Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś

Nowi autorzy:
- boloy
- Doktor
- 7adriane883tr1
- Światełko
więcej...

Ostatnie komentarze:
Pisane nocą
- ikcesok
Lubię
- ikcesok
suknia z mgły
- ikcesok
KONKURS - Jaka jestem – GŁOSOWANIE
- lucja.haluch
więcej...

Dziś napisano 0 komentarzy.

Moja ekspresja

Moja ekspresja

Zygmunt Jan Prusiński


MOJA EKSPRESJA...



Są takie czyny ciche
nie spuszczają z tonu
jak mała rzeczka przy młynie
tam często bywam ożywiony.

Siadam na zwalonym drzewie
upływają minuty w tobie
nawet o tym nie wiesz
jak bardzo cię widzę...

Rozmawiamy o życiu
tak zwyczajnie podróżujemy
po torach zapomnianych
gdzieś w krainie zapomnianej.

Ale my jesteśmy i to ważne
w epoce poezji -
w stawie twe odbicie
a ręce jaśminem pachną.

Względności tyle ile miłości
- odpoczywasz we mnie.

Moja ekspresja otwarta
by tulić to co moje.


1.9.2013 - Ustka
Niedziela 6:05

Wiersz z książki "Kobieta pachnąca stepem"


autor ZJP
https://m.salon24.pl/832b3a3e8faf6644e1a87def27495734,860,0,0,0.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1598 / 1748) następny »

zygpru1948

dodany: 2020-03-05, 00:53:35
typ: życie
wyświetleń (70)
głosuj (24)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

niteczka 2020.03.05; 11:56:47
Klimatycznie
Pozdrawiam nadmorsko :)

zygpru1948 2020.03.05; 01:43:55
BIAŁY BLUES POEZJI

Autor Zygmunt Jan Prusiński


http://sosvoxpopuli.pl/poezja/?fbclid=IwAR3ENxJNYbdXuMl2F35_tJd3UT77QpJ9IZKXDo4fUpVCDhd1y1iiYY1NH-o

zygpru1948 2020.03.05; 01:42:40
ZAUŁKI ŚWIATŁA – część druga
Dział: Kultura Temat: Literatura

Zygmunt Jan Prusiński

OPIERAM SIĘ NA POCZUCIU OBOWIĄZKU KOCHAĆ CIEBIE DOPIJAJĄC RUM

https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/1022652,zaulki-swiatla-czesc-ii?fbclid=IwAR3tgs3e7xxke_3kV8y5bFqg3K2gyZysh8gnVjKfwBmZTuu0EponXs4Bmn0

zygpru1948 2020.03.05; 01:40:05
Zygmunt Jan Prusiński


CZEKAM NA SYGNAŁ TEN NAJBARDZIEJ ŻYWY KIEDY ŁĄCZYSZ SWÓJ ORGAZM RZECZYWISTY

Motto: Jestem leśnikiem jestem bratem wilków
tak blisko ciebie nie ma nikogo prócz mnie
rozśpiewany dotykam kobiece instynkty
wiem gdzie dłużej się zatrzymać
przecież na to czekasz tygodniami –
opieram się o skały choć jodły milczą.


Do celu idę by cię zobaczyć niedługo
i nie do kawiarni czy tawerny
a na słoneczne trawy
wiem gdzie są polany jakby skryte
tam tylko malować miłosne pejzaże ciche.

Obcuję ze sztuką – tylko to mi pozostało
nie dziw się że innym jestem niżby chciałaś żebym był.

Ostatnio czytam wiersze Federica García Lorci
„Księżyc się w chmurach skrył, zbliża się pogoń.
Tu ich koniec. Szum rzeki, szelesty gałęzi
zagłusza rozdzierający lot krzyków” –
pojmę twoje artystyczne dzieła
wszak jesteś kobietą w blasku szeptów
rozumiem też i głód – więc korzystaj i pij
ten słodki miód Zygmunta.

Nie można sztucznie kochać
to nie przeróbka dziewczyno
życie nam ucieka każdego dnia i nocy
a ten mały gest wyrasta z ziemi
zostawia ślad bosy że byliśmy tu
niezapisani a jednak pożyteczni…


4.03.2020 – Ustka
Środa 17:58


Wiersz z książki „Zaułki światła”

Muza Zofia Musiał
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/83328453_270188347291499_2451725980058779648_o.jpg?_nc_cat=107&_nc_ohc=Oz8nUJ9CwxAAX8f-W4n&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=0c061b4c2c778826274549bb56352e24&oe=5E949DFE

zygpru1948 2020.03.05; 01:34:35
Karolina Nos-Cybelius

Federico García Lorca. Życie. Wiersze. Dramat „Krwawe gody” i jego ekranizacja

26 czerwca 2017


Nie dziwi obrazowość opisów, Lorca był wszechstronnie uzdolnionym artystą. Nie tylko poetą i dramaturgiem, ale też malarzem, aktorem i reżyserem teatralnym, kompozytorem i pianistą. Tę muzykalność również czuć w jego tekstach. W ich niepowtarzalnym rytmie.

Lorca studiował literaturę i filozofię, wśród jego bliskich przyjaciół znaleźli się tacy legendarni artyści jak Salvador Dalí i Luis Buñuel. Zginął młodo – w wieku zaledwie trzydziestu ośmiu lat – i w dramatycznych okolicznościach. Szczegóły jego śmierci przez dekady pozostawały owiane tajemnicą. Poetę zamordowali na początku hiszpańskiej wojny domowej (1936-1939) prawicowi bojówkarze. Nieco więcej na ten temat przeczytacie na Booklips.


Przyznam, iż byłam zaskoczona przeczytawszy w sieci, że Lorca był homoseksualistą. Nie zgłębiłam jeszcze całej twórczości Lorci – polscy czytelnicy nie mogą narzekać na brak lektur, na nasz język zostało przełożonych wiele dzieł hiszpańskiego twórcy – ale wybór wierszy i dramatów, który czytałam w żaden sposób nie naprowadził mnie na ten trop…

Na koniec przytaczam kilka wierszy Lorci. W całości i we fragmentach. Wybrane bardzo subiektywnie, te które najbardziej mnie poruszyły, zastanowiły… Lorca tworzył poezję bardzo różnorodną, od egzystencjalnej, poprzez lirykę miłosną, po wiersze które są swoistym wyznaniem wiary. W swych wersach niejednokrotnie zastanawiał się nad fenomenem poezji i rolą artysty, niektóre teksty poświęcił kolegom po piórze i artystom których podziwiał. Pisał o ojczyźnie, w sensie metaforycznym, jako tej którą nosi się w sercu, ale i dosłownie, jako ziemi, w którą człowiek jest wrośnięty jak korzenie drzewa. Kilka utworów poświęcił historii Hiszpanii oraz aktualnym politycznym i społecznym wydarzeniom w kraju.

W wierszach i dramatach Lorci nietrudno wyłapać pewne lejtmotywy i wracające symbole. Czas, przemijanie, tęsknota. Żywioły – szczególnie woda – księżyc, lustro, uwięziony ptak, ziemia… Przeczytajcie tych kilka wierszy i powiedzcie, czy na was też robią wrażenie. Czy czujecie Lorcę?


Pożegnanie

Kiedy będę umierał,
otwórzcie drzwi od balkonu.

Chłopiec je pomarańczę.
(Widzę to z balkonu.)

Żniwiarz kosi kłosy.
(Słyszę to z balkonu.)

Kiedy będę umierał,
otwórzcie drzwi od balkonu!

***


Pieśń wiosenna [fragmenty]

Między kwiatami ogrodów
idę wieczorną drogą,
wody mojego smutku
pozostawiając za sobą.
Na wzgórzu odosobnionym
sterczy wiejski cmentarzyk
jak poletko zasiane
ziarnem białych czaszek.
I wyrosły cyprysy
niby głowy olbrzyma
o pustych oczodołach,
o zielonych czuprynach,
zapatrzone w horyzont,
smutne i bolejące.
Boski kwietniu, co niesiesz
swe esencje i słońce,
zapełnij gwiazdami ze złota
te czaszki zakwitające!

***


Zmarł o świcie

Noc o czterech księżycach
i jednym drzewie,
z jednym tylko ptakiem,
z jednym tylko cieniem.
W moim ciele śladu
warg twoich szukałem.
Źródło wiatr całuje,
nie tknąwszy go nawet.
Niosę w mojej dłoni
«Nie», które mi dałaś,
jak cytrynę z wosku,
prawie białą.
Noc czterech księżyców
i jednego drzewa w mroku.
Oto na ostrzu igły
moja miłość obraca się wokół!

***


omanca Somnambuliczna [fragmenty]

«Kumie, my się zamienimy,
dam ci za zwierciadło – siodło,
za twój dom dostaniesz konia
a za płaszcz – mój nóż ci oddam.
Kumie, idę, krwią spływając,
aż od przystani kambryjskich.»

«Spełniłbym ja twe pragnienia,
już byś ze mną targu dobił
ale ja już dzisiaj nie ja
i mój dom już nie jest moim.»

***


Śmierć z miłości [fragmenty]

Siedem krwi i siedem krzyków,
i maków podwójnych siedmioro
we wnętrzu mrocznych salonów
Kruszą zwierciadła matowe.
Pełne pociętych dłoni,
kwiatów w wianuszki splecionych,
morze gwałtownych przekleństw
huczało, gdzie – nie wiadomo.
I niebo grzmoty zsyłało
wzburzonym poszumom lasu.
Tymczasem wołały światła
pośród wyniosłych tarasów.

(…)

Czosnek ze srebra w agonii,
ubywający księżyc,
układa czupryny żółte
na wierzchołkach żółtych wieżyc.

(…)

Smutne kobiety z doliny
puszczają człowieczą krew swą,
spokojną z kwiatu ściętego,
a z bioder młodych – bolesną.
Starym kobietom nad rzeką
u gór podnóża łzy płyną,
opłakują niepowrotne
minuty włosów i imion.


***


Młody Federico García Lorca.

http://czepiamsieksiazek.pl/wp-content/uploads/2017/06/Gitara.jpg

zygpru1948 2020.03.05; 01:22:19
Moje najukochańsze wiersze Małgorzaty Hillar

(Czytatka zdradza co nieco.)


"Dajcie mi
mocnych ziół

Kiedy je wypiję
wtedy przestanie
wypalać mi oczy
georginia
i zamieni się
w czerwony kwiat

Wróbel na balkonie
nie będzie wrzeszczał
przeobrazi się w ptaka
łagodnego

Cisza
zamszowa ciężka
zamieni się
w pełne blasku powietrze

Nawet twoje słowa
nie będą bolały
staną się zabawne
jak skaczące ropuchy"


"Zioła" - potrzebowałam wielekroć na ukojenie.


"W dole
ruda kura
kręci głową

Dziecko
w niebieskiej sukience
goni łaciatego kota

Na czwartym piętrze
samotność
dojrzała
jak czarny słonecznik

Palisz papierosa
patrzysz w sufit

Trzymam w dłoniach
parapet okna

W dole
ruda kura
niebieskie dziecko

Wystarczy
tylko
się przechylić"


"Z czwartego piętra" - oby już nigdy nie rozważać samobójstwa.


"My z drugiej połowy XX wieku
rozbijający atomy
zdobywcy księżyca
wstydzimy się
miękkich gestów
czułych spojrzeń
ciepłych uśmiechów

Kiedy cierpimy
wykrzywiamy lekceważąco wargi

Kiedy przychodzi miłość
wzruszamy pogardliwie ramionami

Silni cyniczni
z ironicznie zmrużonymi oczami

Dopiero późną nocą
przy szczelnie zasłoniętych oknach
gryziemy z bólu ręce
umieramy z miłości"


"My z drugiej połowy XX wieku" - a my z pierwszej XXI?


"Przynosisz mi książki
i słoneczniki

Przynosisz miód
w słoiku z żółtym niedźwiedziem

Przynosisz mi gliniane dzbanki
i wielką troskę o moją ciszę

Dlaczego nie możesz mi przynieść
Miłości"


"Dlaczego" - dlaczego...?


"Myślą o niej
Jest silna
jest pewna siebie

Poziomki zamienia
w krople słońca
albo rozgniata je
cienkim obcasem
czerwonego pantofla

Zapala i gasi
słoneczniki

Przebiega przez potok
po zielonej nitce
powoju

Nie wiedzą
że uciekając przed samotnością
ukryłaby się w dziupli
opuszczonej przez sową"


"Ucieczka" - pozory mylą.


Wiersze na topie:
1. ...dla ciebie... (24)
2. Skaleczony euforią (24)
3. Tęsknota (23)
4. Nieskończenie dobre jest twoje życie (23)
5. A to pianino i ja w zalotach (23)

Autorzy na topie:
1. ArchiVista (240)
2. Klara (210)
3. stanislawa (208)
4. Jan Gawarecki (204)
5. Latarnik z Faros (196)
więcej...