|
Apetyt
Apetyt |
Pamiętam chwile w których sobą byłem
teraz jestem sobowtórem smutku
pamiętam czasy kiedy się śmiałem
teraz ból śmieje się z bólu
dlaczego najeść się nie może
nie wołać pokarmu
z bezwględym głodem
siada do obiadu
tyle już zjadł chwil
a apetyt rośnie
popija łez wiadrami
nieszczęsne szczęście
a ja mam apetyt na uśmiech
wygnać go z restauracji
napisać niemile wdziany smutek
niech śmiech robi posiłki
kucharza się nie wybiera
może sam będę kucharzem
na klienta wpływu nie ma
podaj mi przepis na szczęście |
|
https://www.youtube.com/shorts/VBP-LNHUqLE |
|
|
|
-->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.
MILAF. |
2026.08.05; 23:00:45 |
Pisanie o tak trudnych emocjach wymaga odwagi – masz ogromną wrażliwość i duży talent do ubierania niewypowiedzianego ciężaru w poruszające obrazy: p o d z i w i a m
Pozdrawiam uprzejmie |
Anula |
2026.08.05; 18:26:52 |
| Smutek ma tu wielki apetyt, ale ostatni wers zostawia nadzieję… +5 Pozdrawiam serdecznie :) |
Anna z |
2026.08.05; 12:44:41 |
Nie ma przepisu na szczęście,ma się w je w sobie lub nie, nie znajdziesz szczęścia w drugim człowieku jeśli nie masz go w duszy, zawsze będzie źle
Pozdrawiam serdecznie+4 |
Super-Tango |
2026.08.05; 11:25:33 |
To refleksyjny wiersz o zmaganiu się ze smutkiem i tęsknocie za utraconą radością życia. Wykorzystując oryginalną metaforykę kulinarną, autor ukazuje ból jako nienasycony apetyt, przeciwstawiając mu pragnienie szczęścia, nadziei i odzyskania wewnętrznego uśmiechu. Wiersz niesie przesłanie, że mimo cierpienia warto szukać własnej drogi do odzyskania pogody ducha.+)
Pozdrawiam serdecznie |
kaja-maja |
2026.08.05; 09:04:34 |
| i tak bywa, kiedy apetyt rośnie za życia z obiadania innych a później ciało wysycha i przed śmiercią zjadłoby się konia z kopytami, nienażarci ludzie to zachłanni ludzie, inni szczęściem jak strawą się delektują w:) |
Katarzyna K. |
2026.08.05; 07:57:20 |
Czytam to i aż ściska.
Ten sobowtór smutku co siada do stołu i je chwile... znam to uczucie. Je, je, a apetyt tylko rośnie. Bo smutku nie da się najeść.
Ale piszesz na końcu: "mam apetyt na uśmiech". I to już jest pierwszy składnik.
plus |
|
|