Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (42)

Nowi autorzy:
- pallor.mortis
- Marzyciel
- Muhibbi
- Cichy krzyk
więcej...

Ostatnie komentarze:
Zbudzę uśpione marzenia
- skala
Wypad do Luwru
- skala
Jałowo
- marmur
Malarz
- sisy89
więcej...

Dziś napisano 395 komentarzy.

Iść z ukochaną trzymając się za ręce

Iść z ukochaną trzymając się za ręce

Zygmunt Jan Prusiński


IŚĆ Z UKOCHANĄ TRZYMAJĄC SIĘ ZA RĘCE



Myślicie że to łatwo?
Trzeba się natrudzić jak mgła idąca z jednej strony
mijająca przeszkody
w swej naturze której nie znamy
czy jej łatwo zagościć.

Niestrudzenie badam odgłosy -
znam jej głos
w ciemności bym rozpoznał że to ona
kiedyś się spieszyła do mnie
pragnęła łączyć obydwie strony.

Porośnięte kamienie mchem
obok po dwóch stronach
jakby cisza tu rosła.

W urodziny pójdziemy tacy bliscy
złapie moją rękę by czuła że to nie sen.

- Zgasimy pocałunkami tę noc...


9.4.2014 - Ustka
Środa 21:21

Wiersz z książki "Kobieta pachnąca stepem"


autor ZJP
https://m.salon24.pl/dsc08838-jpg-773f349168d29ad9552,750,0,0,0.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1583 / 1621) następny »

zygpru1948

dodany: 2020-02-18, 07:34:30
typ: życie
wyświetleń (71)
głosuj (0)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

Estela 2020.03.03; 23:45:29
Witaj Zygmuncie,
merci za miłe słowa:
"Dziękuję Estelo że przybyłaś i uradowany jestem.
Tak, jesteś mi bliska w tych ważnych lotach., szanuję Cię..."

Ważne loty?
Ależ moje komentarze zawierają świadome, racjonalne spostrzeżenia.
Romantyzm doceniam, jednakże natura obdarzyła mnie bardziej pragmatyczną duszą.
Chociaż uwielbiam dzieła Honoré de Balzaca.

Czyż ogarnianie umysłem, obiektywne analizowanie otaczającego świata jest łamaniem konwencji?
Nie, jest wolnością słowa na pewnym, niekwestionowanym poziomie intelektualnym.
Subiektywne i nielogiczne narzucanie własnych teorii, kojarzy się z dyktaturą.

Empiryzm jest filozofią nie do uniknięcia.
Nie można mówić o autentyczności, szczerości tych, którzy niegodnymi czynami niszczą godność Człowieka.

Ważne loty?
Adekwatne komentowanie, którym wyraziłam prawdę i moje postrzeganie honoru.

Dziękuję za słowa: "szanuję Cię...".
Szacunek obustronny.

**

Przypomniał mi się wiesz, którego pragmatyczny charakter bardzo mi się podoba. Piękne metafory? Retoryczne!

"Nie zakochuj się w kobiecie
wykształconej, czarodziejce, rojącej, szalonej.
Nie zakochuj się w kobiecie,
która myśli, która potrafi wiedzieć, zdolnej wzbić się do lotu,
w kobiecie, która ma wiarę w siebie.

Nie zakochuj się w kobiecie,
która śmieje się lub płacze, gdy się kocha,
która potrafi przekształcić swego ducha w ciało, a nawet więcej…
w kobiecie, która kocha poezję (są one najbardziej niebezpieczne)
lub w kobiecie, która może stać pół godziny przed obrazem,
która nie może żyć bez muzyki.

Nie zakochuj się w kobiecie
intensywnej, zabawnej, błyskotliwej, zbuntowanej, zuchwałej.
Niech nigdy nie zdarzy ci się zakochać w takiej kobiecie.

Bo gdy zakochasz się w tego typu kobiecie,
czy pozostanie z tobą czy nie,
czy będzie cię kochać, czy nie,
od takiej jak ta kobiety nigdy nie wrócisz wstecz.

Nigdy.”

- M. R. G.

zygpru1948 2020.02.18; 23:42:54
Dziękuję Estelo że przybyłaś i uradowany jestem.
Tak, jesteś mi bliska w tych ważnych lotach., szanuję Cię...

Estela 2020.02.18; 22:20:45
"IŚĆ Z UKOCHANĄ TRZYMAJĄC SIĘ ZA RĘCE



Myślicie że to łatwo?
Trzeba się natrudzić jak mgła idąca z jednej strony
mijająca przeszkody
w swej naturze której nie znamy
czy jej łatwo zagościć.

Niestrudzenie badam odgłosy -"

Frapujący, nawet lekko rewolucyjno-miłosny.

Przypomniał mi piosenkę...

"Bella Ciao
El Profesor
Mi son alzato
O bella ciao, bella ciao, bella ciao, ciao, ciao
Una mattina mi son alzato
E ho trovato l'invasor
O partigiano, portami via
O bella ciao, bella ciao, bella ciao, ciao, ciao
O partigiano, portami via
Ché mi sento di morir
O partigiano
Morir
Ciao, ciao
Morir
Bella ciao, ciao, ciao
O partigiano
O partigiano
Bella ciao, ciao, ciao
E se io muoio da partigiano
O bella ciao, bella ciao, bella ciao, ciao, ciao
E se io muoio da partigiano
Tu mi devi seppellir
E seppellire… "

zygpru1948 2020.02.18; 08:51:38
ZAUŁKI ŚWIATŁA – część pierwsza

Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński

NIE SPÓŹNIJ SIĘ NA TĘ NAGĄ MODLITWĘ


https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/1018622,zaulki-swiatla-czesc-i

zygpru1948 2020.02.18; 08:51:06
Zygmunt Jan Prusiński


POEZJA DLA MNIE TO DRUGIE LUSTRO

Motto: Przytul się do owego pejzażu
jestem w nim w roli zamykającego
bramy miasta – wtul się w ciszę
oczekuję miłości otwartej…


Słucham "My Eyes Adored You" Frankie Valli
dawno to było i ja młody mężczyzna
potrafiłem rozróżnić piękno w muzyce
wabiony jak w miłości tym duchowym
pokarmem lepszym od wszelakich modlitw.

Niestrudzony śpiewałem lub nuciłem
i było mi z tym do twarzy – potrafiłem
poszanować sztukę i w poezji wówczas
począłem pisać książki które nigdy
nie zostały opublikowane z braku pieniędzy.

Zgubiłem swoją młodość i wiersze
jedynie kobietę szukałem która nie zdradza
nie było łatwo choć się starałem wedle
wymagania samoistnej potrzeby kochania
to było wpięte jako dekoracja…

Dziś mam ciebie pokrytą moimi uczuciami
jako dojrzały mężczyzna czynię starania
spełniać twe potrzeby więc tańczę
z łąkami i twoimi księżycowymi snami.


17.02.2020 – Ustka
Poniedziałek 13:30

Wiersz z książki „Zaułki światła”


Muza Zofia Musiał
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/s960x960/83328453_270188347291499_2451725980058779648_o.jpg?_nc_cat=107&_nc_ohc=Oz8nUJ9CwxAAX8f-W4n&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=0c061b4c2c778826274549bb56352e24&oe=5E949DFE

zygpru1948 2020.02.18; 08:38:16
Karol Zieliński


...PSALM DRUGI ŻAŁOSNY

Jakże mam się pogodzić z moim nędznym życiem
Wciskany w humus ziemi poprzez nóg tysiące
I zakończyć nadzieje byle jakim gniciem
Jak w grzęzawisku płomyki błądzące

Chodzę jak diabeł z przyszywaną skórą
W kloace złudzeń i szczurzego jęku
Na ludzkiej rzyci goloną tonsurą
I głupich dzieci pełnych lęku

Tysiącem butów wdeptywany w ziemię
Rosnę radosną wiedzą pozbawioną złości
Że cierpienie zakończy na zawsze istnienie
I zatuszuje mój grzech niewinności

Że nie doczekam łaski niebieskiego ojca
Któremu łajnie na łeb z całej mocy
Aż mnie wypuści ze swego Ogrojca
I wystrzeli do kata, jak kamieniem z procy

Wyklinałem do nieba miażdżony łokciami
Ludzkich diabłów spuszczonych z Jego boskiej ręki
Aż powstała nienawiść pełna między nami
I piekło mojej duchowej udręki

Już przed wiekami bluźnił z mojej jaźni Jahu
Cóż, że rozumiem niemoc moich złości
Skoro każde stworzenie posyła do piachu
I nic mi teraz po Jego litości

Marność nad marnościami i stokrotna marność
Wisi u dupy rabina i żaka
Teologiczna myśli elitarność
Żebrze jak nędzna kruchciana pokraka

Wszystko to ma swój koniec – lecz początku nie ma
Miłość, nienawiść, gdzieś znikły pieniądze
Po naszym życiu zrujnowana ziemia
Utopi na cmentarzu w błocie nasze żądze

Początek był mistyczny, zdrowiem charyzmatu
Byłem szczęściem ciężarny w radości wszechbytu
Cząstką Boga samego, błogosławiąc światu
Aż na starość doznałem gorzkiego przesytu

Odbija mi się fuzlem i pociskam bździną
Sram chorym gównem Boga przeklinając
Codziennie walczę z moją przepukliną
Że mnie tworzył naprędce, byle jak imając

Nie ogarniam absurdu, który wszechświat trwoży
Boga co w mym śnie chodzi z wielką miotłą stróża
I od czasu do czasu kłopoty mi mnoży
Z niebytów, z których bezsens się wynurza

Dopiero będę spokojniejszy w grobie
Gdzie już nie będzie wyrzutów sumienia
Kupka spalonych prochów nikomu nie powie
O miękkim sercu z twardego kamienia

Mogę kłamać do woli, bo już się nie grzeszy
Że żyłem w dobrym świecie zbawionym od z złego
Może mnie od żałości łaskawie pocieszy
Gdy w grobie spotkam kości człowieka wściekłego.



Dawid Rzeszutek
Może brzydko się wyrażę, wiem że nie wypada, ale - ROZJEBAŁ mnie ten tekst. Tyle pięknych choć przeklętych metafor, które mimo że marność życia ukazują, to wzbudzają mój ogromny szacunek. Nie wiem czy to również jest na miejscu, ale tak sobie myślę, że gdyby nie ten druzgocący tragizm Pańskiego życia, to nie byłoby podpałki pod tak wielki pożar zajmujący mój umysł, nie byłoby ładunku do wystrzału snajperskiego wprost w moje czoło. Strzał jednak nie zabił, a wzmógł moje docenienie Pańskiej twórczości.


31 stycznia o 13:23 ·

Karol Zieliński
Wszystko jest możliwe. Pilecki mógł mieć żydów w rodzie - tak jak matka Cyrankiewicza była krakowską żydówką, a przodkowie kard. Macharskiego żydami.

Z moich danych zanotowanych w pamięci z rozmów rodziców i starych ludzi, kiedy byłem dzieckiem - wynika, że żadne dziecko z rodziny bez kropli krwi żydowskiej nie mogło ukończyć szkoły realnej (podstawowej) z tym bardziej dostać się do gimnazjum a potem do szkoły wojskowej lub na uniwersytet. To wszystko było zarezerwowane dla szabesgojów i żydów. Owszem, szlachta i arystokracja, nawet ta, co nie była wymieszana z żydami, kształciła swoje dzieci ale na zasadzie zła koniecznego: on wprawdzie nie jest Żydem, ale może się nam (żydom) przydać.


Dawid Rzeszutek
Ciekawa perspektywa, jakoby tłumaczy "wszechmocną" dominację narodu wybranego na terytorium Polski, ja niczemu nie przeczę, ale jest to chyba oczywiście w sprzeczności z perspektywą lewactwa, reprezentowanego chociażby przez naszą kochaną noblistkę, w której barwach myśli naród żydowski był przez nas srogo traktowany, a wręcz przeklęty i niszczony. Choć pozornie jedno nie wyklucza drugiego, bo wszak owa dominacja mogła doprowadzić do gniewu narodu, a on kolejno do eksterminacji, to jednak nie jest prawdą, bo kim trzeba być, by zabijać człowieka drugiego, nawet takie oskarżenia jak skąpstwo i niezaspokojenie ponad normę potrzeb zysku, to nie jest powód do zabijania kogokolwiek. To jednak są to tematy dość trudne, niemal rzekłbym, że należą do grupy tematów TABU. Bo tematyka żydów to było TABU i jest od zawsze. Co bywa pochlebne dla samych żydów, bo niewątpliwie walczą o swoje.

Ale nagonka na poprawność polityczną, wybielanie historii i wręcz wmawianie narodowi, który jako jedyny w całej cywilizowanej Europie przyjął z otwartymi rękoma całą rzeszę żydów europejskich, że są antysemitami, gdy inne kraje po prostu wyrzucały ich na zbity pysk, poza swoje granice, to jakaś najgłupsza z możliwych wersji odpowiedzi na problem poruszony przeze mnie. Wręcz jakby sprzeczny wynik równania logicznego, gdzie za dobro wynagradzaj a za zło ukarz, traktuje jako wzór logiki procesu dedukcji.

A drugą rzeczą którą chcę poruszyć, to czy my, jako ci JEDYNI z pośród wszystkich, nie znamy ICH najlepiej? Czy nie spędziliśmy z NIMI najwięcej czasu...?

Jest i niestety mnie wiadomo, jako że też miałem starszych i doświadczonych w kwestii żydowskiej członków rodziny, że potoczne i niekorzystne określenie "żyd", jako synonim skąpstwa i niezaspokojenia w kwestii własnego zysku, niestety ma odzwierciedlenie w rzeczywistości historycznej.

Jest to wynik społecznego współżycia / spół-egzystencji na przestrzeni nie roku czy dwóch, a setek lat.

Opowieść mojej ś.p. prababki o tym, jak pewien żyd miał sklep w mieście i była w owym dniu u niego matka, która nie miała jak wykarmić swoich dzieci, przyszła więc z pierścionkiem i łańcuszkiem (rodowym złotem) do tego żydowskiego kupca, który za łańcuszek i pierścionek ofiarował jej JEDNĄ butelkę mleka. Była to oczywiście zaniżona znacznie rekompensata za utratę wartości historycznej, rodzinnej, już nawet nie wspominając o kruszcu - ZŁOCIE z jakiego były wykonane.

To niestety jest przykład, który, zapewne, nie zgrzeszę jeśli powiem, że był spotykany nie tylko w moim mieście. Zresztą potoczne określenie żyd jest tak wykształcone w języku polskim, że nie mogło pochodzić z jednej lokalizacji. Musiało być to zjawisko powszechne, aby nabrało globalnego, ogólnokrajowego charakteru.

I w obliczu poprawności politycznej i przed obrzuceniom nazwami antysemita czy ksenofob, należy się zastanowić (mówię do obrońców i tych, którzy zaprzeczają) skąd się biorą określenia, skojarzenia, rozumienie takich nazw potocznych jak właśnie żyd, bo nie można zarzucić narodowi polskiemu, że był antysemicki, gdy przyjmował rzesze żydów w szeregi swojego kraju, to czy przez wspólne współżycie przez szmat czasu, nie zdołaliśmy się poznać do tego stopnia, że to, co się słyszy i rozumie o żydach po dziś dzień, nie jest prawdą? Czy z zawiści powstały te określenia? Pewnie tej z którą na ustach witaliśmy ten naród w naszym kraju, podczas gdy nie było miejsca dla tych ludzi nigdzie w Europie.

To oczywiście jest szaleństwo, gdy się słyszy takie historie, co w moim rozumieniu nie jest powodem do wysłania do komory gazowej, wypełnionej po brzegi CYKLONEM B, ale wyraz braku szacunku w takiej sytuacji jest jak najbardziej, całkowicie na miejscu i przez co nie dziwię się wcale niektórym skojarzeniom i nazewnictwu równoważnym - SKĄPIEC - ŻYD.

Czasem ludność niewykształcona i o niższym poziomie kultury, czyli szara polska wieś i mniejsze miasteczka, których mieszkańcy nie mają perspektyw na rozwój własny oraz dystansu i samokontroli, pozwala w dużej mierze na realny bo nie kryty ogląd sytuacji. Intelektualista powie 30% tego, co myśli, resztę skryje przed światem lub ukaże tak, by te owe 70% treści znaczeniowej zaistniały w sferze domysłów, ale tak bliskich prawdy, że wręcz człowiekowi na zasadzie prostych skojarzeń stają się one oczywiste.

To więc, co wieś mówiła, należy rozumieć bezpośrednio, a zaś nad wywodami intelektualistów trzeba się nieco dłużej zastanowić, doszukując się drugiego dna lub skojarzeń, które przywiodą do sensu, pozwolą zrozumieć, często wynikające niebezpośrednio znaczenie.

Niewypowiedziany sens intelektualisty, wynika niebezpośrednio z wielu czynników, lecz nie zbyt wielu, bo i sens wtedy mógłby się rozpuścić wśród zbyt wielu elementów składowych znaczenia. Bo im więcej czynników, tym sens trudniej złapać, dodatkowo może się trochę on rozjeżdżać między zagęszczeniami znaczenia, jeśli pojawiają się dwa ich ogniska w jednym tekście.

Nie mniej prawdy nie sposób zataić, jak wyfrunie z gniazda, to sunie ile sił przez całą swoją drogę od ogniska pierwotnie wyjściowego do odbiorców, którzy myśląc nieco, akceptują bądź odrzucają, zakładając więc, że powstałaby mała plotka, to nie miałaby szans na przetrwanie, gdyby nie odnalazła pożywki w postaci podobnej prawdy, zaczerpniętej z życia własnego.

Panie Dawidzie, cóż można powiedzieć? Gdyby Chazarzy nie przyszli do Polski i Niemiec, to by im się to nie przytrafiło!


Dawid Rzeszutek
Myślę, że wszystko, co się wydarzyło, to się już nie odstanie, ale na pewno żydzi pokazali kim są, wręcz my - Polacy, to najlepiej wiemy. Może zbyt wielkie uogólnienie to błąd, zawsze są wyjątki od reguły, ale tak jak Szwajcarów i Niemców znamy z dokładności, tak i żydów można jakoś opisać. Jednak chlubna to dewiza raczej nie będzie. Przynajmniej w moim świecie. Swoją drogą nienawiść i antysemityzm też kurcze z powietrza się nie wzięły. Mechanizm powstania odraz różnego typu do żydów czy innych ludzi napędza się zapewne tak samo jak w każdym innym wypadku. Stopniowo musiały nawarstwiać się tarcia aż zaczęło kipieć. Zresztą żydzi to naród wybrany i sami w genach mają poczucie wyższości i dążenie do bogactw, często kosztem innych, więc dziwić się niczemu nie można. Jak ktoś ma głowę za wysoko, to prędzej czy później ktoś ją będzie chciał ściąć. Ten świat dominują te same odwieczne zasady i mechanizmy, niestety nic się nie bierze z powietrza. Tak jak nie wziął się antysemityzm, słońce i promocje w Biedronce.

zygpru1948 2020.02.18; 07:42:37
Pani K.


złościł mnie

każdym drobiazgiem,
że włosy spięte,
a nie lubi

tym, że piersi
nie mogą mieć
swobody, bo
wymyślono biustonosze

że nie pasuje
mi papieros i nie
wypada przeklinać kobiecie

nawet tym, że gdy
się uśmiecham, to cudnie
oczy mi błyszczą

i tym, że gitarę
u mnie zostawił

a ona dalej gra




Pani K.


tym razem

i myślę sobie
że już do ciebie nie będę

dzwonić potrzebować
sygnału bliskości
twoich żył pulsujących

ból wszystko wysusza
jest poślubną obrączką

bierze w słodyczy
aż po okrutny wstyd

dziś w nocy
poślubiłam ból
oddzielając się od ciebie


Wiersze na topie:
1. £a£ rysiu, kochajmy się ❤ ❤ ❤ (33)
2. Z pamiętnika (prze)dojrzałej poetki, czyli Dżoana odkrywa tajniki (27)
3. wojtuś m, czyli recepta na sukces (25)
4. Z pamiętnika gumowej nitki (25)
5. Modlitwa prawie byłej zaciszanki III (24)

Autorzy na topie:
1. stanislawa (396)
2. Super-Tango (304)
3. tkaczuk.TM (164)
4. kaska1967-67 (162)
5. Jan z Czerniewic (123)
więcej...