Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (46)

Nowi autorzy:
- Delfina :o)
- Hati
- KrolowaWilkow
- 6alicec673fe9
więcej...

Ostatnie komentarze:
Konwaliowy las
- Litawor
Rap dla sołtyski
- Super-Tango
❤️
- Nikola
Zdarza się
- Nikola
więcej...

Dziś napisano 270 komentarzy.

Strojenie strun

Strojenie strun

Zygmunt Jan Prusiński


STROJENIE STRUN

Motto: Tylko ta biedna poezja ze mną -
dwaj żebracy sobie podobni...
Ona jak zwykle roztańczona w kolorach,
ja z gitarą której brakuje jednej struny.


Z tym graniem to przesada
bo można grać i na jednej strunie
onegdaj zagrałem krótki recital mając
gitarę do góry nogami i tylko uderzałem
w pudło przeróżne rytmy śpiewając -
proszę spróbować…

Na śniadanie zjadłem smażoną wątróbkę z cebulką
nabrałem jakby chęci do działania
zagrałem w filmie o gangsterach „Mężczyźni w kolcach”
i tak się stało od tej pory że mnie nazywano
(Gangsterem od pogody).

Czytam sporo książek – słucham muzyki
czynię dobro dla przyrody
karmię z całego miasta ryby w kanale
i piszę wiersze miłosne dla młodych kobiet.

To tyle co chciałem w sobotę napisać.


4.04.2020 – Ustka
Sobota 11:38

Wiersz z książki „Szudroczyć"


autor ZJP
https://m.salon24.pl/a94d71f99fb0547cfa1ffc22fc9a8eae,860,0,0,0.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1675 / 1687) następny »

zygpru1948

dodany: 2020-05-23, 03:33:07
typ: życie
wyświetleń (82)
głosuj (22)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

zygpru1948 2020.05.23; 14:16:24
Aforyzm?

Nie bawi mnie już samotne życie. Nie jestem pewna czy chcę kogoś na stałe ale z pewnością szukam kogoś do towarzystwa. A na pewno brakuje mi po prostu sexu, nie wiem jak dawałam radę nie uprawiając go.

Allinqa 34 Gdańsk

zygpru1948 2020.05.23; 03:59:56
KOBIETA PACHNĄCA STEPEM - część piąta

Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński

SAMOTNOŚĆ WŚRÓD KOBIET


https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/1048362,kobieta-pachnaca-stepem-czesc-v

zygpru1948 2020.05.23; 03:57:38
Zygmunt Jan Prusiński - Ustka


Szmery umierającego miasta


„Świat wydarzy! się we mnie"... strofa ta pochodzi z tomiku wierszy Dariusza Tomasza Lebiody, noszącego tytuł „Czaszka Kartezjusza". Tomik ten wydało - Wydawnictwo IbiS z Warszawy w 2003. Zbiorek tych wierszy otrzymał nagrodę Światowego Dnia Poezji - 2003, UNESCO - „Poezja Dzisiaj". Zawarte w nim wiersze są jednocześnie przełożone na język angielski i francuski. Projekt okładki tomiku zaproponował sam autor, umieszczając na niej fragment obrazu Salvatore'a Dalii pt. „Atomowa Leda".

Część tomiku pt. „Muszla" zawiera wiersze, które powstały podczas pobytu autora w USA. Tam poeta poznał świat zupełnie inny od europejskiej rzeczywistości. Poeta tymi „amerykańskimi" wierszami snuje poetyckie opowieści, wytwarzając nimi takową scenerię ducha u czytającego, jakby on tam był i przeżywał to samo co autor. Przykładem wytworzonego nastroju jest np. wiersz „ Kamienie z Central Parku ":

„...przywiozłem z central parku garść kamieni
leżały w Ameryce miliony lat czekając na moją rękę /.../
kamienie z central parku takie ciepłe i takie zimne
niczym ludzie - tacy żywi a później tacy martwi”.

Niby nic szczególnego, kamienie - wszędzie są podobne. Jednak ten makijaż powątpienia, że co by z nimi się stało, gdyby poeta ich nie podniósł i nie wsadził do swojej kieszeni!

„przeleciały ze mną przez /atlantyk/ teraz leżą na półce i na niej zostaną ".

Pozwolę sobie powiedzieć, idąc za przesłaniem poety, że kto kocha kamienie ten jest wrażliwym człowiekiem! Po prostu, kamień mówi, ma swój zarys życia i takową ważność. Przyznam szczerze, iż sam zbieram kamienie, fascynują mnie one swą zawartą w nich nieodgadnioną tajemnicą.

W innym wierszu „Samotność w Nowym Jorku" czytamy:

„...płyną legiony żywych ludzi
a ty stoisz w centrum świata
i słuchasz Inków grających na fletni pana..."

Metropolia nowojorska obezwładnia. Pojedynczy, samotny w niej, człowiek, jest w niej niczym główką komara. Mieszkaniec tego miasta zapędzony w sieci czasu, wygląda jak plama ofiary schwytanej przez pajęczynę. Ofiara, na którą nikt z wielkich, możnych mieszkających w tym mieście nie zwróci najmniejszej uwagi. Bo być biednym w Nowym Jorku, to znaczy nigdy nie śnić, nigdy nie pragnąc... oprócz straceńców, co pomimo wszystko to czynią bowiem świadomie wybrali to miasto, w którym dominuje temperament i prędkość. To nic, że potem oni, ci straceńcy z wyboru, przeklinają swój los, który ich zawiódł. Bo twardy nowojorski bruk, na który siłą rzeczy trafiają, ma swoje kolory, i nie każdą stopę akceptuje. Do tej sytuacji nawiązuje poeta w wierszach: „Biedak czytający Szekspira" i „Miss America".

Z kolei w wierszu „Jadąc autobusem z Port Autority", poeta pokazuje jakie to trudne drogi prowadzą ku szczęściu... a najtrudniejszą z nic jest ta, którą ty idziesz... wierząc w to, że to ona jest ta właściwa.

„...nigdzie nie znajdziesz tylu zagubionych ludzi nigdzie nie spotkasz tylu nieznajomych tylko w Nowym Jorku poczujesz bliskość obcego człowieka tylko tutaj odrodzisz się i umrzesz w jednej chwili"

Więc, co przyciąga w tym wielkim mieście. Dlaczego tak licznie obcokrajowcy do niego zjeżdżają? Co powo­duje to zauroczenie? Na te pytania poeta odpowiada w wierszu „Dom milknącego ptaka":

„...dom który ma dach ze sklepienia nieba
i gwiezdnej chwili (…)
dom w którym się żyje i
z którego tylko cień odchodzi bez pożegnania..."

Przyznam się iż ta „amerykańska" poezja zawarta w tej części wspomnianego tomiku zaskoczyła mnie. Dariusz T. Lebioda, to bystry obserwator, literacki pejzażysta, który swymi niekłamanymi obrazami poetyckimi Nowego Jorku i z Nowego Jorku, trafia w wyobraźnie czytelnika. Ponadto dokumentuje swą wiarygodność obecności w Ameryce, w którą potrafił się wtopić i przez to ją poznać... A przy tej okazji dać w tym kontekście odpowiedź na pytanie kim jest człowiek... a zwłaszcza ten szukający swego miejsca w obcym i często nieprzyjaznym mu świecie?


Szkoda, że autor „Czaszki Kartezjusza" nie poświęcił całego tego tomiku swym przeżyciom w Ameryce, bowiem pozostałe części zbioru, nie mają co ta omawiana przeze mnie, takiej dynamiki, a przez to ich przesłania nie trafiają do mnie, a tym samym nie pobudzają one mojej wyobraźni i wrażliwości. A temu to celowi poezja ma przede wszystkim służyć.

__________________________


wrzesień-grudzień 2004 r.
DWUMIESIĘCZNIK SPOŁECZNO-KULTURALNY
e-mail:gochy@op.pl Nr 4/5/2004 (21/22)


Wiersze na topie:
1. ...Ogłoszenie... (22)
2. Jesteś na poziomie zrozumienia (21)
3. Z poślizgiem na słowa (21)
4. Kompletuję wizerunek przyszłości (20)
5. Nic nie jest ważnego póki drzewa się rodzą z miłości (20)

Autorzy na topie:
1. Duszka (252)
2. Marzi (184)
3. zeska winij (160)
4. yolkaw (152)
5. jarek jaroszyński (144)
więcej...