina,
Która w jej sercu rozdarła w pamięci szatę.
pozdrawiam+ |
Polak patriota |
2026.03.06; 08:25:54 |
Pozdrawiam śwrediowieczeego kronikarza. Masz pasję a to się liczy
+ |
Amber N |
2026.03.06; 08:25:28 |
Przykry był los tej kobiety, wycierpiała wiele.
Pozdrawiam + (3) |
Anna z |
2026.03.06; 07:43:42 |
Kolejna piękna ballada+2
Pozdrawiam serdecznie miłego dnia życzę |
ennio74 |
2026.03.06; 00:06:58 |
Fantastyczna ballada.
Piękno o dobór słów...
'Lecz gdy podała kielich swemu sprzymierzeńcu,
Los odwrócił ostrze podstępnej zdrady,
Bo zmusił ją także do wypicia w milczeniu,
Z tej samej czary, co niosła śmierci ślady"
+1 |
|
|