Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (21)

Nowi autorzy:
- JaNarcyz
- ElKej
- Bragi
- markiz.69
więcej...

Ostatnie komentarze:
Stokrotka (pantum)
- molica
Kochaj ludzi
- wiewióra
świtanie szarobure
- wiewióra
Kaczuszka
- molica
więcej...

Dziś napisano 94 komentarzy.

Figliki

Figliki

Zygmunt Jan Prusiński


FIGLIKI


W miłości istnieją figliki
i u nas też takowe się dzieją
odbywa się scena za sceną
spiętrza się temperatura
działa to w zespoleniu kiedy
dwoje ludzie tego pragną.

Przypominam tekst pt.
"Księdza, co go wróbel osrał"
akurat musiał tamtędy iść
a wróbel nie daruje księdzu
teolog ewangelicki to zauważył
poeta Mikołaj złapał temat –
idealna facecja i trzeba Rejowi
wierzyć według wskazań w treści.

To nic nie szkodzi że sobie żartujemy
zdrowie i śmiech jest ważniejsze
od krzyku i zapaści na ironię
w jednym kawałku choćby kupując
serdelki na śniadanie – tyle jest
pochodnych żarcików nawet w miłości
roztacza się urokliwy klin wschodu
chowamy się Aleksandrio w jałowcach
tam spore rozmieszczenie potrzeby
całuję twe usta jakbym chciał przyspieszyć
ułożyć nogi na pagonach zaostrzyć
podniecenie wtulić wprowadzenie
pierwszego aktu a na trzecim skończyć.

Tę jedną godzinę wytrzymasz ze mną
no może dwie...


24.07.2020 – Ustka
Piątek 10:10

Wiersz z książki „Anioł doliny”


autor ZJP
https://m.salon24.pl/71250d24f311a72690cdf9aaf209048d,860,0,0,0.jpg


Muza
https://s22.flog.pl/media/foto_300/11859112_pozdrawiam-serdecznie.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 1742 / 1785) następny »

zygpru1948

dodany: 2020-07-30, 05:58:52
typ: życie
wyświetleń (112)
głosuj (51)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

kaja-maja 2020.07.30; 06:43:09
figliki jak żarciki w słowach się mieszczą w czynie w:)

zygpru1948 2020.07.30; 06:31:28
Pożegnania: br. Zygmunt Prusiński OFMCap


https://www.zyciezakonne.pl/wiadomosci/swiat/pozegnania-br-zygmunt-prusinski-ofmcap-95402/

zygpru1948 2020.07.30; 06:23:41
ANIOŁ DOLINY - część pierwsza

Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński

ROZTAŃCZĘ CIĘ W MIŁOŚCI


https://www.salon24.pl/u/korespondentwojenny/1064957,aniol-doliny-czesc-i

zygpru1948 2020.07.30; 06:21:52
Zygmunt J. Prusiński


PO DRUGIEJ STRONIE DUSZY

Naocznego świadka dla mojej drugiej
duszy w iluzji piekących stóp - i wody
dzban na obmycie brudów doczesnych
które, przylepiają swoją ciekawość
do miejsc ukrytych pośród prywatności
jak sen. Podróżować chciałbym linią
tęczy, wzbogacać swe niedostatki
fragmentem gwiazd, które najczęściej
spadają do dębowego lasu, a tam
na wyszukanej złocistej polanie ognisko
ogrzewa zimne metafory... I jeszcze dalej
w kosmosie dzieciństwa odebrać głosy
zapomnianych cieni, kiedy oskrzydlą się
mądre myśli w takt iskry temperamentu
otoczone gościnnością babiego lata
i cichej pajęczyny z zewnątrz. - Czy mam
szansę przeżyć rozkwit kamieni w otoczce
zamkniętego koła ziemi, gdzie wszystko
jest delikatnie poukładane z sensem,
że nawet modlitewny zasiew zbóż sprzyja
nie tylko namiestnikom - ale i biednym.
Jeśli się kiedyś obudzę w świetlanym lustrze
pękniętego orzecha - nie męczcie mnie
co jest po drugiej stronie zaśnięcia –
tam wióry akwarelowych barw odcieni
przyciągają do brzegu wirujący lot mew.

I tylko tyle można osiągnąć –
i tylko tyle można mieć.


(Wiersz napisany na emigracji w Wiedniu)

zygpru1948 2020.07.30; 06:16:04
Zygmunt Jan Prusiński


JARMUŁKA I PREZYDENT

Doskonała inscenizacja,
choć nic nowego panie prezydencie.

Dałem na ciebie głos, bo nie było wyboru -
dałem na żyda głos, pierwszy raz w życiu.

Jak to jest panie prezydencie, panie Lechu Kaczyński,
że w Polsce udają Polaków a gdzie indziej są żydami...

Czy to znaczy że i ja żydem jestem panie prezydencie,
bo od Jezusa Chrystusa pochodzę - czy na pewno?

Lech Wałęsa do tej pory wchodzi w ciemność,
i szuka swoich korzeni żydowskich.

Chce sobie udowodnić że jest ponad stan
wszystkich biegunów mądrości, włącznie z duchami.

Zadyszał się i teraz leczy ciemność, pisze do Boga
o przebaczenie w tajemnicy przed nami.

Tu trzeba wspomnieć o następnym a przed panem,
cóż to była za laleczka z muzeum manekinów.

Ile poświęciłem mu (ogrodów poezji),
zacnych ścieżek wydeptanych, by się nie przewrócił.

Grał on na ostatniej strunie najlepsze numery,
a jak skakał nad grobami ze szczęścia...

Olek Izaak Stoltzman był ulubieńcem strof -
to dziecko szczęścia, to książę czerwonej figury.


Panie prezydencie, panie prezydencie
dlaczego ja nie jestem prezydentem,
zaraz bym pobiegł do sklepu po jarmułkę.


12 września 2006

zygpru1948 2020.07.30; 06:10:15
Zawsze z biednymi ludźmi


MELDUJĘ, PANIE NACZELNIKU !

Pomiędzy II a IV Rzeczpospolitą minęło 85 lat, za sobą mamy komunistyczny PRL i kapitalistyczną III RP. Dosyć z jednymi i dosyć z drugimi – tak powiedzieliby chłop i baba za ostatnią kopką gnoju.
Jestem z nimi, choć gnoju nie posiadam, ale byłem i jestem zawsze z biednym ludem. Onegdaj poeta, Czesław Miłosz napisał wiersz zaczynający się od słów: „Skrzywdziłeś człowieka prostego”... Zawsze zastanawiam się nad tymi trzema słowami. Nie pasuje mi ten „prosty”, bo człowiek w swej figurze prostym nie jest. Jego bryła ciała ma wiele uwypukleń... Czy nie lepiej byłoby napisać: skrzywdziłeś człowieka zwykłego?

Wiele jest wynaturzeń językowych, teraz pod tym względem jest okropnie. Mit amerykański łapiemy jak motyle w sezonie, niczym zakochani lub udający, że takimi jesteśmy. Do tego dochodzi plotka, że ktoś nas kocha, a tak nie jest. Czas jest jakby nagi, nie ma za co złapać. Dla mnie, poety jest okropne, kiedy słyszę na ulicy „nara”..., zamiast „na razie”. Pamiętam jak uczyłem się w Wiedniu języka niemieckiego. Za jednym oddechem trudno było mi wymówić tamte wyrazy, takie są długie tasiemce...

W naszym języku człowiek wchodzi, „na pocztę”; manifestuje się „pod ratuszem”; prosi „bilet normalny”, nadaje „przesyłkę normalną”, leci się „linią normalną”... Takie dziwolągi wkradły się do naszego życia. Niegdyś będąc w Łodzi na ulicy Rzgowskiej czekałem na tramwaj. Spojrzałem na tablicę, jakim tramwajem dojadę do centrum miasta. Czytam: „Linia normalna”... Podjechał jednowagonowiec. Podchodzę do motorniczego i pytam: Czy to linia normalna? On odpowiada: - Tak, normalna. To ja na to: - Poczekam na linię nienormalną. I tak się bawię jeżdżąc po Polsce, krytykując nasz świat, tę naszą prowincję...

Zapędziłem się trochę, a miało być o panu naczelniku. Nie o tym z poczty, oczywiście. Telewizja komercyjna, a więc ta prywatna emituje obrazki pod tytułem „Życie nadal trwa”, puszczają słynny już meldunek Lecha Kaczyńskiego do „naczelnika” Jarosława Kaczyńskiego. I zawsze doprowadza mnie ten (meldunek) do pełnego roześmiania...

I dobrze, niech tak będzie! Bardzo inteligentnie i po wojskowemu. Niech wrogowie czują respekt i lęk. Przecież to jest Polska dążąca do normalności, której ciągle nam brakuje. Oczywiście nie chodzi o taką normalność jak „bilet normalny” czy „linia normalna”... Nam Polakom takie meldunki są potrzebne teraz często. Więc i ja melduję, Panie Marszałku, kończę ten artykuł, zadanie zostało wykonane!


Zygmunt Jan Prusiński, Ustka


Wiersze na topie:
1. Mój głos jest stanowczy (32)
2. Podglądanie aniołka (31)
3. Następujące zjawisko (31)
4. Purysta (30)
5. Uwrot (29)

Autorzy na topie:
1. Jan Gawarecki (719)
2. Latarnik z Faros (460)
3. ♥Assandi♥ (337)
4. Hefajstos44 (333)
5. zygpru1948 (220)
więcej...