Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (39)

Nowi autorzy:
- karra-mia
- bernimy
- esofik
- doral
więcej...

Ostatnie komentarze:
Już nie piszę Ci wierszy kochana
- DominikR
poeci zostawiają ślady
- 110101011
Wybierasz
- lucja.haluch
Tylko cisza
- DominikR
więcej...

Dziś napisano 161 komentarzy.

Pod kamiennym westchnieniem wybrana modlitwa

Pod kamiennym westchnieniem wybrana modlitwa

Zygmunt Jan Prusiński


POD KAMIENNYM WESTCHNIENIEM WYBRANA MODLITWA

(Boże Ciało A.D.2007)


Jesteś gościem w Osowie
ten kościół to ty.
Przypatrz się uważnie jak cię kochają wiejscy poeci
też biedni.
Cokołem dla nich jest niebo
ale ziemię chronią wierszem niczym bagnetem.
Bądź łaskaw dzisiaj z nami zostać
i biesiadować także z modlitwą krzyżowej drogi.

Zawsze przykuwa mnie krzyż w polu
nie ma drzew
tylko ten pojedynczy dźwięk unoszący się do twoich oczu
ten ptak ciebie widzi.
A któż dzisiaj przystaje i podziwia tę melodię
skocznego skowronka
to brylant w polnych łaskach.
Idę tam gdzie nikt nie jest sfałszowaną bryłą
wiem że jesteś przyjacielem człowieka.

Ty Panie idziesz bosy
jesteś gościem gdzie cię ludzie pragną.
Jest wiele biedy na piasku
ale to oni wciąż są ci wierni.

Wiersz z książki "Sen miłości"


Autor ZJP
https://m.salon24.pl/8bd4f2eca41695c3b3b00481ab9eee47,860,0,0,0.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 2189 / 2194) następny »

zygpru1948

dodany: 2022-01-14, 01:52:54
typ: przyroda
wyświetleń (54)
głosuj (13)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

zygpru1948 2022.01.14; 01:57:58
Zygmunt Jan Prusiński


CZTERY CZARNE KAPELUSZE

Motto: „czerwienią ust
znaczę napletek choć muśnięciem
może nie zdołasz zatrzymać
wrzenia” - Ragna


Było ich po kolei cztery i każda miała
ten sam kapelusz czarny a twarz
zakryta czarną woalką – czyżby owdowiałe
dawno nie pieszczone wtedy mi żal
bo mógłbym jako kochanek im pomóc
wydostania się z tej czerni na wskroś
przedostania się pomiędzy granicą zaspokojenia
podobno czarne wdowy ciche jak mlecz
zmieniają krajobrazy w sobie – opiewają
marzenia które do tej pory nie sprawdziły się
jedna pisze wiersze druga maluje obrazy
trzecia gra na pianinie czwarta chodzi
z aparatem i robi zdjęcia – to jakby bajka
zagubionych romantyków do których
i ja się zaliczam (według moich zainteresowań)
posiadam czternaście wolnych zawodów –
pierwszy zawód to Zapładniacz drugi zawód to
Całownik a resztę wolnych zawodów znacie…


18.12.2021 Ustka
Sobota 10:08

Wiersz z książki „Nagie Pacierze”

zygpru1948 2022.01.14; 01:56:08
Agrippa d'Aubigné | À l'éclair violent de ta face divine


A l'éclair violent de ta face divine,
N'étant qu'homme mortel, ta céleste beauté
Me fit goûter la mort, la mort et la ruine
Pour de nouveau venir à l'immortalité.

Ton feu divin brûla mon essence mortelle,
Ton céleste m'éprit et me ravit aux Cieux,
Ton âme était divine et la mienne fut telle :
Déesse, tu me mis au rang des autres dieux.

Ma bouche osa toucher la bouche cramoisie
Pour cueillir, sans la mort, l'immortelle beauté,
J'ai vécu de nectar, j'ai sucé l'ambroisie,
Savourant le plus doux de la divinité.

Aux yeux des Dieux jaloux, remplis de frénésie,
J'ai des autels fumants comme les autres dieux,
Et pour moi, Dieu secret, rougit la jalousie
Quand mon astre inconnu a déguisé les Cieux.

Même un Dieu contrefait, refusé de la bouche,
Venge à coups de marteaux son impuissant courroux,
Tandis que j'ai cueilli le baiser et la couche
Et le cinquième fruit du nectar le plus doux.

Ces humains aveuglés envieux me font guerre,
Dressant contre le ciel l'échelle, ils ont monté,
Mais de mon paradis je méprise leur terre
Et le ciel ne m'est rien au prix de ta beauté.



Gwałtownymi pociski twoich oczu boskich
Rażony, ja, śmiertelny niewolnik piękności,
Poznałem wszystkie bóle, cierpienia i troski,
Bym wreszcie zakosztować mógł nieśmiertelności.

Twój boski płomień palił mą ludzką istotę,
Twoje piękno porwało duszę w raju progi,
Tę samą nasze obie dusze miały cnotę,
Bogini, zrównałaś mię z uznanymi bogi.

Usta moje się wpiły w ust szkarłatnych czarę,
By poznać smak jedyny nieziemskiej piękności.
Żywiłem się ambrozją, poiłem nektarem,
Wstrząsany niezrównaną słodyczą miłości.

Bogowie ogarnięci dzikim uniesieniem
Na dymy mych ołtarzy czyhają zawzięcie
I przeciw mnie goreją Zazdrości płomienie,
Gdy moja nowa gwiazda lśni na firmamencie.

I ludzie też zazdrośni, tępi mnie ścigają,
Do nieba po drabinie usiłują wspiąć się,
Lecz ja ich ziemią gardzę ze swojego Raju
I niebo jest mi niczym przed twoją pięknością.


Przełożyła
Maria Leśniewska


No i znowu przychodzi mi podzielić się czymś, co poznałam w ramach studiów, a co ujęło mnie niesamowicie. O Agryppie i jego poezji miłosnej pisałam zresztą pracę roczną, więc zarówno Stances, jak i Odes mam obcykane. Agryppa inspirację brał z własnego doświadczenia, ze swej miłości do pięknej Diane Salviati, krewniaczki Kasandry, tej, którą opiewał w swych wierszach Ronsard. To, co czyni tę poezję - zwłaszcza późniejszą, pisaną po odrzuceniu Agryppy przez Dianę - tak piękną, to połączenie czułości i gwałtowności, wizje niemal infernalne, z pewnością mające źródło w koszmarze, jakiego Agryppa był świadkiem w Amboise (pogrom hugenotów), powracający motyw krwi i ognia piekielnego. Jest to poezja zupełnie odmienna od Agyppie współczesnej, elementy wizji miłości petrarkistycznej i platonistycznej są niejako wykrzywione i zmodyfikowane, poezja ta jest pełna prawdziwej pasji i namiętności, czegoś, co w wieku XVI nie było przyjmowane zbyt dobrze. Obok Franciszka Villona, Agryppa jest uważany za jednego z prekursorów poezji dekadenckiej, za jednego z najwcześniejszych poetów przeklętych. Moje serce podbił całkowicie.

Aż dziw, że taką ilość szczerej pasji można znaleźć u autora szesnastowiecznego! Bardzo, bardzo mi się jego poezja podoba, głownia ta ze Stances, bo Ody są zdecydowanie bardziej słodkie i sielankowe. Z racji tematu pracy semestralnej ("Gwałtowność i czułość w poezji miłosnej Agryppy d'Aubigné") przyglądałam się tylko Odom i Strofom, ale muszę zajrzeć jeszcze do Les Tragiques, które są poezją religijną, ale też zupełnie różną od jemu współczesnej, bo na Agryppę wielki wpływ miały wojny religijne i Noc św. Bartłomieja, z której cudem uszedł z życiem.


Wiersze na topie:
1. Jesteś poczatkiem i końcem... (21)
2. Dotykam nieba...c.d. (21)
3. List rudozłoty (21)
4. Lawina... (21)
5. Ciekawa osobowość (21)

Autorzy na topie:
1. Dunia (925)
2. yolkaw (792)
3. Ambrozja (746)
4. joanna kara.lucha (597)
5. aga9393 (355)
więcej...