Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (21)

Nowi autorzy:
- 7lydiac6122ya6
- 1emmae6991ya3
- meblowy24webflowiopruk5
- meblowy24plwixsiteprik7
więcej...

Ostatnie komentarze:
nadwrażliwa piosenka o miłosnych rozterkach
- czlowieknikt
Do śpiącej
- czlowieknikt
Na nutach
- czlowieknikt
Arlekin il twist!
- czlowieknikt
więcej...

Dziś napisano 128 komentarzy.

Szeherezada w kącie niepokoju

Szeherezada w kącie niepokoju

Zygmunt Jan Prusiński


SZEHEREZADA W KĄCIE NIEPOKOJU

Motto: "Więźniowie i nieszczęśliwie zakochani
często robią doktoraty z badań nad sufitem"
- Amanda Massar -



Niepowtarzalność, zbieg okoliczności,
dym z ognisk w rzeźbionych kształtach płynie.

Schodzę z gór piaszczystych, w głębokich
korytarzach senne dźwięki połykam ukryte.

Śpiewamy dumnie - wiecznie pokryci walką
i mgłą o wiele silniejszą zawsze od nas.

Podsłuchuję karpie przy księżycu nocą,
układam sonety dla wybranej kobiety z bajki.

Powielam te noce samotne, jak Biała Dama
samotna w swej sypialni ściska swe uda.

W ścianach zostawiamy wczorajsze myśli,
tkamy te same modlitwy do Pana Boga.

Amando! Nie daj mi odpocząć na pustyni;
zbyt jestem winny grzechów zapuszczonych.

Z piaszczystych gór schodzę stopami bosymi,
ja ostatni z baśni - niebieski wojownik z Europy.


3.06.2010 - Ustka
Czwartek 22:18

Wiersz z książki "Sprzedawca snów"


autor ZJP
http://s24.flog.pl/media/foto/12222425_a-to-ja-zygmunt-jan-anatol-syn-wiatru-.jpg


Muza
https://thumb-p4.xhcdn.com/a/RHJZRyvD3qqYJqkOTQEFKg/000/103/186/474_1000.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1378 / 1468) następny »

zygpru1948

dodany: 2019-06-07, 07:53:46
typ: życie
wyświetleń (55)
głosuj (18)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

zygpru1948 2019.06.08; 00:35:58
Zygmunt Jan Prusiński


CHABROWA DZIEWCZYNO,
NIE WIEM CZY MI WOLNO...

Julicie Biernackiej


Rozmarzam się
jak japoński kogucik.

Pieję w twoim kierunku bez nut...

Twój chaber na biodrach -
sukienka jak sztandar.

W ogóle o czymś innym myślę.

Wiatr mnie przywołuje do równowagi.

- Jak się mam zachować ładnie
przy takim obrazie ciała?

Nie umiem być udawaczem
sztucznym odbiorcą świecidełek.

Lustra pękają!

Poza granice wyobraźni
wchodzę boso.

Pozwól być kolibrem.

Spijam Julito nektar chabrowego koloru.

Twoje ciało jest ołtarzem dla mnie!

Pozwól...


3.06.2010 - Ustka
Czwartek 13:29

Wiersz z książki "Sprzedawca snów"


autor ZJP
http://s23.flog.pl/media/foto_300/12127241_romantyk-z-krysztalowego-sadu.jpg


Muza
https://ci.phncdn.com/pics/albums/004/314/061/64245921/(m=e-yaaGqaa)(mh=3gKefXYJEyM0RZX0)original_64245921.jpg

zygpru1948 2019.06.07; 08:16:17
Charles Simic laureatem Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta za 2014 rok


10 marca 2014



Dzisiaj w warszawskim Teatrze Polskim Fundacja im. Zbigniewa Herberta ogłosiła laureata II edycji Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta. Uhonorowano nią urodzonego w 1938 roku Charles’a Simica – wybitnego amerykańskiego poetę, eseistę i tłumacza serbskiego pochodzenia.

Simic jest także autorem artykułów na temat poezji polskiej w „The New York Review of Books” oraz wstępu do amerykańskiego wydania „The Collected Prose” Zbigniewa Herberta w przekładzie Alissy Valles. Ma na swoim koncie najbardziej prestiżowe artystyczne wyróżnienia, w tym Nagrodę Pulitzera. Charles Simic odbierze Nagrodę im. Zbigniewa Herberta 14 maja 2014 roku podczas uroczystej gali w Teatrze Polskim w Warszawie.

„Jaka wspaniała wieść i jak dobrze, że dociera ona do mnie z kraju, który dał światu licznych wspaniałych poetów, z których wielu, jak Zbigniew Herbert, miało dla mnie osobiście ogromne znaczenie. Po raz pierwszy przeczytałem jego wiersze w przekładach Czesława Miłosza w roku 1965, dwa lata później poznałem go w Nowym Jorku, później zaś spotykaliśmy się wielokrotnie w Ameryce i Europie. Choć byłem znacznie młodszy od niego, dzieciństwo spędzone w Jugosławii podczas II wojny światowej oraz dekada przeżyta tam za czasów komunizmu sprawiły, że doskonale rozumiałem zarówno koleje życia Herberta, jak jego wiersze. Ich wartość polegała m.in. na fakcie, iż poruszając tematy związane z doświadczeniem tych okrutnych lat, a także ewokowanymi przez nie dylematami moralnymi i filozoficznymi, Herbert wypracował niezwykle jasny język oraz wspaniałe połączenia powagi i poczucia humoru” – powiedział Charles Simic na wieść o otrzymaniu Nagrody im. Zbigniewa Herberta.

Międzynarodowa Nagroda Literacka im. Zbigniewa Herberta to wyróżnienie na polu literatury światowej – przede wszystkim w dziedzinie poezji. Przyznawana jest od 2013 roku za wybitne dokonania artystyczne i intelektualne nawiązujące do idei, które przyświecały twórczości Zbigniewa Herberta. Rada Fundacji może także podjąć decyzję, by Nagrodę przyznać dodatkowo w kategoriach eseistyki, przekładu oraz edytorstwa.

Laureata Nagrody wskazało siedmioosobowe, międzynarodowe jury, w skład którego weszli poeci, eseiści, tłumacze i wydawcy: Lidija Dimkovska (Macedonia/Słowenia), Edward Hirsch (USA), Michael Krüger (Niemcy), Jarosław Mikołajewski (Polska), Agneta Pleijel (Szwecja), Jaume Vallcorba Plana (Hiszpania) oraz Tomas Venclova (Litwa/USA).

„W ostatnich latach, po śmierci Herberta, Miłosza i Szymborskiej, wobec zamilknięcia Stanisława Barańczaka i bardzo rzadkiego publikowania Ryszarda Krynickiego, polska poezja w dużej mierze przeszła pod sztandary lingwistycznej, skoncentrowanej na samym języku, awangardy. Często trafia w ten sposób w ślepy zaułek, tracąc porozumienie z odbiorcą, skazując się na środowiskowe, akademickie getto. Bardzo się cieszę, iż wybierając Charlesa Simica jury Nagrody niejako przypomina nam, że także dziś możliwe jest zrealizowanie w wierszu tych wartości, które pół wieku temu Zbigniew Herbert określił jako ‚bezinteresowność, zdolność kontemplacji, wizja utraconego raju, odwaga, dobroć, współczucie, pewna mieszanina rozpaczy i humoru'” – mówi Andrzej Franaszek, krytyk, sekretarz jury Nagrody.

Edward Hirsch, amerykański poeta i członek jury Nagrody Herberta, wskazuje, iż „podobnie jak Zbigniewa Herberta, specjalnością Simica jest tragikomedia. Jest on wyczulonym na paradoks filozofem, pełnym sceptycyzmu wizjonerem. Sarkastyczne poczucie humoru łączy z dogłębną świadomością tragiczności ludzkiego losu. Dzięki tym wartościom potrafi jednocześnie inspirować poetów na całym świecie oraz poruszać czytelników, przypominając im, czym jest – godne swego miana – człowieczeństwo”.

Jak zauważa z kolei Michael Krüger: „Charles Simic jest już powszechnie uważany za jednego z najznakomitszych poetów w Ameryce i na świecie. Jego dzieło jest doskonałym poetycko, ironicznym i oszczędnym w słowach komentarzem na temat naszego świata, pełnego antagonizmów i sprzeczności”.

Dyrektor Instytutu Książki, Grzegorz Gauden podkreśla wpływ europejskich korzeni poety na jego twórczość: „Cieszę się, że kolejny wspaniały artysta został wyróżniony przez Jury Nagrody Herberta. Tegoroczny Laureat dobrze zna polską poezję, szczególnie bliscy są mu Zbigniew Herbert, Czesław Miłosz i Adam Zagajewski. To poeta amerykański ale także europejski i tym różni się od ubiegłorocznego laureata, W. S. Merwina. Czytając Simica ma się wrażenie, że przynależy do europejskiego doświadczenia i dzięki podobnemu jak u Herberta wyczuleniu na historię może objaśniać nam współczesną rzeczywistość. Uderza pewna zbieżność z drogą Miłosza – dwóch poetów ukształtowanych w młodości przez Europę Wschodnią, którzy wnoszą do poezji amerykańskiej swoje doświadczenie i wrażliwość. Dzięki temu zdobywają w niej czołową pozycję i nadają jej nowy ton. Twórczość Simica jest już znana polskim czytelnikom dzięki wydanemu w 1992 roku tomowi ‚Madonny z dorysowaną szpicbródką’ w przekładzie Stanisława Barańczaka. Mam jednak nadzieję, że dzięki tej Nagrodzie sięgną po nią kolejni miłośnicy poezji”.

Uroczystość wręczenia Nagrody laureatowi odbędzie się 14 maja 2014 roku w Teatrze Polskim w Warszawie. Nagrodę stanowi statuetka oraz czek na 50 tysięcy dolarów amerykańskich.


fot. Fundacja im. Zbigniewa Herbert

zygpru1948 2019.06.07; 08:05:43
SPRZEDAWCA SNÓW – część trzecia

Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński


JESTEŚMY PRZYGOTOWANI DO ROMANSU



https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/961698,sprzedawca-snow-czesc-iii

zygpru1948 2019.06.07; 08:05:32
Zygmunt Jan Prusiński


Mój artystyczny fotoblog

https://zygpru1948.flog.pl/

zygpru1948 2019.06.07; 08:02:44
Dziennik pisarza Karola Zielińskiego z Krakowa

11.09.2011 19:58


@Anakonda

Wiem żeby Pani chciała, żebym się pastwił nad Panią, ale nie mam czasu! Proszę przyjąć do wiadomości, że każde zdanie z Pani listu można napisać z odwrotnej intencji i postawić przeciwną tezę. W naszym świecie wszystko jest nie tak, jak nam się wydaje. Jest również nie tak jak się Pani wydaje.

Jeden z teologów powiedział kapitalną uwagę, że są niewątpliwe dwie rzeczy na tym świecie nie do podważenia:
1) że wszyscy musimy umierać,
2) że po śmierci wszystko będzie (jest) radykalnie inne!

A proszę powiedzieć w jakim celu rozmawiamy, uczymy się, myjemy, cieszymy życiem, kopulujemy, jemy etc? Robimy to w tym celu, żeby lepiej przygotować się na śmierć. Już małe dzieci o tym myślą, tylko jeszcze tego sobie nie uświadamiają. Ba, w tym celu budujemy nie tylko swoje piwniczki cmentarne ale również normalne domy w których mieszkamy z małżonkami i z dziećmi, nie zdając sobie sprawy, że są to grobowce. Grobowce, żeby nam się do chwili śmierci żyło wygodnie i lepiej a gdy śmierć nadejdzie, nie dopadła nas na polu, w błocie, w przytułku, w kanale. No i żebyśmy umarli bezboleśnie i szybko a potem poszli do nieba.
Oczywiście żeby o tym koszmarze nie myśleć budujemy sobie łagodną dla nas i wygodną wizję świata.


(Tu się poznęcam): Pisze Pani, że mój "realizm, nieciekawy bo pospolity, bo nieharmoniczny, to jest "taki burdel z codziennością". "A pomiędzy - pisze Pani - jest cała gama piękna - które bywa połączeniem rzeczy zwykłych z niezwykłymi, brzydkich z ładnymi itp. "Myśli Pani, że piękno jest połączeniem rzeczy zwykłych z niezwykłymi i brzydkich z ładnymi? A co to są rzeczy niezwykłe? Mają na sobie napisane: "Uwaga, jesteśmy niezwykłe". Zwykłe szklanki to są gładkie a niezwykłe to są (znów seksualne słówko!) rżnięte? i połączenie ich ze sobą to jest piękno? Połączenie rzeczy brzydkich z ładnymi, to jest piękno? Piękno które leży pomiędzy moim burdelem a codziennością? Już chyba bardziej leży pomiędzy kobiecymi nogami, bo do dziś nie wiem, czy szpara sromowa jest ładna czy brzydka. Dopiero mi Pani uzmysławia, że to jest "piękno".
I dalej jedzie (znów seksualizm!) Pani w tym stylu do samego dołu. Wygląda na to, że Pani nie kontroluje myśli ani tego co mówi. Może nawet nie do końca wie, co sama wie.

Co do nieszczęsnego porównania przez Panią, Prawdy do Piękna. Zdanie: "Widziałem jak mój brat przejechał samochodem po pijanemu sąsiadkę" nie jest ani brzydkie ani ładne, ale sama okoliczność i kontekst powoduje, że "to", jako byt obiektywny w sferze wartości, jest piękne. Jako, że tak się powinni zachowywać uczciwi ludzie. Prawda jest piękna... jest piękno prawdy ale nie ma prawdziwego piękna. Prawda w logice formalnej należy do sfery bytów obdarzonych egzystencją. Zdanie logiczne zaczyna się od: Jest prawdą, że X istnieje... albo: nie jest prawdą, że X istnieje. Możemy zapisać: Jest prawdą, że piękno istnieje, lub (że nie istnieje)... Ale nie możemy zapisać, że "Jest prawdą, że Prawda jest piękna... Możemy wprawdzie zapisać, że P to q, czyli: Prawda to Piękno, ale ta formuła nie zapewnia nam prawdziwości. Owszem, istnieje równoprawność i jedność Prawdy Dobra i Piękna ale nie istnieje ich równość bytowa. Są to transcendentalia, czyli rzeczy zupełnie odrębne od związków z naszym światem w którym żyjemy. Czy Pani nic nie wie, że istnieją jeszcze inne, być może lepsze światy? A pan Ryszard Zasmucony na moje stwierdzenia, że istnieją lepsze od naszej rzeczywistości obdarza mnie mianem zboczeńca i nihilisty. Cholernie uporczywie trzymacie się przekonania, że istnieje tylko ten wasz najlepszy świat.


A już to, co Pani pisze, że świat nie jest ani dobry ani zły! Pogratulować ścisłości! Tego właśnie oczekują od nas moraliści unijni w Brukseli! W tym ujęciu, nikt nie jest odpowiedzialny za zepsucie świata! A skoro nie ma odpowiedzialności to nie ma prawdy, jeśli nie ma prawdy to nie ma dobra. A czy jest Piękno?

PS. Ja wiem, że wśród Polek dominuje uczciwość i lojalność wobec mężczyzny i bez przerwy panu Zygmuntowi to mówię. Tym bardziej że sama Pani należy do typu kobiety, która chce być całowana i mówi jednocześnie: Nie! Nie! Nie!

On już jej wszedł (panie Zygmuncie!) do połowy, a ona wciąż mówi nie, nie, nie! Gdy go nogami odpycha to go przyciąga rękami, gdy zaś odpycha rękami to przyciąga nogami! I zaraz chce budować długotrwały związek oparty na miłości i wierności. Zapomniała Pani dodać o prawdomówności i czystości intencji, gdy serce mówi nie, a portfel mówi tak! Gdy oczy mówią, "aleś ty ohydny", a usta, "jesteś cudowny, bogaty"!


Zygmunt Jan Prusiński Kobieta białych luster - część IV

________________________________


Wiersze na topie:
1. Na nutach (20)
2. Patrząc pod słońce (17)
3. Jezioro Geneva (17)
4. ..lucja.haluch... (12)
5. Przemyślenia przy setnym wierszu (11)

Autorzy na topie:
1. zygpru1948 (503)
2. Ola24 (271)
3. mala (80)
4. dziadek (80)
5. Romantyczny_Grabaż (79)
więcej...