Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (2)

Nowi autorzy:
- robozingielo
- barmak12472421
- dogerman224790
- snoopy415307
więcej...

Ostatnie komentarze:
Złudnie
- wiewióra
rzeczywistość
- *zuza
Nóż
- Andzia
****niefrasobliwa fraszka o porażkach
- motaj_łapownik
więcej...

Dziś napisano 3 komentarzy.

Miłosna bajda gdzieś z końca świata...-(Ciąg dalszy)

Miłosna bajda gdzieś z końca świata...-(Ciąg dalszy)

+++

On myślał że Anioł ona że sam diabeł
Wyszedł im na przeciw w tym pierwszym spojrzeniu
Myślał ze to dziewczę jest tylko mirażem
Jakąś złudną zjawą w słonecznym promieniu
A odwrotne ona miała o nim zdanie
Czasem widywała takich ludzi wielu
Co się tu kręcili dziwnie podejrzenie
O dzikim wyglądzie i błędnym wejrzeniu
Odruchowo chciała skryć się poza krzakiem
Uciec gdzieś przed siebie schować w mrocznym cieniu
Lecz jakaś niepewność idąca z wahaniem
Kazała jej stanąć bez ruchu na miejscu
Gdyż ubiór młodzieńca przykuł jej uwagę
Mówił jej o jego znacznym pochodzeniu
Miał pierścień ze złota na palcu z brylantem
Medalion na piersi miecz w pochwie oprawnej


Także wiele innych zdobnych elementów
Świadczyły o wyższej zajmującej randze
Jakaś dziwna cisza zawisła w powietrzu
By nagle uderzyć zbyt porywczym wiatrem
Po zmysłach dziewczyny po duszy i sercu
Dała do myślenia przez chwilowy zamęt
Iż owy młodzieniec bez żadnych złych celów
Będąc w takim stanie zaszedł tu przypadkiem
Znalazł w tym ustroniu w tak odludnym miejscu
Gdy się odezwały niebem gromy jasne
Z łunami błyskawic w świetlnym rozwidleniu
Młodzian się osunął i oparł o tarczę
I patrzył przed siebie w jakimś zamyśleniu
Widać po nim było wielkie wyczerpanie
Nadchodziła burza wraz kroplami deszczu
I niosła niepokój z obawami lęku


Nagle bez pytania podała mu ramię
Zawiodła go gęstwą trzcin i oczeretów
Drogą sobie znaną co znała na pamięć
Ścieżkami krętymi w różnym rozwidleniu
On słaniał się czasem ale szedł wytrwale
Choć nie wiedział dokąd w jakimś urzeczeniu
Burza się zmagała niebem co raz bardziej
A ciemność skrywała lazur widnokręgu
Wiatr się wzmógł w porywach zaczynał swój taniec
I uderzał z mocą zbyt silnego pędu
Z żywiołu natury jakby w jakimś szale
Grając z instrumentów: muzą wszelkich dzięków
Sam nie wiedział kiedy jak znalazł się w chacie
Po swych ciężkich przejściach w tym szczególnym miejscu
Przytulnej i ciepłej jakby śnił na jawie
Gdy otworzył oczy nim przejrzał wyraźnie


+++



Cdn...
Napisz do autora

« poprzedni ( 1046 / 1087) następny »

Super-Tango

dodany: 2016-12-20, 00:10:11
typ: inne
wyświetleń (638)
głosuj (43)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

Anna z 2016.12.20; 21:25:30
I znów trzeba czekać na ciąg dalszy +

Stan21 2016.12.20; 21:16:51
Ciekawa ballada. Pozdrawiam. +

Boreas 2016.12.20; 16:09:45
Świetny, czekam na ciąg dalszy. Pozdrawiam wraz z życzeniami świątecznymi wszystkiego tego co się szczęściem zowie. Głosuje

joanna53 2016.12.20; 15:55:50
z wielką wyobraźnią+

wigor 2016.12.20; 11:24:47
Akcja się rozwija... i znowu czekanie ;-) PLUS z pozdrowieniami ;-)

Sławomir_Sad 2016.12.20; 06:54:38
Zajmujące :) czekam na ciąg dalszy.
Pozdrawiam serdecznie z plusem

sylen 2016.12.20; 05:56:06
Pięknie Jurciu☺plus


Wiersze na topie:
1. Pieszczota (12)
2. Polska gola (3 limeryki) (12)
3. Być sługą to takie niemodne (11)
4. Na strunach nocy (10)
5. Mamo nie czekaj na mnie (9)

Autorzy na topie:
1. Jan Gawarecki (18)
2. Klara (16)
3. kosta.woj (14)
4. wigor (12)
5. lucja.haluch (12)
więcej...