Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (15)

Nowi autorzy:
- Dark_Bride9
- NightGift
- mnawczyk
- wentylatorydachprik9
więcej...

Ostatnie komentarze:
erotyki
- KatNa
Samson i Dalila
- KatNa
Samson i Dalila
- snowflake
wietrzne pióro
- zenobia888
więcej...

Dziś napisano 83 komentarzy.

W okolicach bajecznych wspomnień

W okolicach bajecznych wspomnień

Zygmunt Jan Prusiński


W OKOLICACH BAJECZNYCH WSPOMNIEŃ


Odbierać to co mogę pokazać
chwalę się krainą w której mieszkam
dzięcioły z dudkami rozmawiają o srokach
kukułki nie szukają towarzystwa.

Żartuję kiedy pada deszcz
w słońcu jestem trochę leniwy na rozmowy
skupiam się na muzyce dokonanej
jeszcze powracam do młodości.

Układam to życie w plastykach
zaatakowany sam plastykiem się staję
o jakiej cywilizacji mówić przy stole
trzecie skórzane obuwie niszczę o bruk.

Drogi z chińskiego materiału
domy z chińskiego materiału
jeszcze chiński język opanować
zaprawdę i Chinkę za żonę mieć.

A gdzie polski len pytam
a gdzie polska bawełna pytam
rozpraszam się przy stadzie wróbli -

chodź królowo wydm w ciszenie - pokocham cię!


8.6.2015 - Ustka
Poniedziałek 17:54


autor ZJP i mój impresario muzyczny

http://photos.nasza-klasa.pl/54828617/1115/main/4f7fdbc89f.jpeg
Napisz do autora

« poprzedni ( 478 / 1197) następny »

zygpru1948

dodany: 2015-06-10, 07:58:48
typ: inne
wyświetleń (350)
głosuj (2)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

zygpru1948 2015.06.10; 09:13:16
Nie mogę zrozumieć, dlaczego w tej epoce nie mają ludzie pióra szacunku do języka, języka polskiego. Zupełnie inaczej było to w okresie PRL...

Oto przykład:
"I tu znowu nie idzie tu autor dobrze wytyczonymi śladami"

- No dobrze tu panie autorze Tomaszu Milkowski, tu idzie i tu nie idzie, ale trzeba czytać parokrotnie tekst za czym go się opublikuje.

Tu i tu i tu, zawsze tu... "dobrze wytoczonymi" - a gdyby nie szedł wytoczonymi., kurczę, zaraz się zdenerwuję, właśnie tu, wytoczonymi czy niewytoczonymi. Tu to znaczy tu, można dodać: Tutu...

zygpru1948 2015.06.10; 08:43:23
Tomasz Miłkowski

Z przełomu wieków, czyli literatury dzień powszedni (1990-2008)
Janusza Termera


Autor nazwał tę książkę swoją "silva rerum", nie była bowiem pisana z góry powziętym planem, ale na odwrót: powstała w wyniku wyboru i złożenia w całość rozmaitych publikacji z obszaru krytyki literackiej, jakie w minionym bez mała dwudziestoleciu ogłaszał Janusz Termer. A. to w czasopismach, a to w postaci wstępów do książek innych autorów, czasem klasyków, a to w postaci wystąpień na rozmaitych sesjach literackich i sympozjach.

Gdyby ktoś o tym nie widział, mógłby sądzić, że to książka o wyrazistym kręgosłupie wcześniejszego niż pisanie zamierzenia, który tworzą dwie fundamentalne idee. Pierwsza z nich to przekonanie autora, że literatura polska nadal istnieje i owocuje, nawet jeśli to owocowanie mniej jest dzisiaj doceniane czy dostrzegane aniżeli w przeszłości, a może nawet owocowanie niekiedy poniżej oczekiwań czytelników czasów przełomu. Nie powtórzył się bowiem fenomen roku 1956, kiedy puściły rozmaite zapory i polityczne przeszkody, dzięki czemu można było mówić o literackim Październiku, ani tym bardziej nie powtórzył się fenomen literackiej burzy i naporu, radości z odzyskanego śmietnika po restytucji polskiej państwowości w roku 1918.

Druga, równie ważna, idea tej książki to niestrudzone chodzenie ścieżkami mniej uczęszczanymi. Termera interesują obszary mniej odkryte, rzadziej opisywane, albo wręcz prześlepiane. Oczywiście, nie znaczy to, aby Termer odrzucał powszechnie uznawane hierarchie dzieł i autorów -- dość spojrzeń na indeks przytaczanych w jego książce autorów alby przekonać się, że królują tam Iwaszkiewicz i Gombrowicz. Kto Janusza Termera zna, wie, że potrafi całymi godzinami recytować z pamięci ogromne fragmenty "Ferdydurke". Ale bodaj jeszcze bardziej od mistrzów fascynują go twórcy pomijani bądź niedoceniani. Tekstów takim autorom poświęconych znaleźć można w tym tomie wiele, począwszy od recenzji tomu poezji Andrzejewskiego, przy czym nie chodzi o znanego prozaika Jerzego Andrzejewskiego, ale o emigracyjnego poetę, nieżyjącego już Bogumiła Andrzejewskiego, wybitnego językoznawcę i -- jak się okazuje -- poetę przedniego, lubującego się w lingwistycznych zabawach.

Prawdziwym zaskoczeniem jest szkic Termera o współczesnej dramaturgii polskiej. I tu znowu nie idzie tu autor dobrze wytyczonymi śladami, ale ścieżkami bocznymi, często porosłymi, gdzie wynajduje niedocenione dramaty Andrzeja Lenartowskiego, Henryka Jachimowskiego, Jan Krzysztofczyka czy Grzegorza Kozery. Konia z rzędem reżyserom, roniącym łzy nad stanem polskiej dramaturgii, którzy znają dramaty przywołanych przez Termera autorów. A więc książka tyleż bogata, co odkrywcza.


Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2009, s. 473,
ISBN 978-83-7611-459-0/


Wiersze na topie:
1. Nieszczęśliwa miłośc (14)
2. Dywan (13)
3. Ziemskie anioły (12)
4. Samoobrona (12)
5. Modlitwa XLV -Do Ojca (10)

Autorzy na topie:
1. kaja-maja (179)
2. Super-Tango (122)
3. Jan Gawarecki (66)
4. przyjaciel wiatr (52)
5. Ola24 (52)
więcej...