Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (25)

Nowi autorzy:
- stcivecositprok2
- stcivecotilmoke9
- stcivecostrimek9
- ivecostcsitmike1
więcej...

Ostatnie komentarze:
Dam się uwieść
- molica
Serce moje płacze
- Bellona
Serce moje płacze
- Podlasianin
Pamiętasz najpiękniejszą chwilę?
- jaśminowa
więcej...

Dziś napisano 211 komentarzy.

Dotyk ciała snu

Dotyk ciała snu

Zygmunt Jan Prusiński


DOTYK CIAŁA SNU

Motto: "W życiu najważniejsze jest właśnie to,
co ludzi łączy w harmonijną całość i przyroda,
którą poeta jest oczarowany i w którą wierzy.
Ten zachwyt przyrodą można zauważyć,
w każdym utworze i zachwyt ten jest autentyczny."
- Margot Bene -


Sama wiesz jak często zatrzymuję się
jakże drobne rzeczy mnie interesują...

Przyroda mnie nigdy nie zdradziła -
człowiek tak potrafił zniszczyć plany.

Aż spotkałem ciebie w cichym czerwcu
zapracowany byłem - i nie szukałem
odpowiedzi nabytą samotnością.

Jeśli jesteś z dróg mlecznych i akacji
to jakaż prawda może być inna -
podchodzę do uczuć poważnie.

Łączymy te dwa temperamenty
jakbyśmy rozpoznali się wzrokiem
że nie warto szukać to co jest
wpisani w księgach z korzeni.

Nastaną noce a w nich trwały
dotyk ciała snu - tylko słodzić
bo to jest w życiu potrzebne
iść razem ku akacjom wierni.


30.5.2016 - Ustka
Poniedziałek 08:19

Wiersz z książki "Nuta w perle"...


autor ZJP i Margot Bene

http://s19.flog.pl/media/foto_300/11023045_razem-jest-zawsze-ciekawie-nieprawdaz.jpg
Napisz do autora

« poprzedni ( 631 / 1199) następny »

zygpru1948

dodany: 2016-06-01, 06:12:28
typ: przyroda
wyświetleń (94)
głosuj (1)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

zygpru1948 2016.06.01; 06:16:30
Komentarze autora Karola Zielińskiego!


27.06.2011 21:32

@to be.. oraz Zygmunt Jan Prusiński

Młody to i głupi. Bo cóż kobieta chce od mężczyzny oprócz pieniędzy? Jeśli nie chce pieniędzy to z pewnością chce seksu. Wie Pani, że u mnie w rodzinie jest białe małżeństwo? (i to zaintabulowane w krakowskiej kurii biskupiej - proszę się nie wstydzić, tylko pytać, co to takiego, gdy Pani nie wie). Między byłym ministrantem Karola Wojtyły a córką profesora, który uczył Karola Wojtyłę. Ale do rzeczy.

Gdy kobieta pragnie z ukochanym, "ukochanego" seksu, to co się dzieje? Cóż on może mi jeszcze zrobić koło tego gwizdka, żeby mi przysporzyć przyjemności? Jako kobieta nowoczesna i wyzwolona mam prawo do odmiany dwóch stosunków dziennie na cztery sposoby), zagwarantowany przez brukselskie prawa człowieka i Unię Europejską. Wszakże miłość to seks z ukochaną osobą (nie wspólne dzieci, nie dom, nie pieniądze, nie wspólne ideały, wspólna kultura, religia itp. (w windzie, w kuchni, w restauracji, w pracy, w kościele, na przechadzce... - tylko seks! I nikt nie ma prawa ograniczać kobiecie prawa do seksu - to jej prawo do wolności! Tylko że jeden facet w takim kieracie nie wyrobi! Musi ich być dwóch, trzech, pięciu! Dlatego u żydów po cichu wycinają kobietą łechtaczki, a w afrykańskim Islamie i animizmie oficjalnie, rzekomo dla zdrowia. Bo jak powiadają facet chce zawsze ale nie zawsze może - natomiast kobieta nie zawsze chce ale zawsze może! Oczywiście, jeśli kobieta kocha, to przy swoim dziadydze zostanie, choćby mu stawał tylko raz z tygodniu - albo i w miesiącu - albo i wcale! Są podobno takie, którym wystarczy gdy mąż jej zrobi samo lizanie (zapomniałem jak to się nazywa). Aha, minetę. Ale ile jest takich na tym świecie? A jak nie kocha i nie wystarczy jej sam palec? Wy tu mówicie o kobiecie która się poświęca? W czym się poświęca? Że nie chce sprawnego członka? To bardzo ładnie o niej świadczy, że dla obcego penisa nie rozwala domowego ogniska. Wiele jest takich, które z konieczności, biedne, przy biednym chorym mężu nie mają się gdzie udać, więc biją łechtaczkę w nocy wyobrażając sobie że sadzi je dorodny sąsiad z naprzeciwka. Połykają gorzką łzę i zasypiają na ramieniu bezradnego męża. Chwała tym bohaterkom cichej prawdziwej miłości! Bo to też jest prawdziwa miłość!

Natomiast zgadzam się z Panem Zygmuntem w całej rozciągłości, że od kobiet rozwiązłych trzeba się trzymać z daleka. Jestem tak uczulony na widok pięknej kobiety, że gdy się do mnie zbliża, to kiedyś biegłem do niej a dzisiaj uciekam jak od zarazy. To co powinno być jej ozdobą i atrybutem przyciągania jest oznaką hańby i moralnego trądu. Zagadnienie jest zresztą szersze i wiąże się ze zjawiskiem zwyrodnienia na tle digitalizacji światowej kultury. Pozdro

PS. Co do tego, że najpierw kobiety stworzyły matriarchat, walcząc z mężczyznami na pałki, maczugi i pięści, to nie ulega wątpliwości. Taki patriarcha jak Abraham miał nad sobą władzę kobiecego areopagu, w którego imieniu strugał wielkiego gieroja, ale musiał go słuchać ze strachem. Bóg, który mu nakazał się obrzezać też był rodzaju kobiecego, natomiast tajemniczy skrzydlaci "goście", którzy go odwiedzali przed obrzezaniem i w trzy dni po obrzezaniu byli młodzieńcami rodzaju żeńskiego - lub przynajmniej rodzaju "trzeciego", który nie jest rodzajem ani męskim ani żeńskim. Coś na ten temat mogliby powiedzieć poeci, którzy wyemancypowali się z rodzaju męskiego, w ten sposób, że po przesunięciu ich przez kobiety do stanu hermafrodycznego, uciekli spod władzy kobiet do świata wolności gdzie się nie jest ani mężczyzną ani kobietą, gdzie mogą tworzyć literaturę w której kobieta jest garścią ziemi, chyba że mężczyzna ją podniesie i uczyni całym światem. Mężczyzna jest podobny do Boga, ale kobieta (coś z Lucyfera) dąży do zawładnięcia nim w celu przebóstwienia. Czyż mężczyzna nie przebóstwia kobiety, nie żądając w zamian nic, czyli żadnego przebóstwienia w zamian, bo już mu to nie jest potrzebne jako Bogu? Nie może doznawać przebóstwienia już przebóstwiony, tak jak nie może zmoknąć już przemoczony.

Wie Pani, Zygmunt Krasiński swoją Delfinę do Mickiewicza, Słowackiego i Chopina... nazywał Boskim Sorento! Jakże możecie mówić że nie jesteście ubóstwiane? Tak jak Panią ubóstwia Pan Zygmunt, to rzadko który mężczyzna tak potrafi! Pozdro

Zygmunt Jan Prusiński Elementarz poezji miłosnej - Część IX


____________________________________________


Wiersze na topie:
1. ...o moja kochana... (10)
2. O szczupaku (10)
3. Udawany wieczór (10)
4. Marysia i Napoleon (10)
5. Joplin, Hendrix, Curtis i inni (10)

Autorzy na topie:
1. kaja-maja (132)
2. Super-Tango (126)
3. Hefajstos44 (94)
4. Romantyczny_Grabaż (90)
5. wie.rut (74)
więcej...