Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (40)

Nowi autorzy:
- 3emmac84100re5
- 1sophiec291ya4
- 2charlottec832rN9
- 6adriane61100rL9
więcej...

Ostatnie komentarze:
Och życie
- niteczka
List do mamy (pantum)
- Litawor
Rodzinka
- niteczka
ostatni raz
- niteczka
więcej...

Dziś napisano 474 komentarzy.

Strażnik pragnień

Strażnik pragnień

Zygmunt Jan Prusiński


STRAŻNIK PRAGNIEŃ

Motto: Przez wiatr w progu drzwi
całowałem twoje włosy.
Usłyszałem drganie chwili -
dopisałem czułość w wierszu.


Niestety przyjąłem tę rolę
zachowuję czułość męską
tylko dla jednej kobiety.

Panna M. czuje to oddanie
codziennie pytam w jakiej
bieliźnie jest bo to mnie
interesuje najbardziej.

- Jeśli w białych to odpowiadam
całuję białość jeśli niebieskie
całuję błękit – taka zabawa
zakochanych i niech tak trwa.

Czułość jest fundamentem –
układamy rzetelną trwałość
że nikt nam nie przeszkadza
tworzyć to ciepło iskrzące.


21.11.2019 – Ustka
Czwartek 17: 53

Wiersz z książki „Księżycowe kwiaty”


autor ZJP
https://m.salon24.pl/744909c3256bb91850a824a430dfb3b0,860,0,0,0.jpg


Muza - Margot Bene z Avinion
https://m.salon24.pl/4a5e6c246c990b423864ef11d896ffdf,860,0,0,0.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1514 / 1871) następny »

zygpru1948

dodany: 2019-11-22, 11:59:55
typ: życie
wyświetleń (127)
głosuj (49)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

niteczka 2019.11.22; 20:52:17
I niech nie przeszkadza ...
Pozdrawiam nadmorsko :)

zygpru1948 2019.11.22; 12:07:55
KSIĘŻYCOWE KWIATY – część druga

Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński

DRZEWA I SŁONECZNIKI


https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/1001346,ksiezycowe-kwiaty-czesc-ii

zygpru1948 2019.11.22; 12:07:43
KARUZELA POLSKA


REDAGUJE ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI-BEZ CENZURY

http://karuzelapolska.pl/

zygpru1948 2019.11.22; 12:06:49
Zygmunt Jan Prusiński


Mój artystyczny fotoblog

https://zygpru1948.flog.pl

Katarzyna K. 2019.11.22; 12:06:47
Pozdrawiam Zygmuncie

plus za utwór

zygpru1948 2019.11.22; 12:03:00
Kultura

2 marca 2010, 14:51 1212 odsłon


Autor: Waldburg

"Szymon", czyli skok w przepaść


4


W dwa lata po śmierci Szymanowicza ukazał się w skromnym nakładzie 1500 egzemplarzy tomik „Zaproście mnie do stołu”. Tytułowy wiersz wszystkim chyba coś jeszcze mówi. Na początku lat siedemdziesiątych muzykę do niego napisał zmarły niedawno Henryk Alber. W roku 1974 – czyli w siedem lat po śmierci poety, piosenka pod tym samym tytułem zdobyła główną nagrodę na festiwalu w Opolu. Śpiewała ją znakomicie Elżbieta Wojnowska i była to chyba jej najlepsza, mimo wielu późniejszych, interpretacja. W finałowym koncercie śpiewało ją wspólnie z laureatką parę tysięcy osób – wszyscy uczestnicy festiwalu, którzy wyszli na scenę i cała widownia.


Trudno chyba sobie wyobrazić wspanialsze requiem dla poety. Jego matka już tego nie doczekała. Na koniec zacytuję jeszcze słowo wstępne Edwarda Stachury do wspomnianego wyżej zbiorku poezji Szymanowicza „Zaproście mnie do stołu”. Tomik ukazał się jako suplement do studenckiego czasopisma „Orientacje”.

Jest to chyba jedno z bardziej niesamowitych pożegnań albo wyznań, jakie zdarzyło mi się czytać:



WIELU JUŻ PRZESTAŁO ŻYĆ


Chcę powiedzieć kilka zdań o wierszach pewnego chłopaka, a jakoś ciężko, niezręcznie mi jest zacząć mówić o tym wprost. Od pierwszych słów. Prosto z mostu, jak to się mówi. Prosto z mostu nad przepaścią, w którą wpadł Niżej Wymieniony – tragicznie zmarły Włodzimierz Szymanowicz – Wyżej Wymieniony. Bo tak się nazywa ten chłopak. Czytam jego wiersze, które tu na moście zostawił – przejmujące są.


Są ludzie ze skórą twardą jak naturalna kolczuga, są ludzie z pancerzem wszelkiej obojętności, są ludzie w zbroi wielkiej nieludzkiej okrutnej mądrości, są ludzie skryci: za węglem, za czyimiś plecami, za różnymi parawanami i są nadzy w otwartym polu, z sercem na dłoni, jak to się mówi precyzyjnie. Szymanowicz jawi się w swoich wierszach najczęściej właśnie nagi, bezbronny, z sercem na dłoni, jak to się mówi bardzo precyzyjnie, czasami błyśnie mu w ręku brzytew jak w wierszu "z ostateczną satysfakcją poczekam na potem", niekiedy strzyka przez zęby sarkazmem jak w wierszu "Łazi kanciasty", nagle wkłada na głowę łobuzerski, uczniowski kaszkiet, kiedy indziej przebiera się w jeszcze inny strój. Najczęściej jednak jest w swoich wierszach nagi z sercem na dłoni, taki, jakim chyba był w swoim krótkim dwudziestoletnim życiu. Bo tyle zaledwie przeżył lat. Dwadzieścia. Jak na to, żeby umrzeć, to trochę nazbyt młody wiek.


Tak myślę, że zabiła go wrażliwość, której miał za wiele. Przelewał ją na papier, przelewał ją na płótno (był malarzem – studentem ASP), ale widocznie te ujścia okazały się niewystarczające. Tak myślę, że oczywiście zabiła go wrażliwość tak, jak zabiła wielu innych. A jeszcze wielu innych wisi na włosku. Trochę wrażliwości, nawet dużo wrażliwości jest darem nad darami. Za dużo wrażliwości jest przekleństwem. Nazywajmy rzeczy po imieniu. To jest nóż na gardło.


Czytam wiersze Szymanowicza co jakiś czas podnosząc głowę znad kartek tak, jak to się dzieje zawsze, kiedy się czyta prawdziwie przejmujące słowa. Czyli wyrazy. Przychodzi mi teraz na myśl jednowersowy wiersz Michela Degny. Jedna zapisana linijka na dużej białej stronie:

BEAUCOUP DÉJÀ CESSÈRENT DE VIVRE


"wielu już przestało żyć"

Oczywiście można by napisać inny jednolinijkowy wiersz. Na przykład:


Wielu w tej chwili wesoło przychodzi na świat.



Ale jednak:


Ale jednak: ciepłe nasze oddechy, którzy teraz żyjemy, i zimne teraz oddechy wszystkich, którzy żyli, mieszają się ze sobą, całują i płyną razem po utartych szlakach, magistralach i wszystkich dzikich rubieżach, cudnych manowcach czasu i przestrzeni. To jest wiatr, nurt żywota.


EDWARD STACHURA



Na koniec link do niestety nienajlepszego wykonania piosenki „Zaproście mnie do stołu” Elżbiety Wojnowskiej z 1974 roku.


http://www.youtube.com/watch?v=1gjVzT9x-JU


P.S.


Powyższy szkic zamieściłem równo rok temu w mocno zmienionej formie na portalu „Kontrowersje”, gdzie udzielałem się wówczas pod innym nickiem.


Waldburg


________________________________


Wiersze na topie:
1. Poniedziasłkowa spowiedź (32)
2. W otwartym oknie nasza miłość (31)
3. Zalotny gest wiatru (31)
4. W tych liściach, w tych szelestach (30)
5. Pójdźmy do stajenki... (30)

Autorzy na topie:
1. wie.rut (710)
2. HKH (287)
3. zeska winij (268)
4. ArchiVista (256)
5. zygpru1948 (245)
więcej...