Wiersze poetów - poetyckie-zacisze.pl ZAPROPONUJ ZMIANĘ W SERWISIE
Logowanie:
Nick:
Hasło:
Zapamiętaj mnie
Odzyskaj hasło
Zarejestruj się
Dostępne opcje:
Strona główna
O serwisie
Regulamin
Zaproponuj zmianę
Indeks wierszy
Ranking autorów
Ranking wierszy
Dodane dziś (29)

Nowi autorzy:
- 6emmae1923gc9
- 7audreye8422eb7
- 7emmae5291gg5
- 2miac1622yr7
więcej...

Ostatnie komentarze:
Spotkanie ze Szczecinem
- Matthew Jannick Kovis
Dotknij...
- lucja.haluch
Wyżyny - doliny
- Matthew Jannick Kovis
Był
- wiewióra
więcej...

Dziś napisano 209 komentarzy.

Biuro matrymoniale

Biuro matrymoniale

Stanęła w drzwiach.
- I co córuś? Odrobiłaś lekcje?
- Nie mamusiu. Te całki to taka nuda. Masakra. Czego w tych szkołach uczą...
- A jest tatuś?
Krytycznym wzrokiem spojrzała na bałagan panujący w kuchni. Niepozmywany stos naczyń piętrzył się w zlewozmywaku. Podłoga była pełna plam i widać było kurz. Kuchenka zachlapana tłuszczem lepiła się od resztek jedzenia. Wiadro na śmieci wystawało z niedomkniętych drzwi szafki. Już z daleka widziała leżące obok puste plastikowe butelki po mleku, pogięte opakowanie po nektarze bananowym. Dalej nie miała odwagi zaglądać.
- Tatuś mi powiedział, że idzie na jakąś degustację, bo to okazja.
Westchnęła. No tak – pomyślała. - Co ja w nim widziałam na początku naszego małżeństwa ?
Wówczas były romantyczne spacery we dwoje, wspólne wycieczki w góry z innym zaprzyjaźnionym małżeństwem. Mieli tylko jedno dziecko, które chętnie szło w plener i nocowali wspólnie w namiocie. Mała miała jak na swój wiek zdumiewającą kondycję, była ciekawa przyrody i nie odstraszały jej niewygody noclegu pod namiotem. Podziwiali razem gwiazdy a gdy zasnęła, kochali się. Podobnie postępowali znajomi, właśnie to drugie małżeństwo. Nie mieli dzieci i dlatego chętnie pomagali ich córce, a nawet czasami nosili ją na barana. Licencjat mąż zdobył za pieniądze mamusi. Za jej namową rozpoczął pracę zawodową i szybko się zniechęcił, oczekując, że pracodawca będzie go podobnie hołubić jak własna mamusia. Szybko stracił pracę. Na początku wcale go to nie zmartwiło. Żona była farmaceutką i kontynuowała tradycje rodzinne. Jej rodzice mieli znana firmę produkującą nie tylko leki , ale specjalizowali się w produkcji kremów kosmetycznych. W domu nie brakowało pieniędzy. Jej teściowa miała temperament choleryczny i była bigoteryjną dewotką.
- Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela – mawiała często na spotkaniach rodzinnych. Teść przeważnie milczał
Trzasnęły drzwi. Jej pan i władca wtoczył się chwiejnym krokiem do mieszkania. Widać było, że wrócił już podpity.
- Wiesz, na tej degustacji to prawie nic nie podali do jedzenia. Jakieś krakersy, słone paluszki i owoce. Zgłodniałem porządnie. I jeszcze musiałem słuchać bzdetów – powiedział. - Tak się wkurzyłem, że chlapnąłem sobie później piwko. Dawaj obiad. Co, jeszcze nie gotowy?
- Przecież wiesz, że pracuję prawie cały dzień – powiedziała ugodowo. A obiad był w lodówce.
Jednak ręce jej się roztrzęsły i w pośpiechu rozlała trochę zupy. Pan i władca, nie czekając na obiad, wyłowił z lodówki dwie butelki piwa. Córka milczała. Prawie codziennie powtarzały się takie sceny.
A czytałam - pomyślała żona – następujące ogłoszenie. Gdzie to było? Nie pamiętam:

Bożena, 34, tłumacz. Pracuje w tłumaczeniach i uczy angielskiego. Jestem stuprocentową kobietą – ze wszystkimi tego konsekwencjami. Raz zdecydowana, innym razem całkiem...
Napisz do autora

« poprzedni ( 15 / 27) następny »

Lolita.ambrozow

dodany: 2019-06-13, 10:06:00
typ: życie
wyświetleń (45)
głosuj (6)


          -->> Aby głosować lub komentować musisz się zalogować.

Mądrallla 2019.06.14; 08:53:37
Fantastyczne opowiadanie
+++

wigor 2019.06.13; 17:47:44
Potrafisz pisać i zaciekawić czytelnika swoją prozą. Pozdrawiam ;-) +

lucja.haluch 2019.06.13; 13:23:38
Proza znakomita...i taka też bywa proza życia...i co z tym zrobić..Plus+
Pozdrawiam serdecznie...

kosta.woj 2019.06.13; 11:02:42
ciekawe i takie codzienne niemal dające się dotknąć choć nie lubię garów w zlewie

Wojciech M 2019.06.13; 10:57:00
Fantastyczne opowiadanie
+

adambielicz 2019.06.13; 10:22:33
przeczytałem od a do z -z zaciekawieniem- a bzdety zostawiam po 2-3 zdaniach


Wiersze na topie:
1. ORZECHOWA MIŁOŚĆ (13)
2. Lubię kwiaty , przepraszam to grzech (12)
3. Chłop nawet w nocy nie ma spokoju (11)
4. rysunkiem pisane (10)
5. list do W (10)

Autorzy na topie:
1. Super-Tango (195)
2. ZUZA-Kryga (155)
3. stokrotka33 (128)
4. aga9393 (112)
5. przyjaciel wiatr (106)
więcej...