Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (23)

Nowi autorzy:
- DominikR
- marmak
- wilk
- faustyna maria
więcej...

Ostatnie komentarze:
Do życia
- KonradSzopa1
Do życia
- KonradSzopa1
Proza życia
- Wojciech M
Na łódź i brzeg
- Wojciech M
więcej...

Dziś napisano 85 komentarzy.

Roztańczę cię w miłości

Roztańczę cię w miłości

Zygmunt Jan Prusiński


ROZTAŃCZĘ CIĘ W MIŁOŚCI


Po przerwie nieprzebytej a jednak
skupiałem myśli o tobie
dojrzałem by zawładnąć twoim ciałem
rzetelnie obrysować kształty
ustami i wznieść ponad igliwie
chóralnego sporu
wchłaniać zapach twój niczym
ostatecznym uszczęśliwieniem
że jesteś moją kobietą
że mam prawo roztańczyć w miłości
wszystkie czynniki łączące
nasze wewnętrzne iskrzenia
ponad stan zaspokojenia tak
byś była odgadniętą w każdym ruchu
w bezwolnej aspiracji piękna –
jam twój kochanek nocy
pilnujący sny w słonecznikach
obezwładniam spokój do następnego
spotkania – powrócę z ptakami…


27.06.2020 – Ustka
Sobota 11:44

Wiersz z książki „Anioł doliny”


autor ZJP
http://s29.flog.pl/media/foto_tmp/zygpru1948_7168a153d9c56878e55976f208074504.jpg?new=1590927575


Muza
https://s20.flog.pl/media/foto_300/11300730_przescignely-mnie-we-wzrosciemoje-sloneczniki.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1712 / 1726) następny »

zygpru1948

dodany: 2020-06-30, 03:21:56
typ: życie
wyświetleń (87)
głosuj (24)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

zygpru1948 2020.06.30; 13:10:17
To nie są komentarze, to jest Szkoła...

Eveline 2020.06.30; 11:11:00
autor sam sobie pisze komentarze?

zygpru1948 2020.06.30; 10:48:24
Aforyzm?

Jak mnie trzeba seksu, bo bez niego nie mam radości, wysycham tam na dole i potrzeba mi dopełnienia.

halinaHA, 20 Bydgoszcz

zygpru1948 2020.06.30; 04:14:59
SZUDROCZYĆ - część druga

Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński

WIATRY I SKRZYDŁA

https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/1056768,szudroczyc-czesc-ii

zygpru1948 2020.06.30; 04:14:14
Zygmunt Jan Prusiński


AKSAMITNE CIAŁO W BŁĘKICIE


Rozumiemy się wedle melodii.
Układam nuty na piasku,
słyszysz ich poszum.

Kryształowe paciorki błyszczą,
jestem po drugiej stronie.
Echo rozbija się w nas -
soczystość w tobie...

A w nocy gwiazdy opowiadają
o naszej cichej miłości.


28.8.2011 - Ustka
Niedziela 19:52

Wiersz z książki "Księżycowy kochanek"

zygpru1948 2020.06.30; 04:09:56
Zygmunt Jan Prusiński


AKORDY PŁYNĄ, KAMIENIE MILCZĄ


Zbliżam się do barw twoich... Pajęczyny
ułożone artystycznie, i ja coś układam
jak pająk ukryty we wrzecionach pośród liści.

Wieczorami lubię spoglądać jak płynie księżyc
po stawie, karpie uderzają ogonami. To orkiestra
z samych perkusistów.

Dokładam swoją melodię. Jest ciasno w myślach -
pożądanie otwarte jak pusty kielich tulipana.

Kobieto z cienia pod drzewami, horyzont światła
zaprasza do spowiedzi - podaj rękę, przeprowadzę
cię przez rzekę miłości!


11.8.2011 - Ustka
Czwartek 11:33

Wiersz z książki "Sokoły w tanecznych chmurach"

zygpru1948 2020.06.30; 04:04:20
Stefan Jurkowski – Absolut, Miłość, Człowiek


Najnowszy tom wierszy Jana Tulika, „Tratwy Nostradamusa”, wziął tytuł od poematu zajmującego centralne miejsce książki. Jest tutaj również wiele innych utworów, które prowadzą osobliwy dialog z najważniejszym w tej książce poematem; dialog niedosłowny, nie wprost, ale uzewnętrzniający się poprzez ukryte, czy przeczuwane intuicyjnie przesłania.

W utworach Tulika świat zewnętrzny, ten – wydawałoby się – empirycznie sprawdzalny, przenika się z przedstawionym światem wewnętrznym narratora. Owe światy dopełniają się, tworząc osobliwą i tajemniczą jedność. Który więc jest bardziej obiektywny, i stanowi swoisty „probierz” naszej rzeczywistości? Próżne pytanie, ponieważ w wierszach tego poety nie ma jakiegoś wyraźnego „pęknięcia”; jakiegoś rozgraniczenia na rzeczywistość kreowaną w sposób intelektualny, intuicyjny, a tą istniejącą realnie. Bo świat otaczający stanowi w głównej mierze inspirację, czy też tworzywo poetyckie, z którego autor buduje dopiero swój odrębny świat, i opowiada o nim w sposób niezwykle oryginalny, tworząc jednocześnie nową jakość, na miarę osobowości podmiotu lirycznego.

…zostajemy zaproszeni do świata, który jest wieloznaczny, wielowymiarowy, niefinalny, a przy tym atrakcyjny i ekscytujący czytelniczo – napisał na czwartej stronie okładki Grzegorz Kociuba. U Jana Tulika nic nie jest jednoznaczne. Zmienna rzeczywistość wciąż podsuwa nowe obrazy, na każde zjawisko każe spojrzeć z odmiennego punktu widzenia. Poza tym – co stale jest obecne w wierszach Tulika – wszystko, czego jesteśmy tutaj świadkami, nie zrodziło się teraz. My, ludzie, jesteśmy (to zresztą dotyczy wszystkich pokoleń) wrzuceni na chwilę w sam środek „dziania” się historii, filozofii czy materialnych, technicznych osiągnięć. Poezja ta jakby zaprzeczała wizji antropocentrycznej. Uczestniczymy we wszystkim – jak się rzekło – wyłącznie chwilowo, ale też, paradoksalnie, „bezterminowo”. Nasze refleksje, nasz dorobek intelektualno-materialny trwa nadal, i po naszej fizycznej śmierci dołącza do wszechogarniającego Universum jako jego cząstka. Powiada podmiot liryczny:

Potrafisz stworzyć rzecz
Która nie jest rzeczywistością
Jest więcej niż ideą rzeczy
Jest rzeczą niemożliwą
Tęsknotą za doskonałym

Miłością

(Jedyny)

To słowa skierowane w stronę Absolutu, który jest gwarantem stałości, pomimo przemijania każdego aktu twórczego. Tym Absolutem jest tutaj Miłość. Czytamy dalej:

Ta rzecz ciebie stworzyła
I dostrzegłeś to w niej

Jesteś tworzywem jak wszystko
Które udało ci się schwytać w kształt

Absolut i Miłość, to jedność w dwóch osobach, które – paradoksalnie – stwarzają się nawzajem. Świetna, osobliwa dualistyczna koncepcja struktury bytu, którą poeta w swoisty sposób „zdefiniował” w powyższym wierszu. Zauważmy, jak precyzyjna i oszczędna jest poezja Tulika; jak niekiedy kilkoma kreskami potrafi zarysować przepełnione znaczeniami, bogate obrazy.

Taki jest również tytułowy poemat „Tratwy Nostradamusa”. Znakomita proza poetycka składająca się z ośmiu pozornie odrębnych części, pokazuje świat współczesny w perspektywie filozoficznej, ale także historycznej, ezoterycznej, fideistycznej. Bardzo ekspresyjne wizje, fragmenty tajemniczych przepowiedni, przeczuwane intuicyjnie sensy istnienia świata i człowieka, wyznaczają tropy tego poematu. Ważnym zagadnieniem (również i w innych utworach Tulika) jest czas, w którym nasz umysł może poruszać się swobodnie, ignorując wszelkie granice eonów. Podmiot liryczny wyraża nadzieję, że w ten sposób być może dojdzie wreszcie do intuicyjnego pojęcia esencji istnienia. Do sedna wszystkiego, co jest:

Hieronymus, późny syn Nostradamusa, fotografuje nasionko lilii
aby zobaczyć jej kwiat – zachwycającą na wieki białość ze złotym pyłkiem.
Wywołuje kroplę krwi – na kliszy ogląda płód ludzki.

(Tratwy Nostradamusa, cz. Nostradamus – oskarżony?)

To świetna metafora również i naszych czasów, a także współczesnej mentalności. Nasuwa ona skojarzenia z wierszem „Lektury” Czesława Miłosza, w którym wieprze:

…zdesperowane tak nagłym zderzeniem
Dwóch natur, swojej własnej i lucyferycznej,
Skaczą w wodę i toną. Co wciąż się powtarza.

Zwróćmy uwagę na ostatnie zdanie: „co wciąż się powtarza”. Tulik podobnie stawia tezę, że wciąż startujemy z punktu wyjścia. Szukamy czegoś, co jest poza zasięgiem naszego poznania. Możemy się zbliżać do zrozumienia najgłębszych sensów metafizycznych, ale i tak pozostaną one dla nas nieuchwytne. Również – wbrew pozorom – natura umyka naszemu poznaniu. Im dalej idziemy, tym bardziej odczuwamy niedosyt, ponosimy porażki. Są one konsekwencją naszych penetracji. Cytowana wyżej część poematu Jana Tulika mówi o tym wyraźnie:

John Campbell 4 czerwca 1956 roku oskarża Hieronimusa: ja także
jestem owadem – dlaczego jesteś tak słaby, że nie możesz uczynić nic,
bym mógł się przed tobą bronić.

Cały poemat, poprzez przekraczanie ram czasowych, pokazuje ostro ludzką ułomność, ale przede wszystkim dramat istnienia polegający na posiadaniu przez człowieka świadomości wyrywkowej, która to świadomość nie pozwala odkryć całości egzystencji, jej cech i celów.
„Tratwy Nostradamusa” są zarazem utworem bardzo współczesnym. To nie jest poetycka skamielina. Tak w zakresie przesłań jak i języka, poezja ta jest żywa i aktualna, kreatywna. Nie poprzestaje na opisie tego, co już znamy lub moglibyśmy znać z tradycji, z literatury, historii. Wszystko to, co zawarł tutaj poeta, rozgrywa się także wokół nas. Jest przemienione, ale wciąż aktualne.

Jednakże poemat ów nie wyczerpuje zawartości całego tomu, w którym znalazły się również wiersze liryczne. Często podszyte ironią, zawsze precyzyjne, celnie acz oszczędnie zmetaforyzowane. Umiar, oszczędność środków, co potęguje ekspresję utworów, to istotny walor poezji Jana Tulika. Wiersze zadziwiają przy tym pomysłowością, wyczuciem słowa, zaskakującą, śmiałą wyobraźnią. Niejednokrotnie są lapidarne, co świadczy o doskonałym opanowaniu poetyckiego tworzywa:

Matko Boska
Z siną tęczą pod oczami
Przeproś swego pana doktora

(Z siną tęczą)

Albo świetny wiersz, pełen semantycznego humoru poezji, uzyskanego poprzez swoiste odwrócenie ról i pojęć:

Jestem twym więźniem
Podsuwasz mi
miskę – Wskazujesz
drogę do siebie
To moja czy Twoja
nadzieja

(Twym więźniem)

Utwór kończący, a właściwie należałoby powiedzieć: niezwykle trafnie podsumowujący cały ten tom – to „Szepty – chichy”. Przytoczmy go w całości:

Kiedy już pomrzemy
Kochanie
Nasze słowa będą
krążyć pod gwiazdy

Szepty chichy
Obietnice że na zawsze
Do końca świata


——————-
Jan Tulik: „Tratwy Nostradamusa”, Stowarzyszenie Artystyczno-Literackie „Fraza”, Rzeszów 2020, s. 46


https://pisarze.pl/wp-content/uploads/2020/06/tratwy-nostradamusa-696x1073.jpg

zygpru1948 2020.06.30; 03:27:30
Marek Jastrząb


Poświąteczne refleksje, czyli: ruch to zdrowie!


Dbamy o siebie tyle, co nic. Leczymy się incydentalnie. Ruszamy się niewiele. Przeważnie siedzimy. Jeżeli stoimy, to tylko w korkach.

W pracy odwalamy robotę przyspawani do dwóch urządzeń: krzesła i komputera. Po pracy jedziemy do domu. W domu siadamy przed telewizorem i czekamy na obiadek. W przerwie na rozruch pudła z nowinami, bierzemy z lodówki zgniłą wodę nazwaną pepsi oraz na przekąskę - nędzne kilo frytek.

Po godzinie rajskiego tycia przed ekranem, stara od garów wnosi talerz ociekający cholesterolem i z kanapy przemieszczamy się na krzesełko przy stole. Telewizor ma wygódkę w postaci pilota i nie musimy odrywać się od ukochanej kiełbaski, by zastąpić program o diecie – cud, programem o kurczakach z ropy naftowej.

Okno w pokoju mamy szczelnie zamknięte, bo słyszeliśmy w reklamie, że zepsute powietrze ma niszczący wpływ na frekwencję naszych wągrów, a cyrkulacja zaduchu zlikwiduje nam hemoroidy.

Po szczęśliwym pochłonięciu półmetrowej kiełbasy podlanej piwem, wracamy do ulubionej pozycji brzucha wycelowanego w sufit. Po pierwszym beknięciu, patrząc na świat najedzonym okiem, zapadamy w błogi sen o świątecznej golonce po meksykańsku.

We śnie widzimy dwie tłuste i rozjuszone gicze cielęce walczące o widelec. Widelec wpadł po zęby w słoik z musztardą. Rozlega się jego rozpaczliwe wycie i budzimy cię zlani potem. By się otrząsnąć z koszmaru, przesiadamy się do komputera.

Fotelik jest mięciutki, obrotowy i dopasowany do zwiotczałego tyłka. Maszyna burczy, warczy i gwiżdże na nas, lecz jej ekran poczyna uwodzicielsko mrugać dając nam sygnał, że jeszcze żyje. Przystępujemy więc do relaksu.

Relaks nazywa się zażartą grą w coś o nic. Gra jest formą gimnastyki palca średniego. Pozostałe mają wolne. Korzystamy, że nasze dzieciątko poszło na balangę i zaczynamy ujeżdżać.

Znajdujemy się w kartonie Pana Smoka i naszym zadaniem jest sprawić mu łomot i skasować mu trzy wredne głowy broniące skarbu.

Ochoczo rzucamy się do tej herkulesowej pracy. Nic to, że mamy zadyszkę i wszystkie możliwe kolki naraz. Przy elektronicznym bydlaku czujemy się wysportowanymi gladiatorami zdolnymi do niejednej krucjaty. Toteż z krzepkim jazgotem pomylonego Tarzana wyruszamy na wojnę z bajkowym niegodziwcem.

A po drodze przygód mamy w bród. Co chwilę zza węgla jakiegoś korytarza wyskakuje barczysty opętaniec z laserowym mieczem i albo się go wymiksuje do niebytu, albo gra zaczyna się od początku.

W ten sposób odpoczywamy przed pójściem do łóżka. Idziemy spać, bo pociecha wróciła z imprezki i chce dosiąść komputera, ale przed snem należy przegryźć małe co nieco. By nie budzić karaluchów, na zadartych paluszkach wsuwamy się do kuchni i zaglądamy do wnętrza lodówki.

A tam specjały, cymesy, przepychy, całe stosy kalorii, istne rozpusty i orgie smakowe! Aż strach, że tyle dobra ominie nasz przełyk, że wszystkie te słoiki, puszki i torebki nie trafią na nasz język, że nie zaczniemy ich gryźć, szarpać i rozdzierać na sztuki, bo z przerażeniem stwierdzamy, ze razem z dzisiejszą kiełbaską połknęliśmy ostatni ząb.

A ząb to był zasłużony, bo ząb mądrości! Jeszcze niejedno mięsko mógłby drasnąć, cóż, kiedy nie chciało się nam pójść do sadysty od leczenia kłów.

Szukamy winnych naszych ubytków i znajdujemy: to te słodkości, pyszotki, batony i desery pozbawiły nas szczerego uśmiechu, wymiotły z twarzy grymas wiecznego zadowolenia i dały w zamian uśmiech ponurego żula.

Często zdarza mi się widzieć człowieka objedzonego. Biedak nie ma już siły na żarcie czegokolwiek, jest po uszy zapchany jedzonkiem co najmniej na tydzień i leży jak pyton z antylopą w żołądku. Leży gnuśniejąc żałośnie, męcząc się trawieniem, ale do czasu. Do momentu, gdy znowu poczuje się głodny i gdy znowu zapragnie wziąć coś na ząb. Nałóg ten prowadzi do otłuszczenia pompki, tubalnych wiatrów w filharmonii, ospałego humoru i wahadłowych nastrojów.

Facet z puszystą aparycją, pojedynczy otyły przypadający na hektar szkieletorów, jest to problem mało szkodliwy społecznie. Robi się jednak niewesoło, gdy na jednym hektarze nieruchawych grubasów jest tysiąc.


27 grudzień 2008


Wiersze na topie:
1. ...do życia radosny (23)
2. ...ogólny postep (23)
3. Mój głos jest stanowczy (23)
4. ...bo w niej jest Pasto-rajka (22)
5. ...nie tylko światecznie... (22)

Autorzy na topie:
1. Romantyczny_Grabaż (287)
2. ArchiVista (163)
3. ZUZA-Kryga (148)
4. Ola24 (110)
5. EnigmatycznyDuszek (102)
więcej...